Ten post kierujê zarówno do pañ jak i panów.
Wiêc sytuacja jest taka: jestem z moim ch³opakiem ju¿ d³u¿szy czas, naprawdê by³o cudownie... tyle, ¿e czujê, ¿e jest ju¿ inaczej. Krzyczy bez wiêkszego powodu, nie wiem, czasem zastanawiam siê, czy to mo¿e ze mn± jest co¶ nie tak. Ale staram siê. Mo¿e to dlatego, ¿e za bardzo chcia³am mu okazaæ swoj± mi³o¶æ i teraz czuje, ¿e mo¿e ze mn± zrobiæ co chce. Co by¶cie zrobi³y, drogie Panie z forum, gdyby Wasz wybranek powiedzia³ Wam s³owa mniej wiêcej takie: "Zobaczysz, je¶li przestaniesz byæ atrakcyjna, przytyjesz, to zacznê siê ogl±daæ za innymi..."?
Nie wiem, co mam my¶leæ. To tylko jedna sytuacja z wielu. Wytyka mi wszystkie moje b³êdy, bez przerwy krytykuje. Ostatnio odpowiedzia³am na pewne jego pytanie d³u¿sz± wypowiedzi±, to us³ysza³am, ¿e jestem idiotk±, bo oczekiwa³ krótkiej i konkretnej odpowiedzi. Czujê siê, jakbym by³a totalnie bezwarto¶ciowa. Nie wiem, czy on my¶li, ¿e gorzkimi s³owami mnie zmobilizuje? Tylko mnie dobija. Zaczynam w±tpiæ w ten zwi±zek. Z jednej strony nie chcê go straciæ, bo go kocham i wiele mu po¶wiêci³am, ale czujê te¿, ¿e on mnie wcale nie docenia.
W sumie, nie wiem, czemu to wszystko piszê, mo¿e powiecie, ¿e chcê siê wy¿aliæ. Tak, to prawda, chcê. I nie wiem, co robiæ, z nikim o tym nie rozmawia³am, nie potrafiê zmieniæ tej sytuacji...
moja kumpela by³a mniej wiêcej w tej samej sytuacji: krzycza³, krytykowa³, rozkazywa³... ogólnie traktowa³ j± jak ¶cierkê do pod³ogi, a ona to cierpliwie znosi³a, bo (podobno) go kocha³a skoñczy³o siê na tym, ¿e j± wykorzysta³, wykoñczy³ psychicznie i rzuci³, a ona próbowa³a siê poci±æ
Jasmina napisa³/a:
drogie Panie z forum
proszê Ciê, nie mów do mnie per "pani", to takie oficjalne.
Jasmina napisa³/a:
Co by¶cie zrobi³y (...), gdyby Wasz wybranek powiedzia³ Wam s³owa mniej wiêcej takie: "Zobaczysz, je¶li przestaniesz byæ atrakcyjna, przytyjesz, to zacznê siê ogl±daæ za innymi..."?
to by³by koniec naszego zwi±zku
Jasmina napisa³/a:
czujê te¿, ¿e on mnie wcale nie docenia.
on nie tylko Ciê nie docenia, ale i nie szanuje...
moim zdaniem Ty wiesz co powinnas zrobiæ, ale jeszcze siê nie zdecydowa³a¶.
_________________ "wierzê w Ciebie bo¶ Ty wierna, wszechmocna i mi³osierna xD" .....
Do³±czy³a: 31 Lip 2007 Posty: 324 Sk±d: Planet of Boredom
Wys³any: 2007-09-22, 15:59
Polecaj±cy: Google =D
Jasmina nie mêcz siê z nim d³u¿ej. Pewnie my¶lisz ¿e to siê zmieni. Jak porozmawiasz z nim o swoich odczuciach pewnie obieca Ci, ¿e przestanie tak siê do Ciebie odzywaæ. Moim zdaniem taka sytuacja bêdzie siê powtarzaæ Wiem ¿e jest ciê¿ko odej¶æ od kogo¶ kogo siê kocha (albo my¶li siê ¿e siê go kocha), zapomnieæ o nim. Uda Ci siê na pewno bo wiem, ¿e spotkasz kogo¶ kto naprawdê doceni Ciê, zobaczy w Tobie piêkno i nigdy przenigdy nie bêdzie Ciê krytykowa³ za to jaka jeste¶. Pokocha bezwarunkowo i dopiero wtedy poczujesz ¿e to mi³o¶æ a nie jaki¶ "falsyfikat".
Radzê Ci zostawiæ tego go¶cia. Nie zas³ugujê na Ciebie. ¯yczê Ci aby¶ pozna³a kogo¶ kto zas³u¿y sobie na Ciebie Pozdrawiam
_________________ .:: In three words I can sum up everything I've learned about life: it goes on ::.
Tylko dlaczego tylko pocz±tki s± piêkne?
Kiedy jeszcze nie by³ pewny, czy do koñca mnie "zdoby³" by³ naprawdê kochany. A teraz... W tej chwili nawet mi nie odpisuje.
Próbowa³am ju¿ udawaæ obojêtno¶æ, ale wtedy by³o jeszcze gorzej. Zarzuca³ mi, ¿e mi na nim nie zale¿y i ¿e go zdradzam. Na ka¿dym kroku oskar¿a mnie o zdradê lub o jej chêæ.
A ja ju¿ zatraci³am siê w tym zwi±zku do takiego stopnia, ¿e nawet nigdzie nie wychodzê. Zmniejszy³ siê mój kontakt z przyjació³mi, bo po¶wiêci³am siê jemu, teraz z czasem, ¿a³ujê tego...
[ Dodano: 2007-09-22, 17:19 ]
MissIndependent napisa³/a:
wykoñczy³ psychicznie i rzuci³, a ona próbowa³a siê poci±æ
Przyznam siê, ¿e raz by³am z no¿em w rêce, ale stwierdzi³am, ¿e nie warto. Nie jestem tak ¶lepa, by nie zauwa¿yæ tego co robi. Ale jak tak trzyma³am ten nó¿ to pomy¶la³am, ¿e jak siê rozstaniemy to jeszcze on bêdzie tego ¿a³owa³, bo nie wiem, czy kto¶ mo¿e pokochaæ TAK¡ osobê jak on tak jak pokocha³am ja, a w ka¿dym razie ¿adna nie znosi³aby takiego traktowania. Tak, wiem co powinnam zrobiæ, ale nie potrafiê, byæ mo¿e brak mi odwagi. Wyrzuca³abym sobie "co by by³o gdyby...". Ale wiem te¿, ¿e je¶li nic siê z tego zwi±zku nie uratuje to stracê swoje najlepsze lata...
Co by¶cie zrobi³y, drogie Panie z forum, gdyby Wasz wybranek powiedzia³ Wam s³owa mniej wiêcej takie: "Zobaczysz, je¶li przestaniesz byæ atrakcyjna, przytyjesz, to zacznê siê ogl±daæ za innymi..."?
uprzejmie wskaza³abym drzwi. tyle
Jasmina napisa³/a:
Wytyka mi wszystkie moje b³êdy, bez przerwy krytykuje. Ostatnio odpowiedzia³am na pewne jego pytanie d³u¿sz± wypowiedzi±, to us³ysza³am, ¿e jestem idiotk±, bo oczekiwa³ krótkiej i konkretnej odpowiedzi. Czujê siê, jakbym by³a totalnie bezwarto¶ciowa. Nie wiem, czy on my¶li, ¿e gorzkimi s³owami mnie zmobilizuje? Tylko mnie dobija. Zaczynam w±tpiæ w ten zwi±zek. Z jednej strony nie chcê go straciæ, bo go kocham i wiele mu po¶wiêci³am, ale czujê te¿, ¿e on mnie wcale nie docenia.
Daruj, ale je¶li na to pozwalasz, to siê nie dziw, ¿e Ciê tak traktuje. Niby zwi±zek sk³ada siê z kompromisów i pewne ustêpstwa (z obu stron!) s± niezbêdne, ale "znaj proporcj±, mocium panie"...
Boshe, no¿e, ¿ylety, szantaze.... rzuæ go dziewczyno, nie odbieraj telefonu, daj bloka na gadu, nie odzywaj siê-proste. Gdyby pyta³, zaczepia³, krzycza³, to nie t³umacz mu jaki jest powód, bo nie jest tego wart, tylko wzdrygnij ramionami i powiedz "najzwyczajniej w ¶wiecie znudzi³ mnie ten zwi±zek". To tyle zignoruj go i nie daj odczuæ, ze go kochasz, bo w takim ukladzie bedzie czu³ sie pewny i jeszcze bardziej bêdzie po tobie "jecha³". Pozdrawiam i zyczê powodzenia
_________________ tak w zyciu bywa, ¿e raz pêka serce, raz prezerwatywa
Co by¶cie zrobi³y, drogie Panie z forum, gdyby Wasz wybranek powiedzia³ Wam s³owa mniej wiêcej takie: "Zobaczysz, je¶li przestaniesz byæ atrakcyjna, przytyjesz, to zacznê siê ogl±daæ za innymi..."?
najpierw kopnê³abym go w dupê, a potem powiedzia³a Bye.
Jasmina napisa³/a:
Nie wiem, co mam my¶leæ. To tylko jedna sytuacja z wielu.
ja na Twoim miejscu pomy¶la³abym, ¿e to cham i prostak.
Jasmina napisa³/a:
Wytyka mi wszystkie moje b³êdy, bez przerwy krytykuje. Ostatnio odpowiedzia³am na pewne jego pytanie d³u¿sz± wypowiedzi±, to us³ysza³am, ¿e jestem idiotk±, bo oczekiwa³ krótkiej i konkretnej odpowiedzi.
jak masz choæ trochê rozumu to powiedz mu, ¿e niech spada. nie marnuj swojego czasu ani ¿ycia na cz³owieka tego pokroju. przejrzyj na oczy.
"Zobaczysz, je¶li przestaniesz byæ atrakcyjna, przytyjesz, to zacznê siê ogl±daæ za innymi..."?
ajjj bylaby klotnia wiekszej wagi
Jasmina napisa³/a:
Wytyka mi wszystkie moje b³êdy, bez przerwy krytykuje
czasami trzeba przyjac slowa krytyki, ale jesli tego naduzywa to cos jest tutaj nie tak ... moj chlopak powiedzial mi, ze mam byc z nim szczera i tez zaczelam mu wytykac wszystkie bledy ... jednak po dluzszym czasie zrozumialam, iz to bez sensu... nie mozna sobie ustawc osoby tak jak sie chce. Kazdy jest indywidualna jednostka, a nie marionetka.
Cytat:
Tylko dlaczego tylko pocz±tki s± piêkne?
a to dlatego, ze ludzie sie z czasem do siebie przyzwyczajaja, na poczatku kieruje Toba zauroczenie, potem w pewnym sensie przyzwyczajenie... z czasem poznajemy swoje wady i zalety itp.
Jasmina napisa³/a:
A ja ju¿ zatraci³am siê w tym zwi±zku do takiego stopnia, ¿e nawet nigdzie nie wychodzê
to tak jak ja sama nie wiem czy to dobre czy zle ...
nie potrafisz z nim zakonczyc tej znajomosci ?? poprostu wdaj sie w szczera rozmowe... powiedz, ze wytykanie bledow nie jest na miejscu, bo nie kazdy jest idealny. Ja tez juz ostatnio watpilam w swoj zwiazek... moj chlopak wrocil taki odmieniony, ze co chwile przez niego plakalam... ale postanowilam z nim szczerze porozmawiac i wzial te wszystkie rzeczy do siebie jesli to nie poskutkuje to widocznie nie jest ciebie wart...
Wys³any: 2007-09-23, 22:03
Polecaj±cy: myszka mi poleci(a)³a...
Danielala napisa³/a:
rzuæ go dziewczyno [...] tylko wzdrygnij ramionami i powiedz "najzwyczajniej w ¶wiecie znudzi³ mnie ten zwi±zek". To tyle zignoruj go i nie daj odczuæ, ze go kochasz
To by by³o na tyle.
Piszê jako cz³onek (Sol, bez skojarzeñ :p) mêskiej czê¶ci ¶wiata, dla potwierdzenia poprawno¶ci poprzedniczek.
Tynka88 napisa³/a:
poprostu
...po prostu...
_________________ "M±dry nie jest ten, który martwi siê z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy siê z tego co ma."
Lubiê internet, bo w internecie nikt nie wie, ¿e jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszêdzie mo¿na doj¶æ na piechotê
Je¶li on nie szanuje Ciebie, to Ty nie masz ¿adnego obowi±zku szanowaæ jego. Uciekaj czym prêdzej, bo to toksyczny zwi±zek. Znajdziesz kogo¶, kto jest Ciebie wart - prêdzej czy pó¼niej
Daj sobie dziewczyno spokój z tym kolesiem. Czy Ty nie widzisz ¿e on Cie traktuje jak swoj± prywatn± w³asno¶æ? Teraz jest tak, a pomy¶l co by by³o jakby¶cie np zamieszka³i razem? Mówie Ci odpu¶æ sobie. Marnujesz swój czas.
W takich momentach wstyd mi za wszystkich facetów. Wiem, ze w zwi±zkach na pocz±tku jest idealnie, a z czasem wychodzi to co skrywa³a piêkna otoczka. Miar± mi³o¶ci jednak jest wychodzenie z problemów i radzenie sobie z nimi. Twój facet jest jaki¶ zeschizowany i ma ze sob± problemy, których nie widzi. Jest jednak pewne, ¿e nie chce ich rozwi±zaæ.
Rozumie Ciê doskonale Ja¶minko.Mia³am identyczn± sytuacjê.Ci±g³e awantury,brak szacunku,kpiny,wyzwiska,dyrygowanie moim ¿yciem....Mog³abym tak w kó³ko wymieniaæ.Gdy pozna³am swojego faceta mia³am 17lat...Ro¿nica by³a spora-13lat.Byli¶my ze sob± 4lata..Wczoraj odesz³am. I nie ¿a³ujê!W koñcu wiem,¿e ¿yjê!!Po¶wiêci³am temu draniowi najlepsze lata mego ¿ycia tylko po to by przekonaæ sie,¿e nie warto by³o!!W koñcu co¶ we mnie pêk³o i zda³am sobie sprawê,¿e nie warto sie staraæ,poni¿aæ i robiæ rzeczy wbrew swym zasad±!!Kocha³am Go bardzo,ale to jest czas przesz³y!!By³a to pierwsza moja prawdziwa mi³o¶æ...Mam nadzieje,¿e i Ty dokonasz s³usznego wyboru i podniesiesz sie po tym wszystkim!!Nie pozwól wej¶æ sobie na g³owê i odseparowaæ siê od najbli¿szych!!Udowodnij Mu,ze jeste¶ warto¶ciowym cz³owiekiem....
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum