Nie chce mi się żyć, nic mi się w życiu nie udaje, nie mam kolegów, wcześniej inni się ze mnie śmiali i mnie wyzywali dlatego wole siedzieć w domu, czuje się nikomu nie potrzebny, nie mam przyjaciół, nikt mnie nie kocha, tak bardzo chciałem kochać i być kochanym, czy te życie ma sens, czy jest warto żyć, dla kogo mam żyć jak to się nie zmieni to w tym tygodniu wolę się zabić, nie mam nawet dziewczyny, niedawno miałem dziewczynę ale też mnie zostawiła i mnie wykorzystywała oraz cały czas kłamała, nie posiadam wykształcenia jestem tylko po zawodówce może i chodzę teraz do Liceum ale i tak pewnie nie zdam bo jestem głupi, obecnie pracuje ale ta praca mnie nie cieszy nie lubię tej pracy, pracuje na sprzątaniu, mimo że mam 24 lata to bym chciał się tej nocy nie obudzić. Żadna dziewczyna mnie nie chce bo jestem brzydki i nic w sobie nie mam, jestem nieudacznik bez matury. Takie ze mnie zero. I w moim życiu jest sama wegetacja praca, dom i znów praca, dom oraz co 2 Weekend szkoła. Czyli najlepiej by było bym się nie urodził albo się zabił. Aż chce mi się płakać. Łukasz
Musisz nauczyć się siebie akceptować takim, jakim jesteś. Nie ma wyjścia - inny nie będziesz Spójrz na swoje pozytywne cechy, na wszystko, co już osiągnąłeś - tak wielu ludzi nie ma nawet tego. A kolejny krok to wyjście do ludzi i odważne stawienie czoła życiu Na tym to polega
_________________ keep smiling when your world is falling...
Nie żebym coś sugerował, ale nie wydaje mi się, by życie było przymusowe.
_________________ (...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
Ostatnio zmieniony przez charon 2008-10-23, 17:54, w całości zmieniany 1 raz
komputronik, niektórzy tu Ci piszą "pokochaj siebie" i inne bzdety. A stan w którym jesteś wg mnie, to uniemożliwia. Polecam udanie się do lekarza psychologa, a jeśli nie chcesz lub nie masz siły zdobyć się na taki krok, polecam lek 'Deprim'. Może znów zacznie Ci się chcieć żyć, a jak już Ci się zacznie chcieć i inaczej spojrzysz na otaczającą Cię rzeczywistość, będzie szansa na zmianę tych sfer Twojego życia, które teraz Cię dobijają.
Musisz sam sobie pomóc, nikt inny tego nie zrobi. Zacznij, spróbuj i dać znać jak Ci idzie. Powodzenia.
_________________ egzystuję więc myślę.
niestety to drugie nie wszystkim jest dane.
Nie powinieneś się tym wszystkim, aż tak bardzo przejmować. Zdaje sobie sprawę, że to trudne, ale jednak można się zebrać w sobie . Sama kiedyś podobnie się czułam i wiem co to znaczy. Jedyne co mogę zrobić to życzyć Ci powodzenia .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum