Wysłany: 2008-06-08, 23:11 o miłosc trzeba dbac...pielęgnować... Polecający: no
o milosc trzeba dbac i pielegnowac...ale co zrobic jesli nie zawsze to wystarcza?gdzie szukac przyczyny rozpadu zwiazku?za mocno kochałam?za słabo?nie dogadzałam w łozku?zbrzydłam?tysiace mysli i pytan chodzi nam po głowie?dlaczego czasem sie po prostu nie udaje?czy jest jakaś recepta na udany związek?podzielcie sie z nami swoimi radami szczesliwi zakochani....
bo czasami to nie jest prawdziwa miłość...
czasami ludziom wydaje się, że spotkali odpowiednią osobę, ale po pewnym czasie dochodzą do wniosku, że to jednak nie to, że jednak się mylili, że to było tylko zauroczenie...
_________________ Jeśli a oznacza szczęście, to a=x+y+z, gdzie x - praca, y - rozrywki, z - umiejętność trzymania języka za zębami /Albert Einstein/
kiedy staramy się dbać i pielęgnować,a nic nie wychodzi,znaczy że 'to nie jest miłość'
pocahontasm napisał/a:
gdzie szukac przyczyny rozpadu zwiazku?
brak miłości nie jest raczej niczyją winą,nikogo do miłości zmusić się nie da
pocahontasm napisał/a:
za mocno kochałam?za słabo?
co to znaczy,że kochałam za mocno,czy za słabo?jak można kogoś kochać za słabo?można miłość klasyfikować pod względem takiej wielkości?nie sądzę..
pocahontasm napisał/a:
dlaczego czasem sie po prostu nie udaje?
czemu czasem?raczej jest tak,że nie wychodzi do momentu,kiedy spotkamy ową miłość..należy zadać raczej pytanie:Czemu nie wychodzi,kiedy ta miłość się pojawia
pocahontasm napisał/a:
czy jest jakaś recepta na udany związek?
miłość,szacunek,zaufanie i kompromis to główne składniki tej recepty.tak mi się wydaje
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
pocahontasm napisał/a:
dlaczego czasem sie po prostu nie udaje?
bo czasami to nie jest prawdziwa miłość...
całkowicie się z tym zgadzam.
a tak poza tym - na początku każdego związku jest najpierw zauroczenie i z czasem ono mija (podobno dowiedziono naukowo, że taki okres zauroczenia trwa do 2 lat). gdy mija ten okres, to dopiero wówczas można zobaczyć, czy jest to prawdziwa miłość czy też nie.
na początku każdego związku jest najpierw zauroczenie
smiley9 napisał/a:
taki okres zauroczenia trwa do 2 lat
Chodzi Ci tu raczej o miłość...to miłość trwa do 2 - 3 lat, niestety jest to chemia.
Potem przychodzi wzajemne zaufanie, przywiązanie do drugiej osoby, możliwe że chęć posiadania potomstwa, zostaje troska. To trzyma ludzi przy sobie przez całą resztę życia.
Miłość to chemia, chemia naszego mózgu, ale nawet znając ten fakt jest to piękne
_________________ Ludzie dzielą się na dwie grupy : psychicznych i tych jeszcze nie zbadanych.
jak dla mnie recepty nie ma, bo gdyby była to żadnego rozpadu związków by nie było.
pocahontasm napisał/a:
gdzie szukac przyczyny rozpadu zwiazku?
w nas samych
Leilah napisał/a:
kiedy staramy się dbać i pielęgnować,a nic nie wychodzi,znaczy że 'to nie jest miłość'
niekoniecznie, czasem 'dbanie' może być przesadne, choć kierowane miłością może doprowadzić do odsunięcia z prostej przyczyny - zamęczanie, uszczęśliwianie na siłę.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum