A jak on chciał jej stopniowo te spojrzenie zmieniać i nawracać kiedy nawet nie potrafił się odezwać na ten temat słowem?
no właśnie w tym tkwił jego problem, brak rozmów, ewentualnie może chciał, by ona sama wypracowała inny tok myślenia, inne postrzegania, wzięła przykład z niego? Trochę naiwne podejście.
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny!'
zależy jeszcze to od tego, jak bardzo radykalne i konserwatywne podejście ma się do wiary, jej pewnych wskazówek itp.
Podejście do wiary inne niż radykalne jest nieistotne. Jeżeli ktoś wierzy w Boga to dla niego Bóg istnieje, a nie być może istnieje. Jeżeli ma rezygnować z czegoś w co nie wierzy to to nie jest kompromis między wiarą a brakiem wiary.
ale rezygnacja chociażby ze ślubu nie musi oznaczać od razu z rezygnacji z całej wiary
Jeżeli ktoś wierzy w to, że życie bez ślubu jest grzechem to będzie w stanie zrezygnować ze ślubu? A jak już zdecyduje na życie w grzechu to czemu miałby przestrzegać reszty rzeczy, w które wierzy? Dla mnie to absurd.
to osoba, która nie weźmie ślubu kościelnego znaczy, że rezygnuje z Jezusa i wszystkiego co mówił?
Jeżeli wierzy w to, że ślub to jest coś czego od niej wymaga Jezus to świadomie rezygnuje ze swojej wiary. Jeżeli nie wierzy w to, że Jezus oczekuje od niej wzięcia ślubu to ten wybór nie dotyczy jej wiary.
Poza tym nikt nie jest święty i nawet nie jest w stanie uniknąć całkowicie grzechu choćby bardzo tego chciał.
Tylko, że (jeżeli mówimy o katolicyzmie) to jest coś takiego spowiedź, a warunkiem spowiedzi jest skrucha i chęć poprawy. Czyli jeżeli ktoś się decyduje żyć bez ślubu to by wyglądało seks, spowiedź, "kochanie nie możemy się już więcej kochać, bo to grzech", seks, spowiedź... Jak dla mnie farsa, a i szczerość chęci poprawy co najmniej wątpliwa.
bro napisał/a:
a mnie bardziej zastanawia dlaczego miałby nie przestrzegać
Bo mu by było wygodniej nie przestrzegać. No pewnie by nie zaczął zabijać, ale jeżeli są rzeczy których nie robił tylko ze względu na wiarę?
Jeżeli Kościół jest skłonny ułatwić życie związkom osób wierzących i niewierzących, to dlaczego z tego nie skorzystać?
Tylko, że skorzystanie z tego nie jest rezygnacją z własnej wiary, więc nie jest to kompromis między wiarą a brakiem wiary. Osoba wierząca bierze ślub, z czego zrezygnowała?
Sol napisał/a:
Istnieje coś takiego jak duszpasterstwo związków niesakramentalnych.
A jaki ma cel takie duszpasterstwo? Rozgrzeszają ludzi żyjących w niesakramentalnych związkach? Zwłaszcza takich dla których nie ma przeszkód żeby zawarli związek sakramentalny?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum