Jest sobie facet który w moim rejonie nie ma dobrej opinii. Mówią o nim że największy cham, dupczyciel i nie wiem co jeszcze. Przez koleżankę poznałam go bliżej. Stwierdziłam, ze to naprawdę fajny facet.Naprawdę go polubiłam. Miałam do niego troszkę uprzedzenie, ale po jakimś czasie przeszło. Teraz jesteśmy razem koło 3miesiecy i jest dla mnie naprawdę kochany. Cały czas powtarza jak mnie kocha;] naprawdę uważałam, że się zmienił... Często miałam wyrzuty sumienia, że go niekiedy odtrącam. On cały czas sie obrażał. ale widząc jaki wtedy jest smutny serce mi sie krajało. Myślałam sobie "on musi mnie naprawdę kochać". A mnie nawet trudno było wypowiedzieć te słowa;/
Niedawno dowiedziałam się, że jego sąsiadowi mówił, że zerwie ze mną jak mnie przeleci. Wtedy to będzie koniec. Opowiadał też że jak już ze mną był jeździł sobie z kolegami na jakieś panienki i rżnęli je w grupowo.
Wtedy sobie pomyślałam, że on się nie zmienił, że mnie ma daleko gdzieś, że jemu chodziło tylko o jedno. A ja się dziwiłam, czego od jakiegoś czasu się do mnei nie odzywa;/ Zrobił co miał zaplanowane i baj baj kobito. A ja myślałam, że mu na mnei zależy i że jest innym człowiekiem. Jednak nie;/
Wszyscy mnie przed nim ostrzegali, mówili, że jestem pojebana, że się z nim zadaje, a ja głupia myslałam że on jest inny... a teraz nie wiem sama co mam o tym mysleć. Czy on jest aż takim dobrym aktorem? Miał mnie naprawdę w dupie? Czy jemu chodziło tylko o jedno? Nie wyobrażam sobie teraz nawet z nim rozmawiać... boję się naszego spotkania. .. Co robić?
Chyba naprawdę miał Cie gdzieś. Daj sobie z nim spokój, dla swojego dobra. Wkurwiają mnie tacy bo potem wiele dziewczyn mysli, że faceci to naprawdę takie skurwiele.
Jak wiedzialas, ze taki jest to po co zaczynalas?! Dziewczyno, a po co chcesz sie z Nim znowu spotakac??? Takiego drania omijala bym szerokim łukiem!!!! Jeszcze żeby sie chwalic, ze rżnął inne panienki gdzies tam......, to az rzygać sie chce!!! Czyli One musialy byc tak samo glupie i puszczalskie jak On sam!!!! A Ty Kochalas sie z Nim?? Bo tak wnioskuje z Twojego postu!!!! Pozdro
Po co się w to pakowałaś, jak wiedziałaś jaką on ma opinie, przecież nie wyrobił jej sobie ot tak, bez powodu. Byłaś kolejną ,,zdobyczą''. No cóż, stało się. Na błędach się uczymy. Następnym razem pewnie dziesięć razy się zastanowisz, zanim wpakujesz się w coś takiego. A co do spotkania, o którym piszesz, nie rozumiem po co masz się z nim spotkać? Dziewczyno, najlepiej zapomnij o tym draniu i skurw....
_________________ Była to jedna z tych nocy, w których nie ma nadziei na świt.
Po co się w to pakowałaś, jak wiedziałaś jaką on ma opinie, przecież nie wyrobił jej sobie ot tak, bez powodu. Byłaś kolejną ,,zdobyczą''.
Nie zawsze wszystko jest takie oczywiste. Czasem chcemy związać się z kimś, by na własnej skórze przkonać się, czy chłopak, o którym krąży zła opinia, rzeczywiści niczego sobą nie reprezentuje. Często ludzie się zmieniają i to też może być argumentem autorki tematu. Ten chłopak nie jest jednak typem człowieka, który chce naprawiać błędy przeszłości i któremu zależy na dobru dziewczyny z którą jest, ale gdyby sciana00 z nim nie była, nie przekonałaby się, że jest zwykłym palantem i kto wie, może żałowałaby, że nie dała mu szansy. Zawsze lepiej przeżyć coś takiego, żeby potem nie popełnić dwa razy tego samego błędu, w ten sposób kolekcjonujemy bagaż doświadczeń i jesteśmy mądrzejsi. Nie ma co się łamać! Na jednym facecie świat się nie kończy. Jest wielu innych chłopaków, którzy szanują dziewczynę i są w stanie naprawdę ją pokochać, więc będzie dobrze
_________________ "Idąc do przodu,
patrz, czy zostawiasz ślady,
po których mógłbyś wrócić."
a ja ci powiem, ze moja koleżanka z klasy też miała taki sam problem ze swoim chłopakiem, że ma na wsi niedobrą reputację, ze pije i baluje z każdą panną "to tu to tam", ja też jak inni nie byłam za tym żeby oni coś razem, ale tak po dłuższym czasie to sama się przekonała że to były plotki a także że i on też z mądrzał i teraz się sobą cieszą.Nie chce bronić twojego chłopaka ale pomimo wszystko powinnaś się z nim spotkać i powiedzieć co cię gryzie i ze nie tolerujesz czegoś takiego.Przemyśl sprawę jeszcze raz, powodzenia 3mam kciuki
_________________ Posłuchaj głosu serca...ono choć małe...prawde zawsze powie
Dołączyła: 16 Lip 2007 Posty: 435 Skąd: mam wiedzieć
Wysłany: 2007-08-10, 10:18
sciana00, a ja Ci powiem, że to nie Twoja wina ,że się zakochałaś. Niech inni mówią co chcą ale założę się, że wiele kobiet pociąga niegrzeczny chłopiec. Tyle, że nie każda ma odwagę do takiego startować . Myślę,że nie masz po co tłumaczyć się z tego zakochania (zauroczenia).
Druga sprawa ;w psychologii istnieje pojęcie "syndrom dobrej wróżki" sporo babek go ma, tylko nie każda jest tego świadoma( ja niestety mam ).Polega on na tym , że myślimy że poprzez miłość (niczym magiczna różdżka) "uzdrowimy" partnera. Że zmienimy jego złe nawyki, że dzięki nam stanie się lepszym człowiekiem. Niestety to nieprawda!
Co do reszty, to jeśli jesteś pewna , że to wszystko to prawda, że cie zdradza itp. to zakończ to. Tacy faceci się nie zmieniają.....
_________________ gdy w sercu nosisz złość
zanim wyjdziesz stąd zraniony
zostaw wojnę bo,
bo dokończyć ją możemy kiedy wrócisz tu,
tylko wróć
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum