Wysłany: 2008-07-11, 09:39 Nie wiem co mam robić...pomocy!!!
Rok temu zostawiłem swoją dziewczynę...strasznie przeżywałem nasze rozstanie...nie mogłem znieść tego jak ona przeze mnie cierpiała i nadal cierpi...niedawno nasz kontakt znowu odżył spotkaliśmy się...ale ja zaczynam czuć to samo co rok temu to że strasznie ją krzywdzę i nie umiem sobie z tym poradzić czuje że im bardziej się w to zagłębiam tym bardziej ją krzywdzę ale przecież nie mogę jej teraz zostawić. Niby powiedziała mi żebyśmy zostali przyjaciółmi ale ja nie wiem czy to ma sens bo ona nadal mnie kocha i nadal będzie miała nadzieje na to że będziemy razem ...problem jest w tym że chciałbym ją pokochać a już na pewno zrobił bym wszystko żeby przestała cierpieć...najgorsze jest to że nie mam nawet z kim porozmawiać...już nie wiem co mam robić
wg mnie powinieneś poważnie zastanowić się czy naprawde kochasz Tą dziewczyne...,jeżeli Twoja odpowiedź bedzie pozytywna, to bez wzgledu na waszą przeszłość, ułozy wam się,ale jezeli nie kochasz jej naprawde, a Twoje bycie z nia teraz , miałoby być tylko rekompensatą za zrenienie w przeszłości, to lepiej dac sobie spokój.
Właśnie w tym cały sęk że ja jej chyba nie kocham jak się spotkaliśmy niedawno to nie było tak jak kiedyś...chodzi mi o to że nie wiem co mam robić...nie chcę z nią zrywać kontaktu...ale jak go utrzymuje to nie mogę przestać myśleć o tym że ona mnie kocha a ja nie mogę odwzajemnić jej uczucia i wiem że ją krzywdzę...
nie chcę z nią zrywać kontaktu...ale jak go utrzymuje to nie mogę przestać myśleć o tym że ona mnie kocha a ja nie mogę odwzajemnić jej uczucia i wiem że ją krzywdzę...
Niestety nie ma tak lekko, skoro zdajesz sobie sprawę z sytuacji a gł ze swoich uczuć nie możesz kontynuować waszej znajomości wprowadzając dziewczynę w błąd. Szczerze porozmawiaj z nią, wyjaśnij, wiem, że to trudne patrzeć jak cierpi ta druga osoba, ale to konieczne, by uwolnić ja od złudzeń.
I co tak po prostu ją zostawić...? boję się że ona sobie coś zrobi...zawsze się odgrażała...szczerze to chciałbym się z nią zamienić...żebym to ja cierpiał a nie ona...
Dobrze o Tobie świadczy troska o nią, ale nie daj się wkręcić na żale i groźby.Podejmujesz dojrzałą, przemyślaną decyzję, która jak widzę sporo Cię kosztuje, ale bądź silny, bo okłamywaniem jej, wyrządzisz jeszcze większą krzywdę. Najlepiej chyba będzie jak przez pewien czas będziesz unikał z nią kontaktu.
problem jest w tym że chciałbym ją pokochać a już na pewno zrobił bym wszystko żeby przestała cierpieć
problemem jest to, że nie potrafisz się zdecydować i nie wiesz czego chcesz, i wychodzi na to, że robisz krok do przodu, a po chwili dwa do tyłu - zdecyduj się na coś, a nie zachowujesz się raz tak, raz tak - bo takim postępowaniem podarowujesz drugiej osobie złudzenia, a nie prawdę
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
Ale prawdy też nie umiesz jej powiedzieć?
Moim zdaniem w rzadną głębszą znajomość nie powinieneś się z nią wdawać.Możecie czasem się spotkać,czy porozmawiać,ale nic więcej.Jak kocha to raczej szybko nie przestanie,tym bardziej kiedy wasze kontakty będą na bardzo wysokim poziomie.
Bardziej skrzywdzisz ją dając jej kolejną nadzieję.To boli,kiedy widzimy jak druga osoba z tego powodu cierpi,ale czasem tak po prostu jest i nic z tym nie zrobimy,możemy tylko pogorszyć sprawę.
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
Moja opinia: Jezeli ty jej nie kochasz to masz racje to nie ma sensu, a jezeli ona nadal cie kocha to nie nie musisz z nia byc tylko dlatego ze bedzie cierpiala, skoro teraz nie jestescie razem nie ma powodu do cierpienia gdy jej powiesz ze to nie wyjdzie.
Jak to ktoś wcześniej zauważył, jeżeli nie widzisz już szans dalszego "bycia razem" to powiedz to dziewczynie, bo robienie jej nadziei jeszcze pogorszy i tak już chyba nieciekawą sytuację. Z drugiej strony jeżeli piszesz że wolałbyś cierpieć za nią, to odnoszę wrażenie, że jednak coś do niej czujesz. Wydaje mi się, że w tym momencie musisz sam podjąć męską decyzję, nie sugerując się radami tu piszących, a jak podjąłbyś decyzję, że nie chcesz wrócić do swojej dziewczyny to tu piszący postaraliby się poradzić ci jak przekazać to dziewczynie. Jeżeli natomiast chciałbyś kontynuować związek to chyba już nie ma potrzeby zasięgania opinii tu obecnych. Rób jak ci sumienie podpowiada. Nic na siłę. Pozdr.
_________________ "Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj."
Zupełnie Ciebie nie rozumiem, zostawiłeś ją, strasznie to przeżywałeś, teraz też czujesz to samo. Może zastanów się nad sobą, jaki jest Twój stosunek do niej, bo wygląda na to, że ją kochasz, ale - albo o tym nie wiesz, albo nie chcesz tego przyjąć do wiadomości.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum