Wysłany: 2008-01-20, 22:41 kocham i sypiam z powaznie zajetym chlopakiem...
No więc moj problem jest dosc banalny. Sypiam z facetem, ktory jest zareczony i juz za niedlugo bedzie sie chcial zenic. Gdy jestesmy razem jest naprawde bosko, ale wiem, że On z niej nie zrezygnuje. Męczy mnie ta sytuacja. Cholernie mi na nim zalezy i juz nie wiem co mam robic.. Wycofac sie czy brnac w to dalej... Jest sens??
Wysłany: 2008-01-20, 22:50 Re: kocham i sypiam z powaznie zajetym chlopakiem...
Gabriela1234 napisał/a:
No więc moj problem jest dosc banalny. Sypiam z facetem, ktory jest zareczony i juz za niedlugo bedzie sie chcial zenic. Gdy jestesmy razem jest naprawde bosko, ale wiem, że On z niej nie zrezygnuje. Męczy mnie ta sytuacja. Cholernie mi na nim zalezy i juz nie wiem co mam robic.. Wycofac sie czy brnac w to dalej... Jest sens??
Na glowe upadlas?? Jakie brnac? Nie widzisz ze facet Cie wykorzystuje? Malo tego, wiesz nawet ze na wspolna przyszlosc nie ma szans... Tak na marginesie to mi sie niedobrze robi jak widze ciagle to nowe pytania tego typu... Typek zdradza swoja narzeczona a Ty chcialabys sie z nim zwiazac... zastanow sie co soba reprezentujesz zanim znowu wyjedziesz z czyms takim... Wskakujesz mu do lozka nie zadajac niczego w zamian... Zero szacunku dla takich jak Ty! Powiedzialbym Ci co mam dla Ciebie i Tobie podobnym ale nie chce zeby mnie zbanowali.....
Nie, dziewczynko nie ma sensu!
_________________ Ludzi należy albo zjednywać sobie pieszczotą, albo niszczyć, bo za drobne krzywdy będą się mścili, a doznawszy wielkich nie będą już w stanie.
jaro21_89 a zakochałeś sie kiedys?? Bo widac nie rozumiesz o co mi chodzi.. ja nie widze swiata poza nim... A nadzieja jest i bedzie...
ale to jak taki cwany jestes to powiedz mi jak sie wycofac jak zapomniec hmm??
jaro21_89 a zakochałeś sie kiedys?? Bo widac nie rozumiesz o co mi chodzi.. ja nie widze swiata poza nim... A nadzieja jest i bedzie...
ale to jak taki cwany jestes to powiedz mi jak sie wycofac jak zapomniec hmm??
Ja jestem zakochany...
A jak zapomniec? W zasadzie to raczej nie udzielam rad takim jak Ty.... Najpierw to musisz odejsc a czas zagoi rany... Tak zeby nie bolalo to sie niestety nie da....
_________________ Ludzi należy albo zjednywać sobie pieszczotą, albo niszczyć, bo za drobne krzywdy będą się mścili, a doznawszy wielkich nie będą już w stanie.
takim jak ja?? to moze powiesz mi jaka ja jestem chetnie sie dowiem bo widac znasz mnie lepiej niz ja sama, nie rob ze mnie jakiejs szmaty bo taka nie jestem
a skoro jestes zakochany powinienes mnie zrozumiec
takim jak ja?? to moze powiesz mi jaka ja jestem chetnie sie dowiem bo widac znasz mnie lepiej niz ja sama, nie rob ze mnie jakiejs szmaty bo taka nie jestem
a skoro jestes zakochany powinienes mnie zrozumiec
Niestety to slowo zaliczane jest do srednio wulgarnych, oraz negatywnie nacechowanych emocjonalnie wiec nie powiem.... Ale na pewno wiesz co mam na mysli... Argumenty przedstawilem wczesniej... A jesli chodzi o zrozumienie to niestety nie szukaj go u mnie... Ja bym sie nie wpakowal w taka sytuacje jak Ty... Byc moze nie wiedzialas, no ale w takim razie typek Cie oklamal i jest gowno wart.... Moze troche szerzej opiszesz okolicznosci w ktorych sie poznaliscie... Mialbym wtedy troche lepszy oglad na cala ta sytuacje (ktora jest moim zdaniem prosta jak drut i oczywista)....
_________________ Ludzi należy albo zjednywać sobie pieszczotą, albo niszczyć, bo za drobne krzywdy będą się mścili, a doznawszy wielkich nie będą już w stanie.
A ch*** prawda. Zrobilbys dokladnie tak samo, sam twierdzisz ze jestes zakochany wiec wyobraz sobie ze Twoja wybranka ma kogos a Ty za nia szalejesz. Nie walczyl bys o nia?? nie wierze...
a co do mojej sytuacji to poznalismy sie ZANIM zaczal by z ta ... dziewczyna cos tam swirowalismy. Wtedy wiem, ze mu zalezalo ale przyznaje sie ze to ja zakonczylam te flirty i oczywiscie opamietalam sie dopiero wtedy gdy byl juz z ta panna.
A ch*** prawda. Zrobilbys dokladnie tak samo, sam twierdzisz ze jestes zakochany wiec wyobraz sobie ze Twoja wybranka ma kogos a Ty za nia szalejesz. Nie walczyl bys o nia?? nie wierze...
Ja najpierw sie dowiaduje czy obiekt moich westchnien ma kogos i unikam tej sytuacji... a gdyby dziewczyna jakims cudem to zataila (mozna tylko gdybac bo ja niedalbym sie nabrac) to bym poprostu typa delikatnie mowiac odstraszyl....
Gabriela1234 napisał/a:
oczywiscie opamietalam sie dopiero wtedy gdy byl juz z ta panna.
W temacie napisalas ze sie z nim spotykasz (sypiasz).....
_________________ Ludzi należy albo zjednywać sobie pieszczotą, albo niszczyć, bo za drobne krzywdy będą się mścili, a doznawszy wielkich nie będą już w stanie.
Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 553
Wysłany: 2008-01-21, 00:38
troche to dziwne...dziwi mnie to ze jesli wiesz ze sa razem, maja wziac slub, nadal chcesz walczyc o niego. Zostaw go, niech bedzie szczesliwy z nia. I teraz pomysl czy Ty bys chciala zeby Twoj facet z ktorym w krotce bierzesz slub chodzil do innej panny i kochal sie z nia
ja jakos nie umiem tego zrozumiec...ale pewnie powiesz ze jestem jeszcze dziecko i gowno wiem o zyciu xD
_________________ Jaki cel ma życie kiedy sensu brak...?
Niech płynie krew w żyłach Twych, rozcieńczona nadzieją przyszłych dni...
Oczy zalane łzami ukazują, jak ludzie się traktują...
W temacie napisalas ze sie z nim spotykasz (sypiasz)....
Noo bo tak jest spotykam sie z nim (oczywiscie nie tylko po to zeby sie z nim przespac)
ale chcialam podkreslic ze spotykalam sie z nim juz jeszcze wczesniej ale znudzilo mi sie i to popierdzielam Go(i to byl moj blad), ale jakis czas pozniej przypadkiem sie spotkalismy potem niewinny smsik z mojej strony i znowu sie widujemy (spedza ze mna duzo wiecej czasu niz z nia)
[ Dodano: 2008-01-21, 00:54 ]
olenkaa1690 napisał/a:
dziwi mnie to ze jesli wiesz ze sa razem, maja wziac slub, nadal chcesz walczyc o niego
noo widzisz... Ciebie to dziwi a ja staram po prostu sie walczyc o swoje.
Są chwile kiedy zastanawiam sie po co ja wogole sie o niego staram, ale kiedy On mi mowi ze uwielba ze mna rozmawiac, spedzac ze mna czas i takie tam to az mi sie cos robi...
Musze przyznac ze nie mam pojecia co to znaczy....
Gabriela1234 napisał/a:
(spedza ze mna duzo wiecej czasu niz z nia)
No super, a Ona co w tym czasie robi??
[ Dodano: 2008-01-21, 00:58 ]
Gabriela1234 napisał/a:
ale kiedy On mi mowi ze uwielba ze mna rozmawiac, spedzac ze mna czas i takie tam to az mi sie cos robi...
Najzwyczajniej w swiecie klamie... Pasuje mu ta sytuacja... Dlatego w ten sposob zatrzymuje Cie przy sobie... Nie chodzi mu o zadne rozmowy tylko o seks... Nie badz naiwna....
_________________ Ludzi należy albo zjednywać sobie pieszczotą, albo niszczyć, bo za drobne krzywdy będą się mścili, a doznawszy wielkich nie będą już w stanie.
Ona pracuje ale cale popoludnia ma wolne. Zawsze znajdzie jakis powod zeby sie z Nim nie musiec widziec, za cholere Jej nie rozumiem bo jakbym miala takiego faceta spedzalabym z nim kazda wolna chwile
jaro21_89 napisał/a:
Najzwyczajniej w swiecie klamie... Pasuje mu ta sytuacja... Dlatego w ten sposob zatrzymuje Cie przy sobie... Nie chodzi mu o zadne rozmowy tylko o seks... Nie badz naiwna....
byc moze mash racje.. ale ja sie ludze bo wiem ze kiedys ma naprawde na mnie zalezało a ja to spieprzyłam na całej linii...
ale ja sie ludze bo wiem ze kiedys ma naprawde na mnie zalezało a ja to spieprzyłam na całej linii...
Marzenia sa dla frajerow... Trzeba zyc tu i teraz... Nie pozwol mu sie wykorzystywac bo prawdziwy kac moralny pojawi sie dopiero gdy sobie uswiadomisz kogo z siebie zrobilas.....
_________________ Ludzi należy albo zjednywać sobie pieszczotą, albo niszczyć, bo za drobne krzywdy będą się mścili, a doznawszy wielkich nie będą już w stanie.
wiem, ze powinnam to skonczyc i to juz jakis czas temu ale potem przychodzi na mysl
'a jakbym sie postarala to bym go Jej odbiła' albo jeszcze lepiej... jakby mi kiedys powiedzial 'mogłas walczyc teraz za pozno'??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum