chodzę z trzema chłopakami (nie wiedzą o tym że ich zdradzam) kocham każdego z nich i nie mam sumienia aby kogoś z nich rzucić
Jak nie masz sumienia to ja się nie dziwię, że tak ich krzywdzisz. Za dużo myślisz o sobie. Jak Ty w ogóle doprowadziłaś do takie sytuacji? To jakaś forma zabawy? Bawi Cię zabawa ludzkimi uczuciami?
xxJuliaxx napisał/a:
Boje sie że któryś z nich się o tym dowie nie wiem co mam robić
Możesz ich oszukiwać dalej i brnąć w tym kłamstwie dopóki prawda sama nie wyjdzie na jaw albo możesz z nimi zerwać. Możesz zerwać z wszystkimi, wtedy nie będziesz miała problemu w ogóle, możesz zerwać z dwoma żeby sobie zostawić tego najlepszego bądź możesz zerwać z jednym. Dwóch zawsze będzie łatwiej oszukiwać niż trzech.
Cytat:
Tego się obawiam ale trudno aby wyszło nawet się nie znają i mieszkają daleko od siebie
Prawda zawsze wychodzi na jaw.
xxJuliaxx napisał/a:
Kocham ich wszystkich tak samo
Czyli wychodzi na to, że nawet nie wiesz czym jest miłość
_________________ "Cóż najtrudniejsze z wszystkiego?
A prostym wydaje się zgoła:
Dojrzeć spojrzeniem własnym
To, co się przed nim nie chowa"
już są pokrzywdzeni tylko o tym nie wiedzą jeśli traktujesz ich wszystkich jednakowo i żaden nie jest na tyle wspaniały i wyjątkowy, by być Twoim jedynym chłopakiem, to masz tylko jedno wyjście. więc nie pytaj, co powinnaś zrobić
Nie mam sumienia ich rzucić KOCHAM ICH nikt o tym nie wie (nawet koleżanka) popełniłam TAKI błąd ... Nie wiem co będzie jak któryś z nich się o tym dowie ... co o mnie pomyśli ...
_________________ Czy ,,kocham '' to tak łatwo powiedzieć??
Nie wiem co będzie jak któryś z nich się o tym dowie ... co o mnie pomyśli ...
naprawdę nie wiesz?? popełniłaś błąd i teraz nie masz nawet chęci tego odkręcić?? jak możesz mówić, że któregokolwiek z nich kochasz, skoro tak się zachowujesz??
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Miłość, to pragnienie dobra drugiej osoby. A Ty ciągle oszukujesz, zwodzisz, zdradzasz ludzi, których rzekomo kochasz. Nie masz pojęcia co to miłość, najsprawiedliwiej będzie przyznać się przed nimi do wszystkiego. Mają prawo wiedzieć, a jeśli chcesz to ciągnąć, to proszę, nie wspominaj więcej o miłości... bo nie zachowujesz jak ktoś, kto prawdziwie kocha.
naprawdę nie wiesz?? popełniłaś błąd i teraz nie masz nawet chęci tego odkręcić?? jak możesz mówić, że któregokolwiek z nich kochasz, skoro tak się zachowujesz??
Nie mam pojęcia jakoś tak wyszło ... po prostu się zakochałam ...
_________________ Czy ,,kocham '' to tak łatwo powiedzieć??
Bardzo egoistyczne podejście. Ty ich "kochasz" i nie masz sumienia ich rzucić. Dlaczego nie pomyślisz o nich? A gdyby to Ciebie w ten sposób oszukiwał?
xxJuliaxx napisał/a:
Nie wiem co będzie jak któryś z nich się o tym dowie ... co o mnie pomyśli ...
Znowu egoistyczne podejście. Co oni sobie o Tobie pomyślą... A gdzie ich uczucia?
Sol napisał/a:
nie wspominaj więcej o miłości... bo nie zachowujesz jak ktoś, kto prawdziwie kocha.
Właśnie. Sol, muszę przyznać, że się tym razem znasz
_________________ "Cóż najtrudniejsze z wszystkiego?
A prostym wydaje się zgoła:
Dojrzeć spojrzeniem własnym
To, co się przed nim nie chowa"
Bardzo egoistyczne podejście. Ty ich "kochasz" i nie masz sumienia ich rzucić. Dlaczego nie pomyślisz o nich? A gdyby to Ciebie w ten sposób oszukiwał?
Myślę że będą pokrzywdzeni, ufam im a oni mi ... na początku było zupełnie inaczej kochałam jednego ... a później coś uderzyło mi do głowy to było BEZMYŚLNE ... Nie wiem jak im to powiedzieć chyba nie powiem : Mam innego chodzę z nim od pół roku i cię rzucam Teraz nie chce ich skrzywdzić ... Co byś ty zrobił w takiej sytuacji ....?
_________________ Czy ,,kocham '' to tak łatwo powiedzieć??
Tak właśnie powiedz. Możesz oszczędzić informacji jak długo z nim pogrywasz. Możesz też to ubrać jakoś delikatniej w słowa bo przecież tak bardzo go (ich) kochasz. A potem to samo z drugim i trzecim. A potem się pierdyknij w głowę i zastanów nad sobą. I pożyj trochę w celibacie dopóki nie zmądrzejesz.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
Mam innego chodzę z nim od pół roku i cię rzucam Teraz nie chce ich skrzywdzić ... Co byś ty zrobił w takiej sytuacji ....?
Wiem, że pytanie nie było do mnie, ale ja bym typa zatłukł na śmierć... I wtedy to właśnie Ty byś zapłaciła największą cenę, bo miałabyś człowieka na sumieniu....
_________________ Jestem superbohaterem i ratuję żółwie!
dziewczyno, po prostu ich zostaw. powiedz co chcesz (że mają nie-świeży oddech, że 'miłość' Ci przeszła etc) jak nie chcesz powiedzieć prawdy. tylko nie zwódź ich przez następne kilka miesięcy. co w tym jest takiego trudnego??
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum