• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     carmina86 


Dołączył: 21 Gru 2007
Posty: 9

Wysłany: 2007-12-21, 21:20   ktoś pomoże???

Hej!! Mam przeogromny problem..Mam nadzieje, że znajdzie sie ktoś kto mi podpowie co robić..
Otóż spotykąłam sie z facetem dwa lata, związek jak każdy, raz dobrze raz gorzej.Generalnie rozstaliśmy się bo przetrzepalam mu rożne konta na kompie-genraalnie zeby sprawdzić zczy nie mnie okłamuje. Brak zaufania - np. kiedy znika a potem mi mówi ze nie chciał mnie denerwowac bo wiedział ze będzie afera..wiec z czasem przestałam wierzyć, a że znałam hasła skorzystałam.. powiedziałam otwarcie co zrobilam- rozstanie.Potem powoli znajdowaliśmy porozumienie, skończyło sie na tym, że spróbuje odzyskac jego zaufanie, że postaram sie zeby było miedzy nami jak kiedyś, że on również tego chce, ze zależy mu na mnie, że nadal mu kocha, ale ze dalej tak byc nie może. Ok, starałam sie, było super, kolacje, raz w łóżku wylądowaliśmy, kupione preznety na gwiazdke.. po czym dzis dowiaduje sie ze że na ślub koleżanki zabiera swoja przyjaciolke, która zna juz kilkanascie lat..owsze wiedziałam o niej a byłam pewna ze mnie zabierze na to wesele a nie ją..nadal twoerdz ze nic do niej nie czuje i ze to tylko przyjaciołka. moiw ze moge nadal o nieg owalczyc, ze musze nauczyc sie cierpliwości..ale jak w to wierzyc?? to kim ja jestem dla niego?bo juz sama nie wiem. on mowi ze teraz jako koleznka jestem..wiecej? nie wiadomo.niech mi ktos pomoże!! walczyc czy nogi a pas i uciekać????
_________________
carmina86
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 2273

Wysłany: 2007-12-21, 21:31   

carmina86 napisał/a:
z czasem przestałam wierzyć, a że znałam hasła skorzystałam..

"Złotą klatkę sprawię Ci, będę karmić owocami, a do nogi przymocuję złotą kulę z diamentami". Tak się kończy przesadna zadrość.

Jeśli wciąż walczysz o niego, to znaczy że nie jesteście razem, tak? Przynajmniej tak wnioskuję z Twojego postu. A jeśli nie jesteście razem, to facet miał pełne prawo zabrać na to wesele kogoś innego. Zwłaszcza, że to jest jego przyjaciółka, a nie Twoja konkurentka. Myślę, że chyba odrobinę przesadzasz. Jeśli faktycznie nadal oboje się kochacie, to taki jeden wypad z kimś innym nie powinien wam przeszkodzić w zejściu się.
_________________
Dum spiro, spero

need a hug .
anyone?

 
 

     zbych1112  



Dołączył: 29 Mar 2007
Posty: 661
Skąd: Poznań
Ostrzeżeń:
 1/3/5

Wysłany: 2007-12-21, 22:23   

Związek powinien opierać się na zaufaniu. On Tobie ufał a Ty mu nie. Z tego co piszesz to zrozumiałem, że on nie wykorzystał Twojego zaufania a Ty jego zaufanie wykorzystałaś. Nie piszesz nic o tym by Cię zdradzał więc twoja nieufność jest bezpodstawna.

carmina86 napisał/a:
zależy mu na mnie, że nadal mu kocha
Skoro mu na Tobie zależy i nadal Cię kocha to nie wszystko stracone. Obdarz go zaufaniem. I niech Wam się wiedzie :)
_________________
"Cóż najtrudniejsze z wszystkiego?
A prostym wydaje się zgoła:
Dojrzeć spojrzeniem własnym
To, co się przed nim nie chowa"

J. W. Goethe
 
 

     karla  



Dołączyła: 15 Wrz 2007
Posty: 120

Wysłany: 2007-12-22, 13:12   

carmina86 napisał/a:
na ślub koleżanki zabiera swoja przyjaciolke, która zna juz kilkanascie lat..owsze wiedziałam o niej a byłam pewna ze mnie zabierze na to wesele a nie ją..nadal twoerdz ze nic do niej nie czuje i ze to tylko przyjaciołka. moiw ze moge nadal o nieg owalczyc, ze musze nauczyc sie cierpliwości..ale jak w to wierzyc?? to kim ja jestem dla niego?
z tego co zrozumialam to ty nie jestes z nim... dlatego ma prawo isc z kims innym, jestes dla niego tez przyjaciolka, ma prawo isc z kims innym... ja sie zgodze z Sol ...
_________________
"Gdybym miał napisać książkę
o moralności, miałaby sto stron,
a dziewięćdziesiąt dziewięć z nich
byłoby pustych.
Na ostatniej napisałbym:
Znam tylko jeden obowiązek - kochać"

Albert Camus
 
 
 

     pooziomka  



Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 206

Wysłany: 2007-12-22, 13:22   

to jestescie razem czy nie??? :looka: dziwna ta historia, jakos nic z tego nie rozumiem, sp[aliscie ze soba ale nie jestescie razem?? i co jeszcze mowi ze mozesz o niego walczyc, nie obraz sie ale to jest troche nienormalne :zdziwko:
_________________
"Baczność! Do góry ręce. Pan bierze udział w tej piosence!"
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 964

Wysłany: 2007-12-22, 15:25   

sorki, że Ci to mówię, ale jak na moje oka to facet w ogóle Cię nie traktuje poważnie; raczej się Tobą bawi :dobani:
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     karla  



Dołączyła: 15 Wrz 2007
Posty: 120

Wysłany: 2007-12-22, 15:52   

MissIndependent napisał/a:
sorki, że Ci to mówię, ale jak na moje oka to facet w ogóle Cię nie traktuje poważnie; raczej się Tobą bawi
moze i mozliwe ;)
_________________
"Gdybym miał napisać książkę
o moralności, miałaby sto stron,
a dziewięćdziesiąt dziewięć z nich
byłoby pustych.
Na ostatniej napisałbym:
Znam tylko jeden obowiązek - kochać"

Albert Camus
 
 
 

     len@  



Dołączyła: 27 Lis 2007
Posty: 54

Wysłany: 2007-12-22, 17:04   

Pierwsza podstawowa zasada: to facet walczy o kobietę, a nie na odwrót.

I pytanie: miłość=zaufanie, zaufanie=miłość. Więc po co chcesz do niego wracac skoro mu nie ufasz? Wiesz jak bedzie? Z zrobisz drugi raz to samo albo cos podobnego, bo bedziesz zazdorsna o to jego przyjaciółkę...

Ja bym sobie dała spokój...
Trzymaj się :)
 
 

     carmina86 


Dołączył: 21 Gru 2007
Posty: 9

Wysłany: 2007-12-22, 17:18   

Nie, nie jesteśmy razem. Ustaliliśmy wspólnie, ze na razie dajmemy sobie spokoj, tzn musimy odpocząć od siebie troszke. Mamy zamiar spędzić razem sylwestra, normlanie sie spotykac jak znajomi..powiedział, że nie mozemy od razu do siebie wrócić, że trzeba najpierw od czegoś zacząć, wieć zaczynamy od koleżeństwa..a potem sie zobaczy co będzie. Dziś znów powiedział, że ta druga to tylko koleżanka i między nimi do niczego nie dojdzie, że moge być o to spokojna.Tak samo jak o to, ze nie szuka nikogo innego, i jeśli chce, a on mie tego nie powie co mam robić, to moge pokazac że dorosłam do normalnego związku, bez szpiegowania i podejrzeń. Tak naprawde tam w głębi duszy mu wierzę, tyle, że narozrabiałam, nie powinnam przetrzepytwac mu komputera, drugi raz po tym jak oboiecałam ze wiećej tego nie zrobię...Widzieliśmy się dziś, rozmowa na spokojnie przebiegła, najpierw nie chciał o tym ropzmawiać, ale potrm stopniowo udało sie:) Więc na razie on nie chce być z nikim, chce być sam, powiedział, ze moge sie postarać jeśli tylko cchce...
_________________
carmina86
 
 

     fikimiki  



Dołączyła: 22 Gru 2007
Posty: 22

Wysłany: 2007-12-22, 18:25   

dziewczyno!!!!!to ty mu drugi raz prywatne wiadomosci sprawdzalas??!! :szok: zastanow sie co Ty robisz!!!!
co do tego wesela to mysle, ze Cie nie zaprosil, zebys sobie nadzieji nie narobila, albo zeby Cie przetestowac :chytry:
_________________
nie musze byc ladna, madra i sympatyczna, nic nie musze!
 
 

     carmina86 


Dołączył: 21 Gru 2007
Posty: 9

Wysłany: 2007-12-22, 20:41   

Tak, dokładnie, znów go sprawwdzałam..a jesli chodzi o wesele, to miał w ogole nie iść, ale w międzyczasie wyjechał na konferencje i oczywiście poddałam w wątpliwość to, że ta, własnie jest.. sądze ze zrobił mi na złośc zwyczjanie i dlatego z nią idzie. poza ttym chyba tez chce mnie przetestować tzn czy nie zrobie afery we wtrorek ze jest z nia a nie ze mną na tym weselu...
_________________
carmina86
 
 

     misiek83  



Dołączyła: 14 Gru 2007
Posty: 29
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2007-12-22, 21:18   

mi też się wydaje że idzie na wesele z przyjaciółką żeby Cię sprawdzić, jak się zachowasz i wogóle.
_________________
"nie popełnia błędów tylko ten co nic nie robi"
 
 

     bro  



Dołączył: 08 Wrz 2007
Posty: 1764
Skąd: Poznań

Wysłany: 2007-12-22, 21:40   

len@ napisał/a:
Pierwsza podstawowa zasada: to facet walczy o kobietę, a nie na odwrót.

Że co?
carmina86 napisał/a:
Tak, dokładnie, znów go sprawwdzałam..

Wiesz co to jest prywatność?
_________________
http://pl.youtube.com/watch?v=08BRy0MoIA8
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 2273

Wysłany: 2007-12-23, 00:20   

carmina86 napisał/a:
Tak, dokładnie, znów go sprawwdzałam..

Oszalałaś? W ten sposób nigdy nie odzyskasz jego zaufania.

carmina86 napisał/a:
dorosłam do normalnego związku, bez szpiegowania i podejrzeń

To właśnie to mu pokaż.

Chora zazdrość to tylko ślepy zaułek, prowadzi do nikąd. Opanuj się, bo inaczej nigdy nic Ci nie wyjdzie, nie tylko ten związek, ale żaden inny też nie.
_________________
Dum spiro, spero

need a hug .
anyone?

 
 

     ktoska 



Dołączył: 26 Gru 2007
Posty: 6

Wysłany: 2007-12-26, 15:53   

Ale skoro jest z Toba to na wesele powinien iść z Toba takie jest moje zdanie... Bo jak sie kocha to nie sprawia sie przykrości 2 osobie
_________________
"Trzymam skronie, tam - w koronie chmur i gromów"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy


Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
kair | fantastyka | wikiru | ogrodzenia panelowe | dachy skośne | zagrzeb | Pizza Katowice | Autoportret Filmy przygodowe Kaseta Koncert Kwiaty na Ĺźywopłocie