Wysłany: 2008-04-24, 20:24 Klamstwo, konsekwencje i roznica wieku...
Od 3 miesiecy rozmawiam z kolesiem, ktorego poznalam przez internet... Swietnie sie dogadujemy, ja w sumie bardzoo rzadko nawiazuje takie wirtualne znajomosci, jesli juz, najczesciej przypadkiem i tak tez bylo jesli chodzi o Niego... Wszystko byloby swietnie, bo uwielbiam z Nim pisac, malo spotykam osob, ktore sa takie jak On, rzadko zdarza mi sie to nawet na co dzien, nie mowiac juz wirtualnie...
Tylko jest jeden problem w calej tej 'sielance'...
Na poczatku tej naszej znajomosci, ja kompletnie nie bralam pod uwage tego, ze potrwa ona dluzej niz kilka dni... a jednak nie wiedziec kiedy, wszystko sie rozwinelo w blyskawicznym tempie i w sumie wymknelo sie tez spod mojej kontroli... A teraz mam problem, bo na samym poczatku napisalam mu, ze mam 19 lat, czyli 2 lata mniej niz On i wyslalam tez nie moje zdjecie... No i nie przejmowalam sie tym klamstwem kompletnie, bo poczatkowo ta znajomosc byla dla mnie bez znaczenia, do momentu az ostatnio uswiadomilam sobie, ze jednak On stal sie dla mnie kims waznym.
Bo jednak nie pisalabym z Nim 3 miesiace kilka godzin dzienie, gdyby bylo inaczej
Dlatego postanowilam, ze powiem mu prawde, czyli, ze mam 3 lata mniej, niz mu podalam, ze zdjecie nie bylo moje...
Tylko, ze martwi mnie roznica wieku, jaka jest miedzy nami... Bo ja mam 16, On 21, wiec nawet gdyby po dowiedzenie sie jaka jest sytuacja chcial kontynuowac znajomosc, w co watpie, to nie wiem, czy np zwiazek w tym wieku ma szanse...
Bo niby 5 lat to nie jest duzo, ale w tym przypadku 16 / 21 ma chyba duze znaczenie...
Dlatego chcialabym zapytac Was, co sadzicie o takiej roznicy, w ogole o zwiazku z w tym wieku ?
Czy gdybyscie w kregu Waszych znajomych mieli taka pare, to komentowalibyscie to w jakis sposob, czy stwierdzili, ze skoro sie dogaduja, to wiek nie ma znaczenia... ?
Bo nie ukrywam, ze martwi mnie tez ewentualna reakcja otoczenia, komentarze jego i moich znajomych...
A drugie pytanie - glownie do facetow
Czy na miejscu tego kolesia, po dowiedzeniu sie prawdy w ogole chcielibyscie kontynuowac taka znajmosc ?
Jakoś nie widzę sensu by wszystkim nieznajomym mówić całą prawdę. Więc ja Ci się nawet nie dziwię Faktem jest, że Twoim wieku 5 lat różnicy to dużo ale moim zdaniem nie powinno być to przeszkodą by kontynuować znajomość.
czarnakiecka napisał/a:
Czy gdybyscie w kregu Waszych znajomych mieli taka pare, to komentowalibyscie to w jakis sposob, czy stwierdzili, ze skoro sie dogaduja, to wiek nie ma znaczenia... ?
Ja bym tego nie komentował. Ale czy musicie być od razu parą? Bez pośpiechu.
_________________ "Cóż najtrudniejsze z wszystkiego?
A prostym wydaje się zgoła:
Dojrzeć spojrzeniem własnym
To, co się przed nim nie chowa"
Dołączył: 09 Wrz 2006 Posty: 1334 Skąd: Hueco Mundo
Wysłany: 2008-04-25, 09:44
zbych1112 napisał/a:
czarnakiecka napisał/a:
Czy gdybyscie w kregu Waszych znajomych mieli taka pare, to komentowalibyscie to w jakis sposob, czy stwierdzili, ze skoro sie dogaduja, to wiek nie ma znaczenia... ?
Ja bym tego nie komentował. Ale czy musicie być od razu parą? Bez pośpiechu.
To zalezy od ludzi. Są tacy, którzy lubią się doczepiać do takich rzeczy. Pożniej mozna uslyszeć dziwne uwagi na swój temat.
Co do samego meritum, to troche źle zrobilas, trza było mu powiedzieć od razu. Teraz chłopak może sie zrazić. a już wysyłanie nie swojego zdjęcia to zachowanie rodem z chatów. (tzn. koledzy tak robili )
Czyzbys nie znala powiedzenia wiek nie gra roli ??
Zauwaz ze mezczyzni dojrzewaja pozniej.... czyli tak na oko szacujac w wieku 21 lat facet zachowuje sie jak kobieta majaca 18scie lat czyli ogolnie rzecz biorac jest pomiedzy wami roznica wieku 2 lata to chyba juz nie ma znaczenia prawda ??
Napisz mu cala prawde sklam badz nie, ze masz kompleksy odnosnie swojego wieku i wygladu i po sprawie .... a to wydaje mi sie wszystko takie oczywiste ...
Troszkę postąpiłaś lekkomyślnie.Ale nie uważam by był to też powód do zrywania znajomości,tym bardziej jeśli jemu choć trochę zależy-a tak mi się wydaje.
Pewnie będzie zawiedziony,że go okłamałaś,ale to minie(tak myślę).
A co do samego związku.Ja sama w takim jestem od 3 lat.Kiedy zaczynaliśmy ja miałam 15,a on 20.Jak widać układa nam się mimo tej różnicy wieku,po pewnym czasie to się po prostu zaciera między wami.Co do samych znajomych to nie komentowali tego jakoś głupio,a przynajmniej nikt mi czegoś takiego głupiego w oczy nie powiedział.Rodzice tylko odbyli z nami rozmowę na początku odnośnie naszych zamierzeń-że skoro pakujemy się w taki związek to już powinno być to trochę poważniejsze,bo związek taki na dwa tyg nie ma sensu.Ale po przekonaniu że nikt z nas nie ma takich planów zaakceptowali to,a teraz tak się polubili,że co chwile proszą jego o pomoc w czymś,albo na odwrót(choć to wiadomo rzadziej).Także to wszystko zależy od pary tworzącej ten związek.Możesz spróbować,ja nie żałuję swojej decyzji.
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
Jakoś nie widzę sensu by wszystkim nieznajomym mówić całą prawdę. Więc ja Ci się nawet nie dziwię
no wlasnie tez sie tak usprawiedliwiam
I niby On nie moze miec pretesnji, ze oklamalam Go na poczatku tej znajomosci, ale juz duzo gorzej cala sprawa wyglada, jesli wezmie sie pod uwage fakt, ze ja przez 3 miesiace tego nie wyprostowalam
Przynajmniej tak mi sie wydaje patrzac na to z Jego punktu widzenia...
zbych1112 napisał/a:
Ale czy musicie być od razu parą?
Jasne, ze nie
Ja tam w sumie nawet nie wyobrazam sobie wiazac sie z kims, kogo znam tylko tak wirtualnie, ale tez zdaje sobie sprawe, ze gdyby jednak ta znajomosc trwala nadal juz tak w realu, to On pewnie szybko stalby sie dla mnie kims wiecej...
Wiec to tylko takie hipotetyczne zalozenie, na wypadek, gdyby mialo z tego cos wyniknac
Tynka88 napisał/a:
Napisz mu cala prawde sklam badz nie, ze masz kompleksy odnosnie swojego wieku i wygladu i po sprawie .... a to wydaje mi sie wszystko takie oczywiste ...
hah... ale juz nie che klamac
Chyba mu napisze, ze to dlatego nie powiedzialam prawdy, bo poczatkowo nie traktowalam Go powaznie... Tylko juz kompletnie nie wiem jak wyjasnic, czemu potem tego nie odkrecilam...
Niby wmawiam sobie, ze skoro sie dogadujemy, to moze ten wiek nie ma znaczenia... aaale nie wiem jak faceci patrza na takie sprawy
Leilah napisał/a:
Kiedy zaczynaliśmy ja miałam 15,a on 20.
No to w sumie jeszcze wczesniej
Tym bardziej dziwie sie, ze wam sie udalo, ale moze to faktycznie nie kwestia wieku, tylko charakterow
Ja jak miałam 16 lat chodzilam z facetem, ktory mial 21. To nie jest problem jesli sie dogadujecie. Co do Twojego kłamstwa- istnieje duze prawdopodobieństwo,że w pierszej chwili sie wkurzy i nie bedzie chcial z Toba gadac. Jesli spodobasz mu sie na prawdziwej fotce istnieje duze prawdopodobienstwo,że Ci wybaczy;)
Wysłany: 2008-05-02, 15:14
Polecający: sama je odnalazłam :D
w sumie dopiero jak powiesz mu prawde bedziesz mogla przejmowac sie, czy zwiazek pomimo takiej roznicy wieku(w sumie nie takiej wielkiej), to dobry pomysl... poza tym z tego co wiem jeszcze sie spotkaliscie tak w realu, wiec.... a roznie to bywa,nie ma to jak rozmowa na zywo...
_________________ "- Boję się.
- To dowód, że kochasz życie."
Hmm... prosta sprawa. Jeśli gościowi zależy na znajomości z tobą zapewne nie będzie przejmował się twoim wiekiem, ani tym, że skłamałaś ze zdjęciem. różnica wieku jak dla mnie niewielka, wyślij mu swoje zdjęcie i galanta Hah, 2 lata temu też tak miałam ;]
różnica nie jest az tak widoczna, sprawa jest dosc prosta jesli chłopakowi zalezy na Tobie jakos dziewczynie do pogadania to nie masz co sie martwic jego reakcją, a jak chciałby sie z Tobą widywac i byc moze liczy na cos wiecej, na jego miejscu poczuł bym sie zawiedziony. Nie martw sie jak jest w miare ogarniętny i ma troche oleju w głowie, wsio bedzie ok
_________________ "Seks bez miłości to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z najlepszych."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum