Chciałabym poruszyć temat miłości hmm oryginalnych, innych...
Jest przecież tyle par...ludzie kochają się i łączą, bez ograniczeń wiekowych, kulturowych, językowych czy religijnych. Może opisujcie znane wam historie takich osób, może znacie kogoś , albo sami pokonaliście taki granice....sądzę,że to ciekawy temat, mnie przynajmniej strasznie intryguje...
hmm... koleżanka 16 lat jej chłopak 24/23 (nie jestem pewna)
różnica spora, widoczna na "tym etapie" (jak jedno będzie miało 31 a drugie 40 to to aż tak się nie będzie rzucało...), ale z ręką na sercu - nie znam lepszej, bardziej kochającej się pary dojrzalszej, tak pasującej do siebie, pełnej akceptacji i zgranej
Jest przecież tyle par...ludzie kochają się i łączą, bez ograniczeń wiekowych, kulturowych, językowych czy religijnych.
ludzie łączą się bez ograniczeń religijnych? no proszę Cię, zastanów się albo, o ile wyobraźnia nie jest Twoją mocną stroną, obejrzyj jakiś dokument, przykładowo: kobieta katoliczka facet buddysta / ateista <całkowity> albo jakikolwiek mix sobie życzysz. jak już to zrobisz, wówczas możemy porozmawiać o wiązaniu się ludzi z różnych religii oraz jakie to niesie ze sobą konsekwencje, a także skalę zagrożenia, że ich związek się rozpadnie.
podobnie się rzecz ma z różnicami kulturowymi, bowiem chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, że religia <tudzież wierzenia> jest nieodłączną i znaczną częścią kultury.
co do różnic językowych to tutaj nie widzę większego problemu, a przynajmniej przy różnicach kulturowych i religijnych jest to 'pryszcz'.
_________________ egzystuję więc myślę.
niestety to drugie nie wszystkim jest dane.
Olanka02 napisał/a:
Jest przecież tyle par...ludzie kochają się i łączą, bez ograniczeń wiekowych, kulturowych, językowych czy religijnych.
ludzie łączą się bez ograniczeń religijnych? no proszę Cię, zastanów się albo, o ile wyobraźnia nie jest Twoją mocną stroną, obejrzyj jakiś dokument, przykładowo: kobieta katoliczka facet buddysta / ateista <całkowity> albo jakikolwiek mix sobie życzysz. jak już to zrobisz, wówczas możemy porozmawiać o wiązaniu się ludzi z różnych religii oraz jakie to niesie ze sobą konsekwencje, a także skalę zagrożenia, że ich związek się rozpadnie.
zgodze się z tym co napisała thinker, to jest często nie do przeskoczenia... tutaj na forum był nawet temat jak pogodzić wiare katolicką z ateizmem, i był spory problem
chociaz brat mojej przyjaciółki ożenił się z żydówką i przeszedł na judaizm, bo go ta religia zafascynowała. Ale prawda jest tez taka, że ona jest żydówką mesjańską (czy jakoś tak, pewna nie jestem) więc w Jezusa wierzy, wierzy, że był zbawicielem... więc to chyba nie do końca jest dobry przykład, bo tutaj różnice nie były az tak duże
Olanka02 napisał/a:
Jest przecież tyle par...ludzie kochają się i łączą, bez ograniczeń wiekowych, kulturowych, językowych czy religijnych.
ludzie łączą się bez ograniczeń religijnych? no proszę Cię, zastanów się albo, o ile wyobraźnia nie jest Twoją mocną stroną, obejrzyj jakiś dokument, przykładowo: kobieta katoliczka facet buddysta / ateista <całkowity> albo jakikolwiek mix sobie życzysz. jak już to zrobisz, wówczas możemy porozmawiać o wiązaniu się ludzi z różnych religii oraz jakie to niesie ze sobą konsekwencje, a także skalę zagrożenia, że ich związek się rozpadnie.
zgodze się z tym co napisała thinker, to jest często nie do przeskoczenia... tutaj na forum był nawet temat jak pogodzić wiare katolicką z ateizmem, i był spory problem
chociaz brat mojej przyjaciółki ożenił się z żydówką i przeszedł na judaizm, bo go ta religia zafascynowała. Ale prawda jest tez taka, że ona jest żydówką mesjańską (czy jakoś tak, pewna nie jestem) więc w Jezusa wierzy, wierzy, że był zbawicielem... więc to chyba nie do końca jest dobry przykład, bo tutaj różnice nie były az tak duże
a ja się nie zgodzę z tym co napisała thinker, a w każdym razie nie mogę się zgodzić całkowicie. oczywiście, wyznanie i kultura może stanowić problem w związku ale tak być nie musi. najciężej jest tam gdzie ludzie są naprawdę gorliwymi wyznawcami swojej wiary i nie potrafią pogodzić się z tym, że partner jest "inny". oczywiście zawsze jakieś starcia (większelub mniejsze) się pojawią, ale nie są to przeszkody, których naprawdę nie można pokonać.
ona - ŚJ, on - katolik. od 2 lat są po ślubie. cywilnym. wiedzie im się całkiem nieźle. kłopotów większych nie mają. ona nie jest z tych co to chodzą po ludziach z książeczkami, on nie problemu z tym, że z nią do kościoła nie pójdzie. i co? da się?? da się.
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum