Może mi ktoś podpowie jak zerwać z dziewczyna która jest we mnie zakochana, tak aby zrobić jej jak najmniej przykrości. Macie jakieś sposoby na zrywanie znajomości?
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 937 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2006-12-16, 22:10
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
Toś tematem zarzucił...
Zerwać... czyli związaliście się kiedyśtam. Kiedy? Jak długo chodziliście ze sobą? Czy Ją kochałeś? Mało wiemy. Im dłużej byliście razem, tym bardziej będzie boleć (Ją na pewno).
krzak napisał/a:
Macie jakieś sposoby na zrywanie znajomości?
Są różne; od rzucenia się/Jej pod pociąg (żart ), przez powiedzenie w twarz "to koniec" (średnio przyjemne), do stopniowego "informowania" o zbliżającym się rozstaniu.
Jestem za najdelikatniejszą wersją (- pociąg ); musisz/powinieneś Jej wyjaśnić jak wygląda wasz związek(?) z Twojej strony. Polecam SZCZERĄ rozmowę - to chyba najmniej nieprzyjemne.
I jeszcze jedno: jeśli chcesz z Nią zerwać definitywnie (znajomość też), to nie zostawiaj Jej nadziei na jakiś 'powrót'.
I nie opieraj się tylko na moim zdaniu.:)
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Ostatnio zmieniony przez Zombwbij 2006-12-16, 22:23, w całości zmieniany 1 raz
uuuuu nie zazdroszcze! Tylko ani waż sie jej przypadkiem powiedzieć że zostaniecie przyjaciołmi bo gorszego kopa chyba dac nie mozna. Nie ma delikatnych metod zrywania i nie ma na to atłasowych rękawiczek.
Kiedy? Jak długo chodziliście ze sobą? Czy Ją kochałeś? Mało wiemy.
normalna historyjka. poznaje dziewczyne(moze sie troche zauroczylem). jedno spotkanie, drugie, trzecie...itd. sprawy potoczyly sie zbyt szybko jak dla mnie. i zanim zauwazylem ze dla mnie bylo to tylko zauroczenie ona zdazyla sie juz zakochac. no i w tym momencie mam problem.
jusia_like napisał/a:
Tylko ani waż sie jej przypadkiem powiedzieć że zostaniecie przyjaciołmi bo gorszego kopa chyba dac nie mozna.
no niestety szkoda ze wczesniej sie nie poradzilem. teraz juz przekonalem sie jaka moze byc inpulsywna reakcja na te slowa. a wczesniej myslalem ze to dobre rozwiazanie.
ale dziewczyna nie odpuszcza. mowi ze zrobi wszystko abysmy byli razem. a mnie to juz przeraza.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Ostatnio zmieniony przez krzak 2006-12-17, 13:45, w całości zmieniany 2 razy
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 937 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2006-12-16, 22:55
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
krzak napisał/a:
dziewczyna nie odpuszcza. mowi ze zrobi wszystko abysmy byli razem. a mnie to juz przeraza.
To faktycznie może przestraszyć. Kobiety potrafią nawet irracjonalne rzeczy robić (nie żebym chciał straszyć, ale zalecam uwagę).
A tak przy okazji: ile Ona wiosen liczy? I jak długo się znacie?
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
no ma dziewietnasce lat. ale wydawalo mi ze dziewczyny w tym wieku mozna traktowac juz powaznie. a co drugiego pytania to nie byla to dluga znajomosc. pare tygodni.
teraz interesuje mnie tyklo czy jesli ja oleje to sie odczepi? czy jest jakis inny sposob na skonczenie tej znajomosci?
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Ostatnio zmieniony przez krzak 2006-12-17, 13:13, w całości zmieniany 1 raz
Hm..ciężka sprawa. Powiedz jej wprost i szczerze, że sytuacja Cię przerosła, że jeszcze nie jesteś gotowy, co do swoich uczuc i że nie chcesz z nią byc. To może nie za przyjemne rozwiązanie, ale znielubi Cię i nie będzie odczuwała tego cierpienia po rozstaniu.
_________________ "Love is my religion,
Love is my religion,
Love is my religion,
I'll take you to the temple tonight"
jakbym była na jej miejscu to chyba wolałabym zebyś mi prosto i otwarcie powiedział że to koniec bez mozliwości ciągu dalszego ;] I tu masz 2 możliwości: jęsli Cię zrozumie to luzz po problemie; jeśli Cie nie zrozumie to .... wyłącz tel i przechodź koło niej jak kolo powietrza - drastyczne ale sama sie o to prosi ;p
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum