Dla mnie związek to przede wszystkim zaufanie, oprócz prawdziwego uczucia, szczerości i nie ma dla mnie tak, że chcę ufać, powinnam, albo muszę ufać, tylko po prostu ufam.
layla napisał/a:
ale ajkos podswiadomie nie ma 100% zaufania
można różnymi obawami zająć swoją głowę, ale czy to ma jakiś sens? Ważne jest to, by potrafić rozmawiać ze swoim partnerem o wszystkich takich niepewnościach, obawach, nie tłumić w sobie emocji, uczuć, nie bać się wyrażać tego, co się czuje.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
Ważne jest to, by potrafić rozmawiać ze swoim partnerem o wszystkich takich niepewnościach, obawach, nie tłumić w sobie emocji, uczuć, nie bać się wyrażać tego, co się czuje.
Oh yeah, wyobrażam sobie jak moja dziewczyna za każdym razem jak coś pomyśli to bierze mnie na rozmowę w celu wyjaśnienia wszystkich tych obaw. Związek przegadanych obaw...
Oh yeah, wyobrażam sobie jak moja dziewczyna za każdym razem jak coś pomyśli to bierze mnie na rozmowę w celu wyjaśnienia wszystkich tych obaw. Związek przegadanych obaw...
nie popadajmy w skrajności ;P poza tym w związku nie ma tylko samych obaw ^^ nie miałam na myśli ludzi, którzy sztucznie stwarzają sobie problemy i się nimi zamartwiają i zajmują swoją osobą wszystkich dookoła. Ale gdy coś jest nie tak, to warto o tym rozmawiać - i o takich rozmowach wcześniej pisałam.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
za każdym razem jak coś pomyśli to bierze mnie na rozmowę w celu wyjaśnienia wszystkich tych obaw. Związek przegadanych obaw...
Na początek warto byłoby oddzielić obawy faktyczne, będące reakcją na to, że w związku dzieje się coś niedobrego, o których jednakowoż warto rozmawiać, od paranoi z gatunku "Nie odpisałeś na mojego smsa. Ty mnie już chyba nie kochasz". No chyba, że w Waszym przypadku to jedno i to samo, w takim razie może faktycznie nie warto rozmawiać o wszystkim... Na pewno cierpliwości życzę ;]
layla napisał/a:
ajkos podswiadomie nie ma 100% zaufania?
W takim razie to strata czasu. Związek, w którym podświadomie nie ufasz, IMO nie ma szans.
mi się wydaje że to zależy od tego czy się już zostało skrzywdzonym przez bliską osobę czy jeszcze nie....
ciężko jest wtedy odbudować zaufanie... i ciężko jest potem zaufać drugiemu człowiekowi na 100%
jak ja kocham prawdziwie to zaufanie w tym momencie jest 100%
jestesmy razem juz 3 miechy...on nie daje mi powodów do braku zaufania ale aj własnie chyba powinnam sie leczyc:((( ej bo jak np. zapomni mi stzrałki puścic czy cos,albo odpisze 5 minut po wysłaniu esa...to aj jzu paranoje se stwarzam...kurcze rabnięta jestem? pomijam fakt ze go bardzo kocham...i on mnie tez...ale aj anwet ni wierze w to ze mnie kocha...boje sie zranienia...
Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 553
Wysłany: 2007-12-03, 09:03
moze ja nie wiem do konca co to jest milosc ale myslalam ze to przede wszystkim zaufanie mysle ze milosc bez zaufania raczej nie istnieje zastanow sie czy Ty naprawde kochasz czy tylko hmmm lubisz?
_________________ Jaki cel ma życie kiedy sensu brak...?
Niech płynie krew w żyłach Twych, rozcieńczona nadzieją przyszłych dni...
Oczy zalane łzami ukazują, jak ludzie się traktują...
istnieją takie związki, gdzie ludzie nie do końca sobie ufają. nie musi to zaraz oznaczać, że podejrzewają się o wszystko, ani też, że są złą parą. świat nie składa się z kolorów biały i czarny, więc nie popadajmy w skrajności. a teksty, że jak się kocha to się powinno ufać, są niedojrzałe. tak samo - jak się kocha, nie powinno się zdradzać, a pewnie w połowie związków na świecie, jeśli nie więcej, zawitała zdrada, a w części z nich ludzie na pewno się szczerze kochają. wieloletnia miłość to nie jest takie proste uczucie, a czasem można czuć coś, co ciężko jest wytłumaczyć, choćby właśnie brak zaufania.
_________________ egzystuję więc myślę.
niestety to drugie nie wszystkim jest dane.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum