Ze mną nie jest, z nią również nie.. Powiedział, ze skoro nie jesteśmy razem to mógł pójść z kim chce..
[ Dodano: 2007-12-26, 18:31 ]
Więc był dziś u mnie, strasznie go potraktowałam, po 5 minutach chciał już wyjść, ale jakoś go uspokoiłam, i został. Wszedł jakby nic sie nie stało i tak też się zachowywał. Bardzo mnie wkurzył.. Jakoś pogadaliśmy, wszystko sie uspokoiło. Szczera rozmowa też wiele dała, powiedział, że nie chce mi się meldować kiedy gdzieś wychodzi, że potrzebuje prawdziwej, kobiety, a nie osoby, która zachowuje sie jak nastolatka.Że chce mieć prawdziwą, dojrzałą partnerkę...I dodał, że ja taka nie jestem, więc nie chce ze mną być. W ciągu dalszej rozmowy stwierdziłam, że przecież potrafię być dojrzałą kobietą i tak też sie zachowywać, powiedział, że nie chce już próbować, że nie chce czekac aż sie zmienie, żebym najpierw coś zrobiła, żeby dało się ze mną wytrzymać.Że chce ze mną być, ale tylko jeśłi będzie normalnie, jeśłi nie bedę go kontrolowała, jeśli nie bede mu zabraniała spotykać się z innymi, ale ja nie zabraniam, wymagałam tylko, żeby mi chociaż powiedział czy napisał że wychodzi a nie znikał na wiele godzin.. Na moje pytanie czy mu zależy na mnie - odpwiedział tak, czy mnie kocha, powiedział, że troche jeszcze mnie kocha i że chce normalnego związku...
Poruszając temat wspólnego sylwestra zaproponowałam, że możemy go spędzić razem u niego w miłej atmosferze, powiedział, że nie chce, bo pewnie znów zaczne strzelac fochy, a on już nie chce się denerwować przeze mnie..Obiecałąm więc, że zobaczy co znaczy prawdziwa kobieta, i jak moge się zachowywać w stosunku do niego. Odpowiedział, że się zastanowi, i, żebym nie czekała na odpowiedz na już teraz, tylko żeby kolejną rzeczą której się nauczyła była cierpliwość..
Ale nie jest chyba tak najgorzej, obiecał, ze mnie odblokuje na naszej klasie, tam też byłam zablokowana przez niego..
Co o tym wszytskim myślicie????
[ Dodano: 2007-12-27, 20:45 ]
Wybrał sylwestra z tamtą paskudą, bo niby ja si e bede kłóciła, a on nie chce sie juz ze mna kłocić.. więc mu powiedziłam bye bye, a sama ide na sylwestra, na imprezke, a w sb na miłą randkę a co, niech nie myśli ze bede po nim płakała !!nie warty był niczego i nadal nie jest.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum