Mam takie pytanie co sądzicie o ludziach, którzy z uprawianiem seksu czekają do ślubu ?
Przyznam się, że ja jestem człowiekiem, który wyznaje zasadę, że seks tak, ale tylko po ślubie. Być może wiele osób mnie za to potępi, ale ja nie wyobrażam sobie uprawiania seksu z jedną osobą, potem z jeszcze jakąś inną i z kolejną, nie wierzę w jakies dopasowywania się, a co w sytuacji jesli komus coś sie stanie, np. kalectwo, jakaś przewlekła choroba. Pewnie wielu osobom wydaje się, że jestem jakimś nawiedzonym moherem, ale tak nie jest, jestem przekonany, że ludzie, którzy mnie znają z realnego świata byliby ogromnie zaskoczeni gdybym wyznał im to co teraz tutaj napisałem. Mam tylko jedną taką "moherową zasadę", a tak poza tym jestem człowiekiem bardzo otwartym.
Ostatnio zastanawiałem się czy byłbym w stanie pokochać, związać się z osobą, która juz kogos miała i... nie wiem. Coraz częściej wydaje mi się, że jestem jedynym takim człowiekiem, który z uprawianiem seksu czeka do dnia ślubu.
Moze i jestem staroswiecki, ale dla mnie miłość to cos więcej niż dopasowanie seksualne, dlatego też nie szukam jakiejś nimfomanki, tylko osobę która również ma taką "moherową zasadę".
Ja bym nie nazwała tego "moherową zasadą" to po prostu czyjeś przekonanie i nie trzeba od razu robić z tego skrajności. Nie wiem czemu ktokolwiek miałby Cię potępić. Wartości człowiek nie mierzy się tym czy uprawia on seks, kiedy, jak często i z iloma osobami.
Osobiście nie uznaję tego "zakazu". Nie czuję potrzeby brania ślubu, bo z odpowiednim człowiekiem można się związać do końca życia bez różnych obrządków.
Cytat:
dlatego też nie szukam jakiejś nimfomanki, tylko osobę która również ma taką "moherową zasadę".
Wiesz kto to w ogóle jest nimfomanka? A może dziewczyna którą poznasz miała przed Tobą chłopaka z którym współżyła. I co? Zakochasz się a jak się dowiesz, że nie jest dziewicą to ją skreślisz?
_________________ By przeszłość poszybowała ku chmurom, pozwól wiatrom przyszłość nieść
Aqusia, faktycznie może nieco przesadziłem pisząc słowo nimfomanka, natomiast co do zakochania to wydaje mi się, że zakochać to się można w osobie, którą się dobrze zna, a jeżeli kobieta rozpoczyna miłość od kłamstwa, wiedząc jakie zasady w pewnych sprawach ma mężczyzna, no to co innego pozostaje ? Tylko skreślić taką osobę.
Mam takie pytanie co sądzicie o ludziach, którzy z uprawianiem seksu czekają do ślubu ?
Ja osobiscie nie znam takich ludzi którzy chcą uprawiać sex po ślubie z pewnością są takie osoby ale w dzisiejszych czasach zadko sie spotyka takie myślenie ... jeśli masz zamiar zrobić to dopiero po ślubie to z pewnością chciałbyś zeby twoja wybranka także tego wcześnie nie robiła ! Wszystko zależy od ciebie i od osoby na którą trafisz ale dziwie sie że są jeszcze tacy ludzie myślący w ten sposób ... wiekrzosc chce to zrobić jak najszybciej i to z osobą ktorą powiedzmy sie nie kocha czy coś takiego nie wiem jak to określić z pierwszą lepsza ... także życze powodzenia ...
zakochać to się można w osobie, którą się dobrze zna, a jeżeli kobieta rozpoczyna miłość od kłamstwa
No to poznajesz dziewczynę, dużo ze sobą rozmawiacie, przebywacie, zaczynacie odczuwać głębszą więź... i trach! zakochujesz się, pada pytanie czy ona już kiedyś się kochała, a jeśli ona odpowie twierdząco, to od razu się z nią żegnasz?
Czy może jedno z pierwszych pytań do nowo poznanej osoby to z Twojej strony: uprawiałaś już seks? A jeśli tak to zaczynasz uważać żeby przypadkiem się nie zakochać?
W życiu różnie bywa, a już nad miłością to się w ogóle nie panuje
_________________ By przeszłość poszybowała ku chmurom, pozwól wiatrom przyszłość nieść
Aqusia, A może ja już za stary jestem na pierwszą miłość ? Skoro przez tyle lat nie było mi to dane, poza tym ja nie chcę być z pozycji uczeń-nauczycielka, chciałbym żeby dla obojga miłość i wszystko co związane z miłością było całkowitą nowością.
Krótko mówiąc jestem zdania, że jeżeli ktos jest po przejsciach to powinien szukać sobie osoby, która także jest po przejściach, bo wtedy najłatwiej o wzajemne dogadanie sie i zrozumienie, jeżeli ja nikogo nie miałem to chyba naturalne, ze szukam sobie osoby, która też nikogo nie miała, po co się oszukiwać ? Najwyżej nikogo nie poznam, świat się nie zawali, 28 lat zyłem sam, pewnie mogę drugie tyle, albo całe zycie, a jak trzeba to całą wieczność, trudno sie mówi nie można mieć wszystkiego.
[ Dodano: 2007-11-07, 23:40 ]
a tak nawiasem mówiąc naprawdę jestem zdania, że seks tylko po ślubie, bo to jest dopiero próba na co druga strona tak naprawde stawia - czy na miłość i uczucia, czy na co innego (wiadomo na co), ciekawy jestem kto z was potrafiłby wytrzymac 28 lat bez seksu, ani nawet bez pocałunków, hmm... myślę, że niewiele takich osób by się znalazło.
nieznajomy, rozumiem Cię w pełni, długo czekałam z narzeczonym z rozpoczęciem współżycia. na ogół o tym nie mówię, bo ludziom wokoło, szczególnie w moim wieku, dorosłym, wydaje się to śmieszne. każdy ma swoje przekonania, ja nikogo nie potępiam za posiadanie wielu partnerów seksualnych albo rozpoczynanie współżycia w wieku nastoletnim i myślę, że moich przekonań również nikt by nie potępiał.
Twoja przyszła kobieta na pewno doceni to, że czekałeś z seksem a nie miałeś przed nią dziesiątki kobiet.
_________________ egzystuję więc myślę.
niestety to drugie nie wszystkim jest dane.
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 937 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2007-11-08, 13:52
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
nieznajomy napisał/a:
co sądzicie o ludziach, którzy z uprawianiem seksu czekają do ślubu ?
Ich sprawa.
nieznajomy napisał/a:
nie wyobrażam sobie uprawiania seksu z jedną osobą, potem z jeszcze jakąś inną i z kolejną
Maaarna wyobraźnia
A co jeśli miałbyś mieć więcej niż jedną żonę?
nieznajomy napisał/a:
nie wierzę w jakies dopasowywania się
yyy... To na jakiej podstawie dobierzesz przyszłą żonę?
A jeśli piszesz o zgraniu się w łóżku, to wiedz, że to jest Bardzo ważną sprawą w poważnych związkach, i że niejedno małżeństwo się właśnie przez 'niedopasowanie' intymności "rozpadło".
nieznajomy napisał/a:
co w sytuacji jesli komus coś sie stanie, np. kalectwo, jakaś przewlekła choroba[?]
Nie bardzo rozumiem sens pytania...
nieznajomy napisał/a:
Coraz częściej wydaje mi się, że jestem jedynym takim człowiekiem, który z uprawianiem seksu czeka do dnia ślubu
Nie jedynym. (na mnie nie patrzcie )
nieznajomy napisał/a:
dla mnie miłość to cos więcej niż dopasowanie seksualne
A małżeństwo, to coś więcej niż miłość.
nieznajomy napisał/a:
jeżeli kobieta rozpoczyna miłość od kłamstwa, wiedząc jakie zasady w pewnych sprawach ma mężczyzna, no to co innego pozostaje ?
A co jeśli powie prawdę, a ta będzie jej jedyną skazą? Skreślisz?
BoBoY07 napisał/a:
zadko sie spotyka takie myślenie
...rzadko...
Ale jeszcze jakieś dinozaury żyją ;P
Cytat:
Ja powstrzymuje sie z seksem do czasu obciecia trzech lbow tatarskich jednoczesnie
Też gumowych?
nieznajomy napisał/a:
ciekawy jestem kto z was potrafiłby wytrzymac 28 lat bez seksu, ani nawet bez pocałunków, hmm... myślę, że niewiele takich osób by się znalazło
Tak myślisz?
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Wysłany: 2007-11-08, 14:43
Polecający: baba jaga ;P
o m g
nie wierze w to co przeczytalam Oo
nieznajomy napisał/a:
jestem człowiekiem bardzo otwartym
ale laska "zuzyta" ze sie tak wyraze jest juz tredowata ?
zycze Ci powodzenia, moze poszukaj w przedszkolu swojej dziewicy, bo chyba tylko tam sie jeszcze jakas ostala, od razu wychowasz sobie ja na swoja modle bedzietak samo "otwarta" jak Ty ... lol
nieznajomy napisał/a:
poza tym ja nie chcę być z pozycji uczeń-nauczycielka
no i tu lezy pies pogrzebany... zal
Jak panna ma tylko torche wieksze doswiadczenie od faceta w seksie to od razu jest brudna zla i w ogole niech najlepiej pojdzie pod latarnie bo tylko tam sie nadaje
nieznajomy napisał/a:
dla mnie miłość to cos więcej niż dopasowanie seksualne
tak bo milosc to suma wilu skladnikow moj drogi, a lozko bylo nie bylo jest jednym z najwazniejszych bo:
Zombwbij napisał/a:
niejedno małżeństwo się właśnie przez 'niedopasowanie' intymności "rozpadło".
nieznajomy napisał/a:
A może ja już za stary jestem na pierwszą miłość ?
chcesz zaczac od razu od drugiej?
nieznajomy napisał/a:
bo to jest dopiero próba na co druga strona tak naprawde stawia - czy na miłość i uczucia, czy na co innego
czy w tym Twoim niewielkim mozdzku nie misci sie to, ze uczucia i seks ida w parze? To ze ktos kogos bzyknie przed slubem wcale nie znaczy, ze chce tylko tego?
Chcesz zaczekac do slubu ok masz prawo, nikt Cie nie zgwalci [chociaz by Ci sie przydalo], ale ja osobiscie nie wyobrazam sobie jak moglabym kochac sie przez cale zycie tylko z jednym mezczyzna. Poza tym jak sie czlowiek wyszaleje za wczasu to pozniej spokojny ;p A cialo puszczone raz w ruch puszcza sie samo, dodatkowo w miare jedzenia apetyt rosnie
ale laska "zuzyta" ze sie tak wyraze jest juz tredowata ?
tak samo jak jedni wolą blondynki, tak on woli dziewice, jakie to straszne...
Kurczol napisał/a:
moze poszukaj w przedszkolu swojej dziewicy
jasne, zrób z niego pedofila
Kurczol napisał/a:
Jak panna ma tylko torche wieksze doswiadczenie od faceta w seksie to od razu jest brudna zla i w ogole niech najlepiej pojdzie pod latarnie bo tylko tam sie nadaje
miałaś czytanie ze zrozumieniem?? Koleś nie uprawiał seksu i chce znaleźć laskę, która też nie będzie uprawiała seksu, "ciągnie swój do swego" jak to się mówi, ale oczywiście można imputować bzdury
Kurczol napisał/a:
To ze ktos kogos bzyknie przed slubem wcale nie znaczy, ze chce tylko tego?
Moje przekonania i poglądy nie pozwalają mi na to aby mieć w życiu więcej niż jedną żonę
Zombwbij napisał/a:
A jeśli piszesz o zgraniu się w łóżku, to wiedz, że to jest Bardzo ważną sprawą w poważnych związkach, i że niejedno małżeństwo się właśnie przez 'niedopasowanie' intymności "rozpadło".
Może dla Ciebie jest to ważne, ale nie dla mnie, ja szukam sobie osoby, która mysli podobnymi kryteriami co ja, a przy okazji jeżeli komuś coś się stanie, np. kalectwo, choroba, etc. to wtedy dopiero wychodzi czy ktos kogos naprawdę kocha, czy tylko jest z kims dla pięknej sylwetki lub pozycji społecznej
Zombwbij napisał/a:
A małżeństwo, to coś więcej niż miłość.
Zgadzam się - małżeństwo to cos więcej niz miłość
Zombwbij napisał/a:
A co jeśli powie prawdę, a ta będzie jej jedyną skazą? Skreślisz?
To nie jest tak, że zapytam się wprost: -dziewica ? -nie ? -no to do widzenia, to nie tak, ja inaczej to robię. Przede wszystkim długo i dużo rozmawiam z kobietą, która mnie interesuje aż dowiem się tego co chcę.
Zombwbij napisał/a:
Ale jeszcze jakieś dinozaury żyją ;P
Może i jestem dinozaurem, ale przynajmniej wiem czego chcę - mam jasno sprecyzowane cele i zasady, którymi sie kieruję w zyciu, nie wchodzę dla zabawy w żadne niepotrzebne związki, nikogo nie krzywdzę, nie ranię - ciekawy jestem, czy ci którzy chcieliby mnie ostro skrtykować mogliby to samo powiedziec o sobie (tzn., że nikogo nigdy nie skrzywdzili, nie zranili, etc.)
Zombwbij napisał/a:
Nie jedynym.
No to odpowiedz mi, ile poza mną znasz ludzi, którzy z "pójściem do łóżka" czekają do ślubu ?
[ Dodano: 2007-11-08, 17:21 ] Kurczol, Chciałem Ci odpowiedzieć, ale niejaki "bro" uczynił to za mnie, tyle tylko, ze ja chcę jedna dziewicę, z którą będę przez całe zycie i nie uważam aby to było straszne, w moim mniemaniu jest to baardzo piękne
Po co sie spierać, wyzywać - bo ani ja nie zmienię Ciebie, ani Ty nie zmienisz mnie, szkoda nerwów.
A tymczasem życzę Tobie i wszystkim... miłego wieczoru
[ Dodano: 2007-11-08, 17:39 ] Kurczol, i jeszcze jedno:
Kurczol napisał/a:
nikt Cie nie zgwalci [chociaz by Ci sie przydalo]
kobieta nie jest w stanie zgwałcić mężczyzny, jak można zgwałcić mężczyznę, hahaha
a teraz na poważnie, nie wierzę w to:
Kurczol napisał/a:
jak sie czlowiek wyszaleje za wczasu to pozniej spokojny ;p A cialo puszczone raz w ruch puszcza sie samo, dodatkowo w miare jedzenia apetyt rosnie
nie wierzę w te słowa, ponieważ wszystko zależy od tego jaki ma się charakter, naturę, osobowość - jeżeli ktos całe życie czeka na "tą jedyną", "tego jedynego" to nagle pod wpływem impulsu ma się zmienić o 180 stopni ? Trochę to niedorzeczne, tzn., że co ? że ja po jednej upojnej nocy miałbym się zmienić w niewyżytego samca ? Powiem Ci, że to jest całkowicie wykluczone, chocby z tego wzgledu, że za długo czekałem i czekam na jedną, prawdziwą miłość, żeby przez jakąś głupotę to przekreślić.
Wiedz, że
naprawdę docenic mozna coś, gdy na to coś czeka się baaardzo długo - całymi latami, lub tak jak ja całe zycie, a nie gdy skacze się z kwiatka na kwiatek.
Miłego wieczoru...
kobieta nie jest w stanie zgwałcić mężczyzny, jak można zgwałcić mężczyznę, hahaha
Normalnie.
nieznajomy napisał/a:
naprawdę docenic mozna coś, gdy na to coś czeka się baaardzo długo - całymi latami, lub tak jak ja całe zycie, a nie gdy skacze się z kwiatka na kwiatek.
To co, nie ma już nic pośredniego, nic pomiędzy? Albo jedyna, wytęskniona, wymarzona, wyczekana przez pół życia miłość, albo skakanie "z kwiatka na kwiatek"? Nie dopuszczasz w ogóle możliwości pomyłki?
Nigdy nie ma się tej pewności, że "ta jedyna/ten jedyny" jest rzeczywiście jedyną/jedynym i na całe życie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum