S± ze sob± miesi±c i od razu ona ma mu bezgranicznie ufaæ? Przecie¿ jeszcze dobrze go nie zna.
A to ¿e mu nie ufasz... Nie dziwiê siê i przyznam Ci to szczerze. Trudno jest zaufaæ sobie nawzajem w dzisiejszym ¶wiecie, który pe³en jest oszustwa i zdrady. A o mê¿czyznach pie**oli siê g³upoty, ¿e u nich to naturalne. Co gorsza niektórzy bior± to do siebie
Ja mam wspania³ego ch³opaka, który wiem, ¿e kocha mnie bezgranicznie, ponad wszystko, ale d³ugo nie potrafi³am mu zaufaæ, bo... bo nie! Nadal czasem walczê ze sob± w ¶rodku, by mu nie robiæ wyrzutów O TO, CZEGO NIGDY NIE ZROBI£.
Jak facet kocha, to takie s³owa sprawiaj± mu przykro¶æ.
Je¶li chodzi o mnie to gdybym facetowi nie umia³a zaufaæ to nie tworzy³abym z tym facetem zwi±zku. Raczej poczeka³abym a¿ to zaufanie zrodzi³oby siê, a je¶li by siê nie pojawi³o - to dosz³abym do wniosku, ¿e to nie jest to.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, ¿e nie, to go w mordê!"
'Ooo, jak on mi strasznie poka¿e!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczê!!!' wszystko gra
Owieczka masz racjê. to jest ¶wie¿y zwi±zek i ¿eby by³o zaufanie trzeba sie lepiej poznaæ. nie wydaje mi siê ¿e w miesi±c zd±¿yli siê doskonale poznaæ. jeszcze zaczniesz mu ufaæ. (tylko ¿eby nie da³ ci powodów ¿eby by³o inaczej)
_________________ Nic na ziemi nie dzieje siê bez przyczyny...
Je¶li chodzi o mnie to gdybym facetowi nie umia³a zaufaæ to nie tworzy³abym z tym facetem zwi±zku. Raczej poczeka³abym a¿ to zaufanie zrodzi³oby siê, a je¶li by siê nie pojawi³o - to dosz³abym do wniosku, ¿e to nie jest to.
Znów siê powtórze i napisze ponownie, ¿e w³a¶nie po to z Nim jestem, ¿eby nabraæ do Niego zaufania. My¶lê, ¿e tak bêdzie ³atwiej (bêd±c ze sob±) ni¿ próbowac Mu zaufaæ gdyby¶my siê tylko kolegowali... bo tak w pewien sposób On jest 'moj' -oczywi¶cie nie dos³ownie. Nie da³ mi konkretnego pwoodu, o tym te¿ ju¿ wspomina³am. Po prostu nie ufam nikomu za piêkne oczy. Na to On musi sobie zapracowaæ. A zosta³am ju¿ wiele razy skrzywdzona wiec nie chce prze¿ywac tego samego po raz kolejeny dlatego jestem teraz ostro¿na.
Cytat:
w koñcu go kochasz.
karolka89- oj tego nie powiedzia³am...:) Na pewno mi na Nim zalezy,na pewno chcê z Nim byc, na pewno jestem zauroczona... ale czy Go kocham... hmm to za du¿e s³owo jak po miesi±cu bycia ze sob±..[/scroll]
Do³±czy³a: 11 Mar 2006 Posty: 2385 Sk±d: Czêstochowa
Wys³any: 2007-07-29, 17:25
Polecaj±cy: bierdonka
eeee fajnie , ale np u mnie ja wyje¿dza³am na wakacje z kolezankami , on wyjezdza³ z kolegami i nie s±dze by mi kiedykolwiek przesz³o przez mysl ze mnie tam zdradza czy co¶ ;] NO sorry zaufanie to podstawa , je¶li tego nie ma to daj sobie spokój.
A wyje¿dzanie na wakacje z w³asn± paczk± to chyba normalne nie ? Bedziesz mu tego zabraniaæ ? Moze w ogole mu zabroñ wychodzenia z domu tak dla pewno¶ci ;]
w³a¶nie po to z Nim jestem, ¿eby nabraæ do Niego zaufania. My¶lê, ¿e tak bêdzie ³atwiej (bêd±c ze sob±) ni¿ próbowac Mu zaufaæ gdyby¶my siê tylko kolegowali... bo tak w pewien sposób On jest 'moj' -oczywi¶cie nie dos³ownie
widzisz, ja podchodzê do tego zupe³nie inaczej, tworzê z kim¶ zwi±zek, bo jestem pewna swoich uczuæ, ufam komu¶, pod±¿aj±c za Twoim tokiem rozumowania, to powinnam tworzyæ zwi±zki z ka¿dym napotkanym facetem, którego polubiê - w koñcu bêd±c z nim mo¿e nabiorê do niego zaufania, a mo¿e nawet pokocham, a jak nie, to mo¿na spróbowaæ z innym - w koñcu komu¶ mo¿e zaufam
To nie dla mnie, ale ka¿dy ma wybór i postêpuje tak, jak czuje.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, ¿e nie, to go w mordê!"
'Ooo, jak on mi strasznie poka¿e!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczê!!!' wszystko gra
Colorblind- to niezupe³nie jest tak. Jestem z Nim NIE dlatego, ¿e trochê Go polubi³am, lub dlatego, ¿e siê mn± zainteresowa³, ani dlatego, ¿e jestem zdesperowana czy co¶ w tym stylu. Faktycznie tak to mo¿e wygl±dac, ale tak nie jest. Zanim Go pozna³am spotka³am naprawdê wielu facetów, ale z ¿adnym z Nich nie chcia³am tworzyæ zwi±zku. Z NIM zdecydowa³am siê byæ bo wiem, ¿e jest warto¶ciowy, ¿e siê stara, ¿e Mu zale¿y zarówno jak mi. Wiem, ¿e zas³uguje na moje zaufanie. I oczywi¶cie w pewnym stopniu ju¿ Mu zaufa³am. Kwestia jest mojego prze³amania siê. Sam fakt, ¿e akurat JEMU chcê zaufaæ oznacza, ¿e nie jest pierwszym lepszym ch³opakiem, którego spotka³am. Po prostu to, ¿e z Nim jestem zonacza, ¿e tak± szanse dosta³ bo z tego ile Go znam wiem, ¿e jest zupe³nie inny ni¿ moi poprzednio faceci.
To trochê wyjasnie sprawe ?
Z NIM zdecydowa³am siê byæ bo wiem, ¿e jest warto¶ciowy, ¿e siê stara, ¿e Mu zale¿y zarówno jak mi. Wiem, ¿e zas³uguje na moje zaufanie. I oczywi¶cie w pewnym stopniu ju¿ Mu zaufa³am. Kwestia jest mojego prze³amania siê. Sam fakt, ¿e akurat JEMU chcê zaufaæ oznacza, ¿e nie jest pierwszym lepszym ch³opakiem, którego spotka³am. Po prostu to, ¿e z Nim jestem zonacza, ¿e tak± szanse dosta³ bo z tego ile Go znam wiem, ¿e jest zupe³nie inny ni¿ moi poprzednio faceci
to piêkne, co napisa³a¶, jednocze¶nie odpowiedzia³a¶ sobie na swój pierwszy post...
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, ¿e nie, to go w mordê!"
'Ooo, jak on mi strasznie poka¿e!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczê!!!' wszystko gra
Tak naprawdê to nie rozumiem tego co tutaj napisa³as... po pierwszee wydaje mi siê ¿e tak naprawdê sama nie wiesz czego chesz.
piszesz ¿e PROPONOWA£ ci wyjazd z tob± a ty siê nie zgodzi³a¶ wiêc wina jest twoja bo gdyby¶ by³a z nim na miejscu przekona³aby¶ siê o wszystkim
kumple przewa¿nie jezdza razem i to cale nie znaczt ze jada dla rozrywki typu zdrady swoich lasek
a tak naprawde skoro mu nie ufasz to po co z nim jestes?? odpowiedz sobie sama na t pytanie
pozdrawia cie
Mo¿e przeczytaj kilka razy to co tutaj napisa³am a wtedy zrozumiesz, a je¶li nie -trudno. Nie wszyscy musz± rozumieæ moj± sytuacjê. Wiem czego chcê. Tak proponowa³ mi wyjazd a ja siê nie zgodzi³am i wcale nie uwa¿am, ¿eby to by³a moja WINA -poza tym jak± Ty masz winê na my¶li ?
Cytat:
gdyby¶ by³a z nim na miejscu przekona³aby¶ siê o wszystkim
z tego co napisa³a¶ paulinusiu to wynika, ¿e gdybym z Nim tam by³a to nie mia³abym powodu do martwienia siê o Niego bo mog³abym Go na bie¿±co kontrolowaæ. Tylko, ¿e nie o to chodzi. Chcê Mu ufac nawet jak bêdzie baaaaardzo daleko. Ci±gle siê powtarzam w tych odpowiedziach... Na ostatnie Twoje pytanie udziela³am odpowiedzi chyba w ka¿dej mojej wypowiedzi w tym temacie wiêc uwa¿am za zbêdne powtarzanie tego który¶ raz.
£atwo siê mówi osobom, które tego nie czuj±, ale na prawdê trudno jest ¿yæ z takim czym¶,... Choæ cz³owiek czasem chce byæ inny, chce "laæ" na takie sprawy ale nie potrafi.. Tu nie jest tak ¿e siê nie ufa, tu toczy siê gra strachu i mi³o¶ci.
rozumiem,ze mu nie ufasz skoro wcale go tak dobrze nie znasz ;> jednak z 2 strony szkoda troche,ze odmowilas wspolnego wyjazdu ;> moglas wziasc ze soba kumpele nawet do towarzystwa skoro on jechal z kumplami...mielibyscie swietna okazje do poznania sie blizej...jesli czujesz do niego cos glebszego to musisz teraz troche pocierpiec,zeby pozniej moglo sie wszystko ustabilizowac
_________________ bez najmniejszych szans w pijackim szale rujnuj±c ca³y ¶wiat... ^^
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum