On mial imie swojej matki, ale o tym wiedzialam, bo kiedys byl u mnie i wchodzil z mojego kompa na swoja poczte. i podejzalam... Wiec nie mailam z tym zadnej trudnosci.
A i Dishman weszłam na tą stronka...fajna:)
Niezły drań z Twojego byłego. Ubezpieczył się na dwa fronty- jak się z jedną nie uda, to z drugą. Ja na twoim miejscu powiedziałabym mu co o nim sądzę- drań i oszust. Tyle komentarza!
_________________ Tylko ryzykując możesz zyskać coś ważnego...
Nie wiem - czy istnieje prawdziwa milość, lecz jeśli tak, to chyba warto dać sie jej znaleźć.
Jeszcze dwa miesiące temu myłślalem, ze mnie znalazła - wlaśnie wtedy uzmysłowiłem sobie,(raczej to mnie uzmyslowiono) ze tak nie bylo. . Nie mozna sie jednak łamać, bo tam jest ta jedyna, ktora szukal będę choćby do końca zycia.
Ja mu wygarnełam co o nim myśle i dostał jeszcze z plaska:) Należało mu się
Zjawa nie martw się. Prawdziaw miłość istnieje... Tylko musi pzyjść w odopwiednim momencie.
Tylko czy przejdzie koło mnie, nasze spojzenia na chwile jedną milisekundę się spotkaja - powiemy spojżeniem wszystko to co byloby jakbyśmy byli razem, wszystko i odejdziemy w druga strone. Do innego świata, które należy do naszego innego życia - tego gdzie połowa serca jest tylko mglistym wspomnieniem tego jednego, jedynego spojżenia, niewypowiedzianych slów.
Często jest tak ze nie mamy szans być z osobą, która nam jest przeznaczona.
Często mylimy sie , szukajac ciepla tam gdzie go nie ma.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum