Bo ludzie nie maja pojęcia o tym czego chca i dzieje sie jak sie dzieje. ALbo szukaja ideałów ktorych nie ma
tym sposobem i jedna i druga droga prowadzi do rozczarowania:P
sama bylam w takich sytuacjach..chym jakby wniknac to dalej jestem ale ...niech czekaja
Miłość czy istnieje coś piękniejszego, nie !
Miłość jest piękna, ale bardzo często jest ona samotna, niestety.
To w miłości jest najgorsze, kiedy ty kochasz, a ona do ciebie nic nie czuje,
jest to bardzo bolesne doświadczenie, kochać tak samotnie i bez szans na dobry koniec,
która jest miłość odwzajemniona.
Ciężko sobie z tym poradzić i nie wiadomo jak dalej żyć.
Szukamy, błądzimy, powoli tracimy sens życia,
a to tylko dla tego że zakochaliśmy się i tak to ciągniemy nie wiadomo do kąt,
po co i dlaczego.
Najpiękniejsze słowa „Chciałbym umrzeć z miłości”, a któż by nie chciał.
Miłość nie wybiera. Kochamy sie i już. To nie jest tak, że sobie wybieramy osoby. Po prostu gadamy i patrzymy i wiemy, że ta osoba jest właśnie dla nas. To jest tak zwyczajnie poza nami. Tak jak w reklamie "miłość to wybór raczej podświadomy" i to jest prawda.
Ja od dziecka wierze,ze jest tam gdzies przeznaczona nam osoba... I jesli my sie zakochujemy bez wzajemnosci, badz osoba, z ktora tyle bylismy zostawia nas, to znaczy jedynie,ze to nie byla ta nasz 'druga polowka'... mialam sytuacje,ze zalamalam sie, bo boy, w ktorym sie zakochalam 'pobawil sie mna', poobiecywal, pogadal a nagle 'mam nadzieje,ze bedziemy przyjaciolmi, bo ja jestem typem samotnika'. wiec za ciekawie mi nie bylo,ale mocno wierzylam,ze on 'sie nawroci', a jak nie to na pewno na mojej drodze stanie ktos lepszy. I mysle,ze tak trzeba podchodzic do sprawy, podnosic sie, kiedy sie upada i isc dalej, bo skad wiemy- moze akurat na tej naszej drodze ktos juz na nas czeka?
P.s. z tym boy'em, ktory nie chcial sie wiazac jestem juz ponad dwa miechy
Wysłany: 2006-10-25, 20:43
Polecający: Znalazlem w necie
Witam was
Temat mi sie spodobal ... Czy u was jet tez taki system samoobrony ze staracie sie byc zimni i obojetni oraz slepi na te uczucia ?
Czekam na wasze opinie
Pozdrawiam
Jacek
Temat mi sie spodobal ... Czy u was jet tez taki system samoobrony ze staracie sie byc zimni i obojetni oraz slepi na te uczucia ?
dla mnie to nie zaden system somoobrony. po prostu jedni sa na to bardziej podatni inni mniej. czy mozna nad tym zapanowac? mysle ze jest to jedna z tych rzeczy na ktore nie mamy wplywu.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Ja śmiem twierdzić, że nie możemy powiedzieć, że jesteśmy w kimś zakochani. Hm...jesteśmy dlatego zakochani bo oczekujemy emocji, od których jesteśmy uzależnieni. I tym samym ta sama osoba może wypaść z łask następnego tygodnia, bo nie spełniła oczekiwań. Takie moje zdanie.
_________________ Na początku była pustka wypełniona nieskończoną ilością możliwości, z których ty jesteś jedną...
Hm...jesteśmy dlatego zakochani bo oczekujemy emocji, od których jesteśmy uzależnieni. I tym samym ta sama osoba może wypaść z łask następnego tygodnia, bo nie spełniła oczekiwań. Takie moje zdanie.
zalezy od wieku ;P
jak sie ma 16 lat to moze sie i tak mysli ze miłośc to takie tygodniowe uczucie i tętno w zyłach ale starsi po 25. inaczej na to patrzą
kwestia dorośnięcia
zalezy od wieku ;P
jak sie ma 16 lat to moze sie i tak mysli ze miłośc to takie tygodniowe uczucie i tętno w zyłach ale starsi po 25. inaczej na to patrzą
kwestia dorośnięcia
Z mojego punktu widzenia każdy człowiek może być i jet uzależnieony od emocji. A uzależnienie to coś od czego nie możmy się powstrzymać. Więc znajdujemy się w sytuacjach, które się wypełniają biochemiczne nienasycenie komórki naszego ciała poprzez stwarzanie sytuacji, która zaspakaja nasze chemiczne potrzeby. Istnieją więc związki chemiczne odpowiadające złości, istnieją związki odpowiadające smutkowi, pożądaniu i wszystkim stanom emocjonalnym, których doświadczamy. I taka jest moja definicja miłości
_________________ Na początku była pustka wypełniona nieskończoną ilością możliwości, z których ty jesteś jedną...
Z mojego punktu widzenia każdy człowiek może być i jet uzależnieony od emocji. A uzależnienie to coś od czego nie możmy się powstrzymać. Więc znajdujemy się w sytuacjach, które się wypełniają biochemiczne nienasycenie komórki naszego ciała poprzez stwarzanie sytuacji, która zaspakaja nasze chemiczne potrzeby. Istnieją więc związki chemiczne odpowiadające złości, istnieją związki odpowiadające smutkowi, pożądaniu i wszystkim stanom emocjonalnym, których doświadczamy. I taka jest moja definicja miłości
Zgadzam się z tym!!! Każdy potrzebuje miłości ,chociaż by sie tego wypierał. Jest to wewnętrzna potrzeba. Człowiek to jedna wielka biochemia.
Być może nie brzi to pieknie,romantycznie czy wyniosle, ale takie są fakty.
_________________ Pamiętaj, że minuta gniewu odbiera Ci 60 sekund szczęścia......
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum