Forum Ręceprecz odtybetu

• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Współpraca • Czat • Reklamuj Forum ! • Gry online • Katalog Stron
• Rejestracja • Zaloguj • Album

konkurs

Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     jupik 


Dołączył: 26 Mar 2008
Posty: 3

Wysłany: 2008-03-26, 17:00   Miłość bez wzajemności??(temat dla tych co dysponują czasem)

Witam, mam problem - i chciałbym zapytać się głównie dziewczyn o tę sprawę.
Poznałem dwa lata temu latem dziewczynę z daleka, która była na wakacjach w okolicach mojego zamieszkania - z tego względu, że z daleka to nie chciałem się angażować w żaden związek, ona zresztą też... ale gdy pojechała do domu powiedziałem jej, że ją odwiedzę - przez cały czas pisaliśmy ze sobą (choć ja się trochę tego bałem - bo nie chciałem się zaangażować) - no ale mimo wszystko dzień w dzień pisaliśmy ze sobą i od czasu do czasu telefonowaliśmy do siebie. Odwiedziłem ją kilka razy - ale już wówczas próbowałem ją z dwa razy pocałować, ale nie pozwoliła mi - bo mnie za krótko znała :)
Jak się zaczął rok akademicki - to już pozostała tylko komunikacja na odległość. Takie pisanie dzień w dzień trwało - ponad 6 miesięcy!!!
Coś czułem do niej - mimo, że widzieliśmy sie zaledwie parę razy... Myślałem, że ona też coś czuje - gdy jednak powiedziała mnie że traktuje mnie jak najlepszego kolegę - wściekłem się i zerwałem kontakt mimo, że ona nie chciała. Męczyłem się przez ten czas jak nie wiem (zwłaszcza, że miała opisy typu: "brak", "nic przecież nie może wiecznie trwać") - ale również panowała we mnie złość do niej. I tak powoli mi mijało - i tak prawie rok minął. Myślałem, że już mi przeszło - wszedłem w pewien związek (niezbyt udany) ale w grudniu widziałem jej profil (ach ta nasza-klasa :] ) No i wspomnienia wróciły... Miałem do siebie żal, że byłem kretynem itd., że jak mogłem tak się zachować i zerwać kontakt i w ogóle... ale nic z tym nie robiłem...
Na święta wysłałem jej życzenia - ona mi odpisała - ale to było wszystko. W styczniu napisała do mnie co u mnie słychać itd. - wówczas powiedziałem sobie "mogę nawet być zwykłym kolegą byle pisać z nią" :kwasny: Napisała mi jeszcze, że zawsze byliśmy, jesteśmy i będziemy kolegami... - trochę mnie to rozdrażniło, ale powiedziałem sobie "zobaczymy" :)
No i się zaczęło znowu pisanie - jednak zaczęło się robić już bardziej "niekoleżeńsko" w sensie pozytywnym ;) . Zaczęła mi pisać, żebym obiecał jej, że nigdy jej nie zostawię itd.
W opisie gg ustawiła teksty typu
"I need You, You need me!:)",
"byle sie nigdy nie skonczylo to wszystko co od Ciebie mam:)"
"and I hate how much I ... you... I can't stand how much I ... You..."
"and I hate how much I ... you..."

Dziwne jest to, że nie miała takich opisów, gdy nie pisaliśmy ze sobą
Miałem do tego jednak dystans - bo jak się rok temu z nią pokłóciłem o tego typu opisy - to powiedziała, że nie mam zwracać na nie uwagi (ale i tak zwracałem :P )
Później, gdy miała ustawione "and I hate how much I ... you..." (oryginalny tekst piosenki jest "And i hate how much i love you boy") Ja ustawiłem taki sam dodając końcówkę girl
"and I hate how much I ... you girl..."
Jeszcze tego samego dnia ustawiła:
"and I hate how much I ... you boy..."
Byłem właściwie prawie pewny jej uczuć co do mnie ale mimo wszystko byłem jeszcze ostrożny, gdyż nie było to powiedziane wprost...
A teraz, gdy chciałęm do niej przyjechać, pisze mi smsy typu "traktuję Cię jako kolegę jednego z wielu, nic się nie zmieniło od tamtej pory" a gdy dowiedziała się, że mi na niej zależy, to napisała, że lepiej jak przestanę pisać do niej...

Co ja mam myśleć? Zależy mi na niej jak chol...a - właściwie to ją kocham..
Ale jeśli nic do mnie nie czuje to nie będę się jej narzucał...
Jak myślicice czuje coś do mnie - czy mam o niej zapomnieć?
 
 

     pooziomka  



Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 178

Wysłany: 2008-03-26, 17:33   
   Polecający: sama je odnalazłam :D


dziwne... :oczami: ale najlepiej zadaj dla niej te pytanie, najlepiej w takiej sytuacji postawic na szczerość,czasami nie ma to jak gra w otwarte karty
_________________
"- Boję się.
- To dowód, że kochasz życie."


"Ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie."
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 969

Wysłany: 2008-03-26, 21:33   

ile wy macie lat?? :zdziwko: naprawdę jesteście już na studiach czy jeszcze jednak w przedszkolu?? bo jak inaczej wytłumaczyć, że porozumiewacie się przez opisy na gg?? :luka:

chcesz się czegoś dowiedzieć?? ZAPYTAJ WPROST! to naprawdę nie boli.
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     cotopaxi  



Dołączyła: 13 Sty 2008
Posty: 252
Skąd: 3-c/poznn

Wysłany: 2008-03-27, 08:11   

po pierwsze, skoro jestes juz duzym chlopcem, musisz wiedziec jedno... zwracanie uwagi na opisy gg w tej sytuacji to szczyt dziecinady. moga wydawac ci sie kluczowe w tej znajomosci, ale tak nie jest. byc moze niosa wazne wiadomosci - myslisz, ale tak NIE JEST.

jesli laska pogrywa sobie w ten sposob zeby rozbudzic w tobie dzikiego erosa to pokaz jej jak bardzo jej sie udalo - przestan sie do niej odzywac a kiedy ona zacznie pisac odp ze nie potrafisz byc dla niej tylko kolega i zycz jej wszystkiego najlepszego. laski maja to do siebie, ze kiedy sa zakochane nie umieja sie odczepic. jesli jest zakochana to sie nie odczepi i w koncu kiedys bedziecie razem. a jesli nie jest to pzynajmniej ty nie bedziesz sie czul zeszmacony kiedy po dziesieciu latach znowu napisze ci 'sorry koles, nara, mozemy byc tylko kolegami'.
_________________
yeah, I do like open windows


!UWAGA ZBIERAM CHĘTNYCH NA PIESZĄ WYPRAWĘ Z DUNIEKRKI DO NANTES WZDŁUŻ WYBRZEŻA, LIPIEC-SIERPIEŃ 2009; KONTAKT: PW, GG!
 
 
 

     Miyako  



Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 129

Wysłany: 2008-03-27, 15:01   

Opis na gg to nie może być fundament związku.
Zapomnij o niej. Widać, że nie chce Cię.
_________________
"Mięśnie pod jego skórą zatańczyły Dziewiątą Symfonię, ślepia zapłonęły."
 
 

     jupik 


Dołączył: 26 Mar 2008
Posty: 3

Wysłany: 2008-03-27, 23:08   

Hegemon napisał/a:
ze milosc bez wzajemnosci to nieprzyjemny stan i czlowiek moze sie przez nia glupio zachowywac.

dobrze, że to rozumiesz... też się z tym zgodzę, że głupio się zachowuję - próbuję szukać czegoś czego nie ma.
Tylko przeraża mnie trochę to, że dziewczyna pisząc do chłopaka, którego uważa za kolegę używa tekstów typu "cieszę się, że jesteś przy mnie", "powiedz, że nigdy mnie nie zostawisz" "napisz mi coś, bo mi smutno" itp.
Jak bym był chłopakiem takiej dziewczyny to bym się chyba wściekł na nią, że pisze do jakiegoś tam kolesia takie teksty :zdziwko: Ja w życiu takich rzeczy nie piszę do koleżanek - choćby tych najbliższych.

cotopaxi napisał/a:
jesli laska pogrywa sobie w ten sposob zeby rozbudzic w tobie dzikiego erosa to pokaz jej jak bardzo jej sie udalo - przestan sie do niej odzywac a kiedy ona zacznie pisac odp ze nie potrafisz byc dla niej tylko kolega i zycz jej wszystkiego najlepszego. laski maja to do siebie, ze kiedy sa zakochane nie umieja sie odczepic.

Zachowam to sobie w pamięci.

Miyako napisał/a:
Zapomnij o niej. Widać, że nie chce Cię.

Tak zrobię.
Dzięki wszystkim za obiektywne spojrzenie na tę sytuację i ocenienie jej.
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 2678
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-03-28, 00:52   

jupik napisał/a:
Co ja mam myśleć?
jupik napisał/a:
Jak myślicice czuje coś do mnie - czy mam o niej zapomnieć?
a odpowiedź na Twoje pytania zawarta jest tutaj, czy Ci się to podoba, czy też nie:
jupik napisał/a:
powiedziała mnie że traktuje mnie jak najlepszego kolegę
jupik napisał/a:
Napisała mi jeszcze, że zawsze byliśmy, jesteśmy i będziemy kolegami...
jupik napisał/a:
"traktuję Cię jako kolegę jednego z wielu, nic się nie zmieniło od tamtej pory"

Poza tym opierać się na opisach z gg to niezbyt sensowne, rozważne.
_________________
'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'

'Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny!' :luka:

wszystko mnie bolly ;D
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 1865

Wysłany: 2008-03-28, 08:26   

jupik napisał/a:
Tylko przeraża mnie trochę to, że dziewczyna pisząc do chłopaka, którego uważa za kolegę używa tekstów typu "cieszę się, że jesteś przy mnie", "powiedz, że nigdy mnie nie zostawisz" "napisz mi coś, bo mi smutno" itp.
Ja używam takich tekstów w stosunku do kogoś, kto nie jest moim partnerem;) co prawda kolegą też nie, tylko Przyjacielem, ale zawsze.

A Twoja sytuacja niestety faktycznie jest beznadziejna i nie masz sobie co robić nadziei. Ale tego kwiatu jest pół światu;)
_________________
Dum spiro, spero

"I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;

Całujcie mnie wszyscy w dupę."
 
 

     Velonka  


Dołączyła: 26 Mar 2008
Posty: 17

Wysłany: 2008-03-28, 09:14   

Moja opinia - olać ją, nie pisać, nie dzwonić, wręcz na jakiś czas zablokowac GG zeby ochłonać, jesli ona cos czuje, a ściemnia, bedzie miała czas zatęsknić, Ty w tym czasie zajmij sie sobą i rozejrzyj się wokół, może Twoja największa miłosc jest tuz obok, a Ty jej nie zuważasz pochłonięty tamtą znajomością. Jesli chodzi o pisanie typu że tęskni, czy brakuje jej Ciebie, to ja z moim przyjacielem też tak do siebie piszemy, ale nie ma między nami uczucia miłosci, przyjaźnimy się od lat i tesknimy czasem, za rozmowami, za poprostu dobrym układem, ale nie na zasadzie zauroczenia. Każde z nas ma swojego partnera, a to juz zupełnie inna sprawa.
 
 

     len@  



Dołączyła: 27 Lis 2007
Posty: 49

Wysłany: 2008-03-30, 14:30   

maniplulantka...
wyluzuj, znajdź sobie inną...
(wiem, że to głupio brzmi, ale ta widocznie nie jest Ciebie warta ;])
_________________
Żyj godnie. Żyj tak, żebyś potem nie musiał się chować przed samym sobą :)
 
 

     Jóga  



Dołączyła: 27 Maj 2007
Posty: 511
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2008-03-31, 04:04   

Ona próbuje 'mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko'. Oczywistym jest, ze nie ma zamiaru się w nic angażować, a Twoje zachowanie po postu jej schlebia. I dlatego chce zatrzymać jak najdłużej.


I jakkolwiek to brzmi - daruj ją sobie, wyjdzie CI to na zdrowie.
_________________
Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine :luka:

 
 
 

     Agatha  



Dołączyła: 30 Mar 2008
Posty: 35
Skąd: okolice Wrocławia

Wysłany: 2008-04-06, 15:17   

odpuść albo zapytaj wprost, innego wyjścia nie widzę
 
 
 

     jupik 


Dołączył: 26 Mar 2008
Posty: 3

Wysłany: 2008-04-12, 23:52   

Sol napisał/a:
A Twoja sytuacja niestety faktycznie jest beznadziejna i nie masz sobie co robić nadziei. Ale tego kwiatu jest pół światu;)

Velonka napisał/a:
Moja opinia - olać ją, nie pisać, nie dzwonić, wręcz na jakiś czas zablokowac GG zeby ochłonać, jesli ona cos czuje, a ściemnia, bedzie miała czas zatęsknić, Ty w tym czasie zajmij sie sobą i rozejrzyj się wokół

len@ napisał/a:
maniplulantka...
wyluzuj, znajdź sobie inną...

Jóga napisał/a:
Ona próbuje 'mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko'. Oczywistym jest, ze nie ma zamiaru się w nic angażować, a Twoje zachowanie po postu jej schlebia. I dlatego chce zatrzymać jak najdłużej.

Kiedy pojawia się u mnie ta durna nadzieja - czytam te wasze komentarze, żeby ją zadusić...
Wiem, że ona się nie odezwie (rok temu tego nie zrobiła więc i teraz nie zrobi) - jak już to tylko w opisie sobie coś ustawi... :kwasny:
Staram się o niej zapomnieć - umówiłem, się ostatnio z pewną dziewczyną... ale na spotkaniu, gdy tylko powiedziała, że lubi biegać sobie od czasu do czasu - już powróciły wspomnienia...
Biegaliśmy "razem" (czyt. z telefonem w ręku) - wiem, że to idiotyczne... Napisałem jej raz, że sobie wieczorkiem pobiegam - to napisała, "to pobiegniemy razem:)" - choć nigdy nie biegała od tak sobie.
Jak sobie teraz tak pomyślę, że wtedy tak naprawdę to nic dla niej nie znaczyło (może tylko tyle, by zatrzymać mnie jak najdłużej, bo jej moje zachowanie schlebia) - TO BOLI... :kwasny:
zakochany w "manipulantce" - no tylko się nade mną pożalić...
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 1865

Wysłany: 2008-04-14, 01:41   

jupik napisał/a:
Staram się o niej zapomnieć - umówiłem, się ostatnio z pewną dziewczyną...
Tylko nie szukaj "plasterka na rany", nie tędy droga!

Zakochałeś się - trudno, musisz swoje odchorować... na to nie ma prostej recepty. Kontakt z nią na razie "zawieś na kołku", nie ma sensu, żebyś się męczył dodatkowo... żadnych esów, gg itp - inaczej to się będzie ciągnęło za Tobą w nieskończoność.
_________________
Dum spiro, spero

"I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;

Całujcie mnie wszyscy w dupę."
 
 

     len@  



Dołączyła: 27 Lis 2007
Posty: 49

Wysłany: 2008-04-14, 11:34   

Sol napisał/a:
Tylko nie szukaj "plasterka na rany", nie tędy droga!


Dokładnie! Bo co, gdy wreszcie przestaniesz myśleć o tamtej pannie, to nowa bach- nie będzie potrzebna? I zostawisz ją? Nie... lepiej poproś o pomóc przyjaciół, a zakochaj się (szczęśliwie!) dopiero, gdy tamto uczucie wyleci zCiebie na zawsze :)
_________________
Żyj godnie. Żyj tak, żebyś potem nie musiał się chować przed samym sobą :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy

Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
linguistics | Pozycjonowanie www | history | ogrodzenia panelowe | samochody osobowe honda | religion | Tychy | prague hotels słownik praga apartamento katze UK Calling Cards ręceprecz odtybetu