• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     nieznajomy  


Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 38
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2007-11-09, 15:49   
   Polecający: przypadek


Zombwbij,
Zombwbij napisał/a:
A co jeśli miałbyś się żenić więcej niż jeden raz?

Gdybym wziął ślub i cos by sie stało to nie potrafiłbym się ponownie zakochać
Zombwbij napisał/a:
Czy wziąłeś pod uwagę, że w przypadku nieudanego pożycia, możecie być nieszczęśliwymi w małżeństwie?

Powiem tak - ja jestem gotów spełnić każde życzenie ukochanej, przy czym sam nie mam zbyt dużych wymagań czy oczekiwań i jeszcze coś - każde "pożycie" bedzie lepsze od masturbacji, heh
Zombwbij napisał/a:
Pytam jeszcze raz: co zrobisz, jeśli jej nie-dziewictwo będzie jej jedyną skazą? Skreślisz?

Tak, skreślę i definitywnie zakończę znajomość.
Zombwbij napisał/a:
A to ciekawe... Skąd taki pomysł? Wiesz wszystko o każdym?

Nikogo nie ranię, ponieważ nie wchodzę w żadne bliższe zwiazki czy relacje, wszystko kończy się na etapie miłych, niewinnych rozmów.
Zombwbij napisał/a:
I bardzo dobrze. Właśnie je chciałbym bardziej poznać.

a co konkretnie Ciebie interesuje ?
Zombwbij napisał/a:
Niewielu, ale nie wcale.

No dobrze, ilu znasz ludzi, którzy tak jak ja nie zgodzili by się na uprawianie seksu przed ślubem ? Poważnie pytam
Zombwbij napisał/a:
Żebyś się nie zdziwił.

Hmm, za długo czekałem i czekam, żebym przez jakąś głupote miał stracić to co w życiu najcenniejsze - czyli miłość, a poza tym gdy już poznam swoją miłość to inne kobiety będą dla mnie osobami bezpłciowymi.
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 964

Wysłany: 2007-11-09, 15:56   

z tego wynika, że dziewictwo jest dla Ciebie rzeczą najważniejszą w związku i podejrzewam, że gdybyś miał do wyboru pannę inteligentną i mającą same zalety, ale niestety nie-dziewicę, i pannę taką sobie, ale jednak dziewicę, prędzej wybrałbys tą drugą?? :chytry:

zastanawiam się, na ile wybór Twojej życiowej partnerki będzie kwestią płomiennego uczucia, a na ile kalkulacji... dopuszczasz taką myśl, że pomimo wszystko zakochałbyś się w nie-dziewicy??

[ Dodano: 2007-11-09, 16:02 ]
te Twoje "miłe i niewinne rozmowy" skojarzyły mi się z Tomem Cruise'm i jego przysłowiowym castingiem na żonę - nie twierdzę, że naprawdę go urządził, bo tego się nigdy nie dowiemy :] zapewne w jego wypadku decydowała uległość dziewczęcia, możliwość wywierania spływu na przyszłą żonę; Twoim głównym kryterium jest stan dziewictwa - reszta schodzi na drugi i trzeci plan :suchy: :oczami:
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     nieznajomy  


Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 38
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2007-11-09, 16:26   
   Polecający: przypadek


MissIndependent,
MissIndependent napisał/a:
z tego wynika, że dziewictwo jest dla Ciebie rzeczą najważniejszą w związku i podejrzewam, że gdybyś miał do wyboru pannę inteligentną i mającą same zalety, ale niestety nie-dziewicę, i pannę taką sobie, ale jednak dziewicę, prędzej wybrałbys tą drugą??

W tym wypadku wybrałbym trzecią drogę - czyli to co teraz (samotność)

Poza tym odpowiem Ci dlaczego tak się "uparłem" na dziewictwo, seks po slubie, itp., itd., etc. Ponieważ wydaje mi się, że ta, która raz dała uwieść się nieodpowiedniemu mężczyźnie i w dodatku oddała mu się, to jaką mam pewność, że drugi albo kolejny raz nie popełni błędu. Spójrz ile ja mam lat, gdybym chciał sie koniecznie "wyszaleć" to poszedłbym chocby do burdelu, ale wierzę, że gdzieś tam czeka na mnie, osoba która mysli tymi samymi kryteriami co ja i wspólnie będziemy odkrywać poznawać wszystko, może to nieco naiwne rozumowanie, ale ja nie chcę żadnych półśrodków, gdzieś w głębi duszy gryzłoby mnie, że ja mogłem tyle lat czekać, a ona nie.
 
 

     bro  



Dołączył: 08 Wrz 2007
Posty: 1764
Skąd: Poznań

Wysłany: 2007-11-09, 16:26   

wiesz co to jest warunek konieczny i warunek wystarczający?
_________________
http://pl.youtube.com/watch?v=08BRy0MoIA8
 
 

     nieznajomy  


Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 38
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2007-11-09, 16:34   
   Polecający: przypadek


bro,
wiem, a tym co nie wiedzą podaję link:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Warunek_konieczny
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2007-11-09, 18:39   

nieznajomy napisał/a:
co sądzicie o ludziach, którzy z uprawianiem seksu czekają do ślubu ?

nic nadzwyczajnego nie sądzę, to indywidualna sprawa każdego człowieka

nieznajomy napisał/a:
Ostatnio zastanawiałem się czy byłbym w stanie pokochać, związać się z osobą, która juz kogos miała i... nie wiem.

ale miłość to sprawa serca, a nie rozumu, więc nie zastanawiaj się kogo mógłbyś pokochać, a kogo nie, bo życie może Cię zaskoczyć ^^

nieznajomy napisał/a:
moherową zasadę

Dlaczego nazwałeś to moherową zasadą? Z ciekawości pytam.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
Ostatnio zmieniony przez Colorblind 2007-11-09, 18:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Jóga  



Dołączyła: 27 Maj 2007
Posty: 682
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2007-11-09, 18:45   

Colorblind napisał/a:
Z ciekawości pytam.
e, to raczej jego nazwa..

byc moze to pochodna konserwatywnych zasad elektoratu RM?
_________________
Jestem pedałką. :luka:

 
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2007-11-09, 19:00   

zapałka napisał/a:
e, to raczej jego nazwa..

Domyślam się, że to jego nazwa, mnie bardziej interesuje motywacja, która skłoniła go do określenia zasady takim przymiotnikiem.

[ Dodano: 2007-11-09, 19:02 ]
nieznajomy napisał/a:
Ponieważ wydaje mi się, że ta, która raz dała uwieść się nieodpowiedniemu mężczyźnie i w dodatku oddała mu się, to jaką mam pewność, że drugi albo kolejny raz nie popełni błędu

Poza tym, dlaczego od razu nazywać to błędem?
Umiałbyś zapewnić kogoś o niezmienności swoich uczuć?
Potrafisz obiecać wieczną miłość?
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
 
 

     nieznajomy  


Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 38
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2007-11-09, 19:04   
   Polecający: przypadek


zapałka,
zapałka napisał/a:
to raczej jego nazwa..

byc moze to pochodna konserwatywnych zasad elektoratu RM?

Dokładnie tak, przy czym jestem biegunowo odmienny od poglądów głoszonych przez RM, tylko to jedno tak sie zbiegło, złożyło.
No i jeszcze jedno, żeby nie było niedomówień - nie jestem jakims nawiedzonym typem, któremu błona, dziewictwo przesłania cały świat, ja tylko chcę poznać i związać sie z kobietą, która jest zdania, że seks tylko po ślubie. Proste.

[ Dodano: 2007-11-09, 19:14 ]
Colorblind,
Colorblind napisał/a:
mnie bardziej interesuje motywacja, która skłoniła go do określenia zasady takim przymiotnikiem.

to proste - z kim, z czym Ci się kojarzy ktoś, kto ma bardzo konserwatywne zdanie w sprawie seksu ?
Colorblind napisał/a:
Poza tym, dlaczego od razu nazywać to błędem?

a jak to nazwać ? skakaniem z kwiatka na kwiatek ? szaleństwa młodości ? Tym bardziej nie chciałbym kobiety, która już się wyszalała, a teraz szuka sobie kogoś spokojnego, opiekuńczego, przewidywalnego
Colorblind napisał/a:
Umiałbyś zapewnić kogoś o niezmienności swoich uczuć?
Potrafisz obiecać wieczną miłość?

TAK.
 
 

     Jóga  



Dołączyła: 27 Maj 2007
Posty: 682
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2007-11-09, 19:46   

nieznajomy napisał/a:
TAK.
bzdura
_________________
Jestem pedałką. :luka:

 
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2007-11-09, 19:50   

nieznajomy napisał/a:
to proste - z kim, z czym Ci się kojarzy ktoś, kto ma bardzo konserwatywne zdanie w sprawie seksu ?

wiem do czego zmierzasz, ale zaskoczę Cię, nie kojarzy mi się to na pewno z tzw. "moherami"

nieznajomy napisał/a:
a jak to nazwać ? skakaniem z kwiatka na kwiatek ? szaleństwa młodości ? Tym bardziej nie chciałbym kobiety, która już się wyszalała, a teraz szuka sobie kogoś spokojnego, opiekuńczego, przewidywalnego

dlaczego popadasz w jakieś skrajności? Niektórym po prostu czasem nie wychodzi, czasem uczucia się zmieniają, czasem sami się zmieniamy i inaczej podchodzimy wtedy do różnorodnych spraw i do ludzi.

nieznajomy napisał/a:
TAK.

Obiecać to może byś potrafił, gorzej z dotrzymaniem tego...
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
 
 

     nieznajomy  


Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 38
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2007-11-09, 20:39   
   Polecający: przypadek


Colorblind,
Colorblind napisał/a:
Obiecać to może byś potrafił, gorzej z dotrzymaniem tego...

a skąd ta pewność ? i to u obu pań.

[ Dodano: 2007-11-09, 20:44 ]
Colorblind,
coś Ci wyjasnię - wierzę w jedną prawdziwą miłość przez całe zycie, ja nie potrzebuję żadnych romansików, flirtów, dopasowywania się, czy jakkolwiek by to nazwać. Nie musisz mi wierzyć, po prostu mam swoje zasady, reguły i na pewno tego nie zmienię inaczej nie byłbym całe życie sam.
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2007-11-09, 21:57   

nieznajomy napisał/a:
a skąd ta pewność ? i to u obu pań.

Wypowiem się za siebie ;P pewności nie ma, raczej można zapytać skąd u Ciebie ta pewność? Dla mnie obiecywanie tego, że się kogoś będzie kochało cały czas jest dziwne, chociaż słowami można wiele zapewnić, ale czyny dzisiejszego dnia świadczą o uczuciu, jego sile, a nie przekonanie, że będzie się kochało całe życie tak samo. Czas wielką odgrywa rolę. Życie czasem weryfikuje nasze postępowanie, myślenie, wartości, zmienia siłę uczuć na większą, a czasem na mniejszą. Wiadomo kochając wierzymy, że to jest ta jedyna miłość, ostatnia więc pierwsza, staramy się, by tak było, i to jest piękne, jednak czasem, niestety, to uczucie ulega weryfikacji, pomimo wcześniejszych zapewnień na całe życie.

nieznajomy napisał/a:
wierzę w jedną prawdziwą miłość przez całe zycie, ja nie potrzebuję żadnych romansików, flirtów, dopasowywania się, czy jakkolwiek by to nazwać.

W porządku, ale skąd wiesz, że po upływie jakiegoś czasu to co wydawało się wielką miłością nie będzie można uznać za jakiś romansik? Czasem rzeczy, uczucia nie wyglądają na takie jakimi są.
Wiesz, ja także wierzę w wielką, prawdziwą miłość, nie potrzebuję substytutów miłości. Jednak nie skreśliłabym kogoś tylko dlatego, że miał przede mną jakąś partnerkę, ponieważ dla mnie ważne jest to, co się sobą reprezentuje, ważna jest sztuka konwersacji, to, co się czuje.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
 
 

     nieznajomy  


Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 38
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2007-11-10, 00:11   
   Polecający: przypadek


Colorblind,
Co ja wiem o miłość - pewnie nic nie wiem, bo jakby nie patrzeć nigdy nie było mi to dane i pewnie nigdy nie bedzie mi to dane. Szukam sobie osoby, która stawia na coś więcej niż flirtowanie i zabawa, szukam sobie osoby, która potrafi oprzeć się nachalnym, rozrywkom mężczyznom, nie chcę osoby która będąc sama potrafi wytrzymac dwa tygodnie, bo takiej bym się znudził. Ja szukam kobiety która nie potrzebuje dowartosciowywac się przelotnymi zwiazkami, szukam kobiety która tak jak ja potrafi całe życie spędzic na poszukiwaniu jednej prawdziwej miłości,
a po upływie czasu pytasz, po upływie czasu to się człowiek przywiązuje - przynajmniej ja i to tak bardzo, że nie potrafiłbym nawet myśleć o nikim, ani o niczym innym, a poza tym o miłości nie chciałbym zapewniać ani mówić - tylko chciałbym kochać (i vice versa), bo dla mnie miłość to nie romansik, flirt ani przygoda, tylko coś niezwykłego i ponadczasowego.
Hmm, najwyżej będę sam w życiu, to dla mnie nie nowość, hihi, ale nigdy się nie poddam.
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 964

Wysłany: 2007-11-10, 12:15   

nieznajomy napisał/a:
Hmm, najwyżej będę sam w życiu, to dla mnie nie nowość, hihi, ale nigdy się nie poddam.

postawa godna szacunku, naprawdę :) przynajmniej nie postępujesz wbrew sobie. tylko w któryms momencie możesz poczuć, że coś Cię bezpowrotnie ominęło, że straciłeś szansę na miłość przez jeden głupi szczegół. wtedy dalej będziesz dumny ze swoich zasad??
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy


Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
Pozycjonowanie w Katowicach | dealerzy honda | szanghaj | matematyka | rower bmx | samochody amerykańskie | Ryga | boguchwalowice mieszkania bydgoszcz ustawienia monitora Koncert inaczej lokale uĹźytkowe do wynajęcia łódzkie