Mi się wydaje, że ty ja nadal kochasz skoro tak bardzo ci zależy żeby nie cierpiała. Coś pozostało z tego uczucia, dlatego czy nie warto spróbować jeszcze raz, jeszcze je
dna szansa, hm.
po co ty tej dziewczynie w głowie przewracasz bawi cie to ze wykorzystujesz jej uczucie do ciebie tak nie mozna mysle ze masz nie pokolei w głowie napewno pamietaj bóg cie moze ukarac za to
Zupełnie Ciebie nie rozumiem, zostawiłeś ją, strasznie to przeżywałeś, teraz też czujesz to samo. Może zastanów się nad sobą, jaki jest Twój stosunek do niej, bo wygląda na to, że ją kochasz, ale - albo o tym nie wiesz, albo nie chcesz tego przyjąć do wiadomości.
Może po prostu nie chce jej zranić ale to nie znaczy że ją kocha
Może wy się po prostu za często spotykacie???
Uważam że powinniście przez jakiś czas się nie spotykać żeby w spokoju przemyśleć tą sytuację. Dla niej to może być szczególnie trudne ale może pomóc. Znam wielu ludzi którzy tak zrobili i w końcu problem się sam rozwiązał.
Jeśli natomiast mieszkacie blisko siebie to może byc trudniejsza sprawa bo przecież nie możesz jej unikać!
Jednak pogadajcie o tym szczerze i zróbcie sobie taki eksperyment...
miom zdaniem powinniście podjąć kolejną próbę bycia ze sobą. Postaraj się nie myśleć o tym jak ja krzywdziłeś.Na pewno nie jest to proste ale sprubój.
A moim zdaniem powinienes dac dziewczynie święty spokoj. Bo nie potrzebnie bedzie przez ciebie płakać po raz kolejny...
Choć z deugiej strony gdybyś nic do niej nie czuł miałbys gdzieś cz ona cierpi czy nie...
Myśle, że z tym problemem powienieneś poradzić sobie sam, zrbić tak jak czujesz, tak żeby było dobrze tez dla Ciebie!!
[ Dodano: 2008-09-23, 13:55 ]
Może po prostu nie chce jej zranić ale to nie znaczy że ją kocha
heeeeheeeheee Nie ma facetów, którzy po prostu nie chcą ranić!! A przynajmniej ja sie z takimi nie spotkałam. jakby mu nie zależało miałby gdzies co ona czuje!!
_________________ "Zawsze wato być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy..."
Nie ma facetów, którzy po prostu nie chcą ranić!! A przynajmniej ja sie z takimi nie spotkałam.
dobrze, że dodałaś, że się z takimi nie spotkałaś - wszak tych, których znasz nie można nazwać wszystkimi facetami, nieprawdaż?
Tuśka napisał/a:
jakby mu nie zależało miałby gdzies co ona czuje!!
ewentualnie może postępować wg swojej hierarchii wartości, nie chce złamać swoich zasad, nie chce, by ktoś cierpiał przez niego itp. dlatego się martwi, zastanawia - taka też istnieje ewentualność
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum