• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: lolinka
2007-11-04, 00:11
Autor Wiadomość

     onusia heh:))) 


Dołączył: 14 Paź 2007
Posty: 79

Wysłany: 2007-10-14, 17:41   może ktoś poradzi?

Może ponudzę troszeczkę, ale jeżeli komuś będzie się chciało to przeczytać i jeszcze przy okazji coś doradzić, to byłabym niezmiernie wdzięczna...
Otóż moja kochana (piszę to bez ironii) rodzinka nie chce za nic zaakceptować mojego związku. Wiem gdzie tkwi problem, po prostu przejechali się na moim ostatnim ukochanym i teraz oceniają każdego innego chłopaka pod jego kątem. W sumie wcale im się nie dziwię.
Byłam z nim ponad dwa lata. Na początku nie był problemów, bo mama właściwie go nie znała. Zaczęło się kiedy okazało się, że jestem w ciąży i zamieszkaliśmy u mnie. Nie chciało mu się pracować, nie szanował nikogo, zapatrzony był tylko w swoje własne potrzeby...
Ale nie o nim chciałam pisać. Mam to już za sobą. Problem w tym, że teraz w moim życiu pojawił się ktoś inny. Pod każdym względem inny!!! Mieszkamy niestety kawałek drogi od siebie. Spotykamy się co jakiś czas, nie ma z tym kłopotu. Tylko, że to ja zwykle jeżdżę do niego, bo mioi staruszkowie nie chcą go nawet poznać. uznali, że nie warto, mimo że nawet z nim słowa nie zamienili.
Jak mam ich przekonać, że to zupełnie inny ktoś niż mój eks i że warto mu dać szansę? Próbowałam z nimi rozmawiać, ale to jak walenie grochem o ścianę...
 
 

     Beata18 


Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 189

Wysłany: 2007-10-14, 20:12   

Jeśli próbowałaś z Nimi rozmawiać i nic to chyba nic nie wskórasz! Ja na Twoim miejscu, pojechała bym po niego przywiozła Go do domu, i postawiła rodziców przed faktem dokonanym! Wtedy ( chyba ), by Ci scen nie robili, a jeśli tak to niech Twój facet przejmie pałeczkę! Pogadaj z Nim o tym, na pewno coś razem wymyślicie!
Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki, powodzenia ;)
 
 

     Tynka88 



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 486

Wysłany: 2007-10-14, 21:09   

Wiesz to dobrze z jednej strony, ze rodzice sie o ciebie martwia i troszcza, wiem wiem ... czasami to strasznie meczace. Mozesz zrobic tak jak doradzila beata, lecz musisz liczyc sie z tym, ze:
- przy pierwszym spotkaniu nie zmienia zdania ot tak sobie
- mozesz miec pozniej przez pol roku wypominane, ze bez uprzedzenia przyprowadzilas faceta do domu
Ja radzilabym poprostu powiedziec, ze to TWOJE zycie i w razie czego to TY bedziesz zalowac, a jestes juz DOROSŁA. Wytlumacz im, ze jezeli beda tak o ciebie zabiegac to w przyszlosci zostaniesz stara panna... moze to im przemowi do rozsadku
_________________
http://kobietamezczyzna.cba.pl
 
 

     phx 


Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 4

Wysłany: 2007-10-15, 20:10   

Nie bagatelny problem, trudno coś konkretnego powiedzieć. Sytuacja jest jaka jest ale musisz najpierw się przekonać czy naprawdę jest wart tego wszystkiego i że nie jest taki sam jak poprzedni. Wiem wiem jest pod każdym względem inny ale czy wiedziałaś jak będzie, raczej nie. Podejdź do tego dojrzale i uczciwie z rodzicami. Jesteś już dorosła ale facet może odejść od Ciebie lecz rodzice zostaną.
_________________
Szukasz dobrej książki? Zapraszam

www.tinyurl.com/27nzp6
 
 

     onusia heh:))) 


Dołączył: 14 Paź 2007
Posty: 79

Wysłany: 2007-10-15, 20:33   

ja nie mówię, że on jest ideałem. ale nie jest moim byłym, a mama niestety po prostu go z nim utożsamia. wiem, ze rodzice są i będą, a on może odejść, ale nie chcę tego zakładać, bo myśląc w ten sposób nigdy z nikim nie będę, bo może odejsc. a czy jest wart? wydaje mi się, że tak. Nawet pewna jestem. aczkolwiek mam nauczke po ostatnim i nie zamierzam dla niego prowadzic wojny ze swoja rodzinką. dlatego pytam, jak to zalatwic na spokojnie? bo niby mogłabym olać mame, powiedziec, ze skoro go nie akceptuje, to jej problem, ale ja włśnie chcę, żeby było inaczej niż ostatnio. Ja daję mu szansę i chciałabym, żeby i ona to zrobiła. a ona po prostu mi po ostatnim razie nie ufa...
 
 

     Danielala  



Dołączyła: 15 Wrz 2007
Posty: 53
Skąd: JAMAJKA

Wysłany: 2007-10-16, 05:52   

Wnioskuję, że masz dzidziusia i na pewno Twoja rodzina martwi się też o to dzieciątko, aby nie dosc, że ty, to jeszcze ono nie cierpiało, ale weź sprawy w swoje ręce, spotykajcie się, zaproś go do siebie (chyba nie wyrzucą go za drzwi), muszą go poznać i się do niego przekonać, a jezeli nie, to trudno, twoje zycie i ty je sobie układasz. Pozdrawiam i trzymam kciuki :)
_________________
tak w zyciu bywa, że raz pęka serce, raz prezerwatywa
 
 
 

     onusia heh:))) 


Dołączył: 14 Paź 2007
Posty: 79

Wysłany: 2007-10-16, 07:45   

dzieki! :) no mam przekochaną córeczkę:) a sprawy poszły nieco do przodu, bo w sobote ma przyjecha. w zasadzie to to on bierze sprawy w swoje ręce, bo powiedział, że przyjedzie i pogada z mamusią i w ogóle, wierzy, że się uda. także mi się nieco poprawił humorek i z niecierpliwością (no i pewną obawą) czekam sobie na sobotę
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy


Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
Pozycjonowanie Katowice | Projektowanie Stron Katowice | seo | auto leasing | nowe mieszkania w katowicach | oferty leasingowe | pekin | Kaseta repliki zegarków 5 2000 takich Świąt Filmy przygodowe