• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     smutny1 


Dołączył: 04 Gru 2007
Posty: 22

Wysłany: 2007-12-11, 13:03   

Jeśli kocha się szczerze to trzeba też ufać nie da się nie ufać bo wtedy to co za miłość. Trzeba też dużo rozmawiać żeby zaufanie rosło takie jest moje zdanie
 
 

     karla  



Dołączyła: 15 Wrz 2007
Posty: 120

Wysłany: 2007-12-20, 12:04   

Jeśli się kogoś kocha to trzeba mu ufać... Jeśli się nie ufa to się nie kocha w 100%
_________________
"Gdybym miał napisać książkę
o moralności, miałaby sto stron,
a dziewięćdziesiąt dziewięć z nich
byłoby pustych.
Na ostatniej napisałbym:
Znam tylko jeden obowiązek - kochać"

Albert Camus
 
 
 

     sis  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 3203
Skąd: Poznań

Wysłany: 2007-12-20, 12:28   

karla napisał/a:
Jeśli się kogoś kocha to trzeba mu ufać... Jeśli się nie ufa to się nie kocha w 100%
A znasz jakieś sposoby pomiaru, na ile procent kogoś się kocha?*

*(Oczywiście poza tymi wszystkimi "Wyślij smsa z waszymi imionami, a dostaniesz odpowiedź, na ile procent ty i twój partner do siebie pasujecie. Koszt smsa jedyne 9,75 zł plus VAT")
_________________
nad wyraz przeżuwam każdy wyraz

grlało, matulu
 
 
 

     ~ania~  



Dołączyła: 28 Gru 2007
Posty: 35
Skąd: Z daleka...

Wysłany: 2007-12-29, 13:55   

Ja kocham mojego chłopaka, ale nie ufam mu w 100%. Ufam mu gdzies ok.99%. Ale ten 1% nieufności zawsze jest.To jest tylko człowiek, jest jak każdy nieobliczalny, nigdy nie wiesz jak w jakiej sytuacji postapi.
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2007-12-29, 16:18   

Nie wiedziałam, że da się wyrazić zaufanie w procentach albo miłość, wszędzie liczby... Ehh.
~ania~ napisał/a:
Ufam mu gdzies ok.99%. Ale ten 1% nieufności zawsze jest.
z ciekawości pytam: w jaki sposób podzieliłaś te procenty? I kolejne pytanie: ufasz czy nie ufasz, a może prawie ufasz swojemu partnerowi?
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
Ostatnio zmieniony przez Colorblind 2007-12-29, 16:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     End3r  



Dołączył: 14 Paź 2007
Posty: 211
Skąd: Wroclaw

Wysłany: 2007-12-29, 16:35   

ja w ogole nie rozumiem. dla mnie milosc bez zaufania to po prostu nie milosc, nie ma innej opcji.
i nie mowcie mi, ze widocznie nie przezylem czegos co zawiodlo moje zaufanie. po roku bycia z dziewczyna bardzo powaznie zawiodla moje zaufanie, ale jak wrocilismy do siebie to po prostu jej zaufalem, nie wiem moze to dla kogos byc glupie, ale dla mnie zwiazek bez zaufania to porazka.
nie uznaje np czegos takiego ze jak facet chce wyjsc z kolezanka na kawe to jego dziewczyna ma jakies obiekcje. oczywiscie to samo w druga strone.
i tak samo jak colorblind pyta - jak oddzielilas ten 1 %?
_________________
Imagine there's no heaven
iIs easy if you try
No hell bellow us
Above us only sky
 
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 964

Wysłany: 2007-12-29, 16:59   

ja obdarzam kogoś zaufaniem stopniowo, przy czym nie jestem pewna czy jestem w stanie zaufać komuś całkowicie w absolutnie każdej sytuacji. ja po prostu oceniam w jakim stopniu dana osoba była ze mną do tej pory w porządku i często robię bilans zysków i strat. jeśli ktoś rzeczywiście często mnie zawodzi to zwyczajnie rezygnuję z takiej znajomości. to dotyczy i znajomych, i przyjaciół, i partnera.
End3r napisał/a:
nie uznaje np czegos takiego ze jak facet chce wyjsc z kolezanka na kawe to jego dziewczyna ma jakies obiekcje. oczywiscie to samo w druga strone.

ja się przyznam, że trochę tych obiekcji bym miała, gdybym a. nie znała laski, b. podejrzewałabym, że któreś z nich mogłoby się zapomnieć lub c. okazałoby się, że facet trzyma ową "kawę" w tajemnicy przede mną. mogę komuś ufać, ale jak dochodzę do wniosku, że ktoś robi ze mnie idiotkę to nie daruję.
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     ~ania~  



Dołączyła: 28 Gru 2007
Posty: 35
Skąd: Z daleka...

Wysłany: 2007-12-29, 17:58   

Colorblind napisał/a:
ufasz czy nie ufasz,


Ufam ale nie dokońca.Jedyna istotą która jest na ziemi i ufam jej do końca jest mój pies.
 
 

     smutny1 


Dołączył: 04 Gru 2007
Posty: 22

Wysłany: 2007-12-31, 17:49   

Jeżeli on cię naprawdę kocha to nie masz się co martwić i powinnaś mu ufać na 100%, i więcej z nim rozmawiać.
 
 

     sysunia  


Dołączyła: 14 Sty 2008
Posty: 16

Wysłany: 2008-01-14, 18:12   

mam chłopaka który przede mną był z dziewczyną prawie siedem lat...jestem z nim dopiero trzy miesiące, ciągle boje się ze wróci do tamtaj, ale ufam mu i wiem że gdyby nic do mnie nie czul nie byłby ze mną. Rozmawiam z nim o niej i nie boje się tego wiem że spotkali się kilka razy....nie moge mu tego zabronić jeśli mam z nim być to będę jeśli nie to nie i ani zazdrosc ani brak zaufania tego nie zmieni.... :oczami:
_________________
Sysunia
 
 
 

     smutny1 


Dołączył: 04 Gru 2007
Posty: 22

Wysłany: 2008-01-14, 22:14   

Naprawdę szczera rozmowa, ale trzeba rozmawiać o wszystkim o tym co ciebie nie pokoi i twojego partnera. Musisz mu unać i go kochać.
 
 

     czmielu 


Dołączył: 14 Sty 2008
Posty: 2

Wysłany: 2008-01-14, 23:47   

Ja jestem z dziewczyna która wcześniej była 3 lata z chłopakiem i najgorsze były pierwsze miechy ale potem z górki i teraz ja jestem z nią ponad 3,5 roku:P
 
 

     sysunia  


Dołączyła: 14 Sty 2008
Posty: 16

Wysłany: 2008-01-15, 14:55   

po za tą jego byłą dochodzi problem wieku....on ma 23 lata jest zawodowym żołnierzem i śmiało mogę nazwać go dorosłym facetem,a ja nie mam nawet matury jeszcze, zdaje ją dopiero w przyszłym roku 18 kończę dopiero w lipcu. znajomi mówią że nic z tego nie będzie on planuje po mojej maturze zamieszkać razem boję się ze może mnie to przerosnąc. jak na razie dogadujemy się i jest nam ze sobą super.....on rozumie to że na razie nie może być tak jak by tego chciał tz. już nuie raz zaprosił mnie do siebie na weekend ale cóż na taki wypad rodzice jeszcze mi nie pozwalają i nie dziwie im się bo z Pawłem jestem dopiero trzy miesiące....moje zdanie jest takie że jeśli kocha to poczeka i wszystko zrozumie!
_________________
Sysunia
 
 
 

     smutny1 


Dołączył: 04 Gru 2007
Posty: 22

Wysłany: 2008-01-17, 16:36   

Wiesz może wam wyjdzie jak to mówią psy na lata się nie gryzą więc może się wam udać czemu nie. Musisz być dobrej myśli skoro się dogadujecie to jest na razie dobrze jak nie będzie dobrze to znajdziesz innego faceta. Jest teraz tyle różnych portali. Będę trzymał kciuki za was. :)
 
 

     BlackDevil 


Dołączył: 17 Sty 2008
Posty: 10

Wysłany: 2008-01-18, 09:13   

layla napisał/a:
jestesmy razem juz 3 miechy...on nie daje mi powodów do braku zaufania ale aj własnie chyba powinnam sie leczyc:((( ej bo jak np. zapomni mi stzrałki puścic czy cos,albo odpisze 5 minut po wysłaniu esa...to aj jzu paranoje se stwarzam...kurcze rabnięta jestem? pomijam fakt ze go bardzo kocham...i on mnie tez...ale aj anwet ni wierze w to ze mnie kocha...boje sie zranienia...



Mam podobną sytuacje, tzn. mój związek tez jak na razie trwa 3 miechy ale wiem że to z tą osobą chcę być. I mogę CI coś poradzić. :) To dla Ciebie mogą być aż trzy miesiące, a tak na prawdę to są TYLKO 3 miechy. Nie powinnaś się martwić brakiem zaufania, bo w przypadku tak krótkich związków, takie zaufanie trzeba sobie zbudować. Na podstawie różnych zdarzeń, słów i czynów. Nie można mieć wszystkiego od razu. Fakt, że się kochacie powinien Wam wystarczyć do tego, żeby przetrwać najtrudniejszy okres, czyli okres niedowierzania w to co Was spotyka i wątpliwości. Rozmawiaj z nim o tym że boisz się zranienia. Wtedy na pewno będzie starał się pokazać Ci, że nie musisz sie obawiać tego z jego strony. ;)

I nie zaprzątaj sobie głowy takimi bzdetami bo możesz coś zepsuć bezpodstawnymi zarzutami :) panowie nie lubią jak im sie coś zarzuca bez powodów. W końcu zacznie Ci dawać powody, żebyś miała sie do czego przyczepić.


P.S. Zapomnieliscie o czym to temat :P
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy


Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
pekin | Pozycjonowanie Katowice | seo | auto leasing | nowe mieszkania w katowicach | oferty leasingowe | Projektowanie Stron Katowice | system wymiany linkow wymiana linkow pobieranie linkow proces pobierania linkow trwa pobierania linkow