Wysłany: 2007-11-29, 10:11 Jak Wam się oświadczył? ;)
A jak drogie pani, wasi narzeczeni się Wam oświadzczyli?
A może padli też na kolana przed waszymi rodzicami?
U mnie to było tak:
Planowaliśmy z Maćkiem wyjazd nad jezioro tuż po moim zakończeniu roku szkolnego. Więc 23.06, gdy ja tylko odniosłam kwiatki i czekoladki od uczniów do domu, momentalnie wyjechaliśmy.
Szcerze to nie spodziewałam się, że teraz mi się oświadczy. Byłam pewna, ze zrobi to raczej gdy pojedziemy w sierpniu do Paryża. Dlatego niczego się nie spodziewałam i miałam ogrooomną niespodziankę
Zatrzymaliśmy się tuż nad brzegiem wody, i Maciek poprosił mnie żebym wyszła z auta. Pokazał palcem nasz hotel, w którym mieliśmy mieszkać, a potem pociągnął mnie za rękę i weszliśmy na pomost. I nagle, mój zwariowany chłopak, wskoczył do ziiiimnej wody oczywiście pociagając mnie za sobą.
Nie ukrywam, że nie zaczęłam piszczec. Ale okej, umiem pływać, więc gdy wynurzyłam się na powierzchnię, starałam się zapytać jak najmliszym tonem:
"Kochanie dlaczego wrzuciłeś mnie do wody?" -jednocześnieodrzucałam do tyłu mokre włosy i siliłam sie na uśmiech.
I cóż... Maciek mnie wtedy objął, spojrzła tym swoim spijrzeniem na specjalne okazje i zapytał:
"Wyjdziesz za mnie?".
Słuchajcie, zaczęłam się śmiać Zanużyłam go pod wodę i pocałowałam, a potem gdy się wynurzyliśmy oznajmiłam, już z niewymuszonym uśmiechem:
"TAK!!!!!!!!!!!!!!".
Oczywiście gdy wyszlismy z wody, natychmiast dostałam pierścionek zareczynowy.
I gdy szliśmy cali przemoczeni do recepcji hotelu trzymając się za ręce, receptjonistka uśmiechnęła się do nas i powiedziała: "Pokój nr 23 dla narzeczonych".
No i to jest zwairowana histroia moich zaręczyn, któej nigdy nie zapomnę
Dołączyła: 16 Lip 2007 Posty: 447 Skąd: mam wiedzieć
Wysłany: 2007-11-30, 14:19
W wigilię pod choinką znalazłam prezent. Pudełko średniej wielkości:) Otwieram a tam pełno czekoladowych cukierków( dlatego takie ciężkie:) ) A między nimi małe zamszowe,czerwone serduszko. Marcin siedział koło mnie a ja się domyślałam co to:) Otworzyłam a tam śliczny pierścionek zaręczynowy. Marcin go wyjął i rzekł " Czy uczynisz mnie jeszcze bardziej szczęśliwym i zostaniesz moją żoną?", zakładając mi przy tym pierścionek na palec. Oczywiście odpowiedziałam,że tak:)
_________________ gdy w sercu nosisz złość
zanim wyjdziesz stąd zraniony
zostaw wojnę bo,
bo dokończyć ją możemy kiedy wrócisz tu,
tylko wróć
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum