Wysłany: 2008-03-22, 13:25 PLS Co powinienem zrobic...
Witam interesuje mnie wasza opinia na temat tego co przedstawie i rady...
Tak wiec ponad 8 mies temu poznalem moja ex po 2miesiacach sie zeszlismy ze soba poczatek nie byl ciekawy wolala pojsc poimprezowac tzn wypic wodke z moimi kumplami niz przyjsc do mnie "pogruchac" pogadac poprzytulac wiadomo jak to jest... nie bylo to Ciekawe... pozniej zaczela mnie traktowac jakbym nie byl jej chlopakiem olewala mnie odpowiadala polslowkami nie calowala na przywitanie w zadnym miejscu publicznym gdzie ktos mogl widziec nawet takiego buziaka w usta nie bylo... czulem jakbym byl dla niej zbedny strasznie to bolalo... po wielu walkach o lepsze traktowanie walkach z zazdrosci ze z innymi gada na okraglo a ze mna nie chce i ze flirtuje po 3miesiacach od kiedy bylismy ze soba bylo ok widac bylo jakies zmiany bylo cudownie ale pod koniec jej zmian i ja sie zaczalem powoli zmieniac zostal mi uraz jak mnie traktowala na poczatku i nie zalezalo mi na niej az tak bardzo jak na poczatku moje uczucia do Niej zaczely powoli malec zas u niej bylo widac ze mnie kocha i na mnie jej zalezy i to bylo dla mnie najgorsze... jakos pod koniec 5 miesiaca powiedzialem jej o tym i prosilem abysmy cos z tym zrobili bo traci moje uczucia aby mnie w sobie ponownie rozkochala i rozpalila... ja rowniez walczylem aby nie przestac jej kochac ale to wszystko malalo... w pewnym momencie mialem przesyt nia i powiedzialem ze potrzebuje przestrzeni chce odetchnac bo jakby nie patrzec widzielismy sie jakos 3 albo 4 tygodnie pod rzad dzien w dzien po 3 - 6h i w nocy rozmawialismy przez tel tak po 3-4h do 3 nad ranem... i po 6 miesiacach jak juz bylismy razem sie roztalismy... najgorsze jest to ze po 2 dniach od naszego rozstania pod wplywem alkocholu wszedlem w inny zwiazek... to bylo tak ze lubilismy sie z ta druga dziewczyna widzielismy sie w pracy codziennie i ona jak sie okazalo nie mogla sie doczekac kiedy pojdzie do pracy aby sie ze mna zobaczyc zawsze bylo fajnie i wesolo... wracajac do tematu po 2 dniach sie zwiazalem... bledem moze i to bylo ale powiedzialem o tym mojej ex (w tym momencieod 2 dni)bylem z ta druga przez jakies 2 tyg i zrozumialem i odkrylem w sobie prawde... odkrylem ze tak naprawde to kocham moja EX i tylko jej pragne najbardziej na swiecie ale odrazy jej tego nie powiedzialem... w trakcie 3 tygodnia kiedy bylem z druga zakonczylismy nasz zwiazek... tzn z ta druga... wczesniej bo 3 dni przed zerwanie powiedzialem mojej ex ze mi na niej zalezy i wiem juz czego chce... ale ona poznala 2 kolesi tzn takjaby sie z nimi zaprzyjaznila z jednym sie caowala i chyba sie zauroczyla napewno podoba sie jej a z drugim zaczela gadac o jej problemach i problemach tego goscia... po moim zerwaniu z ta druga od tygodnia staram sie o powrot mojej ex tego pragne tego chce tylko ja kocham i zaluje ze tak postapilem ale czasu nie cofne... ona twierdzi ze nie wie co do mnie czuje (po 3 tygodniach rozlaki) ale ostatnio jej reakcje wskazywaly na to ze jej na mnie zalezy jest wciaz o mnie zazdrosna i najwidoczniej mnie jeszcze kocha choc to tlumi i mowi ze nie chce byc narazie z nikim a ze mna bierze taka mozliwosc ale nie teraz moze kiedys jak bedzie chciala sie z kims zwiazac... boi sie zwiazac mimo ze zajalem odpowiednie w tej sprawie stanowisko mianowicie ze chce ja odzyskac byc z nia poniewaz nie potrafie bez niej zyc bo ja kocham. Aha pisala kolesiowi z ktorym gada ze jak klekalem przed nia z kwiatami i prosilem o przebaczenie i przyjecie do siebie to nic nie czula to bylo 4 dni temu lecz jak bylem wczoraj u niej to byla zazdrosna o smsy i wogole zachowaniem pokazywala ze jej jeszcze zalezy na mnie a jak ja calowalem to przechodzily ja dreszcze po plecach... lecz to co robi i pisze do innego temu zaprzecza...
nie wiem co ja mam juz robic prosze pomocy jecze na zadnej dziewczynie az tak mi nie zalezalo jak na niej... PLS HELP!!!
[ Dodano: 2008-03-22, 14:03 ]
Czekam na opinie krytyke i rady... zalezy mi na niej a nie wiem w jaki sposob ja jeszcze moge odzyskac... piszta cos
Źle zrobiłeś, że od razu wplątałeś się w związek z inną. Jak Twoja była dziewczyna sie o tym dowiedziała to zapewne chciała zemścić się i dlatego opowiedziała Ci o znajomości z innymi chłopakami. Mam wrażenie, że ona rzeczywiście Cię kocha, tylko manipuluje Tobą przez tego chłopaka, któremu wysyła smsy o Tobie.
Staraj się ją odzyskać. Pokazuj, że Ci na niej zależy, ale wiedz, że sam nie zrobisz wiele. Tu głównie jest jej inicjatywa.
_________________ "Mięśnie pod jego skórą zatańczyły Dziewiątą Symfonię, ślepia zapłonęły."
Aha pisala kolesiowi z ktorym gada ze jak klekalem przed nia z kwiatami i prosilem o przebaczenie i przyjecie do siebie to nic nie czula
po chole*ę mu to pisała??
może i nie postąpiłeś najmądrzej, że zaraz po zerwaniu zacząłeś się spotykać z inną dziewczyną, i to jeszcze pod wpływem alkoholu, ale...miałeś do tego prawo. nie byliście już razem. dziwny był ten początek związku z Twoją ex (z tą, o którą teraz znów się starasz)....
misiek1 napisał/a:
wolala pojsc poimprezowac tzn wypic wodke z moimi kumplami niz przyjsc do mnie "pogruchac" pogadac poprzytulac wiadomo jak to jest... nie bylo to Ciekawe... pozniej zaczela mnie traktowac jakbym nie byl jej chlopakiem olewala mnie odpowiadala polslowkami nie calowala na przywitanie w zadnym miejscu publicznym gdzie ktos mogl widziec nawet takiego buziaka w usta nie bylo... czulem jakbym byl dla niej zbedny
ja się wcale nie dziwię, że w końcu to się rozwaliło \m/ dziewczę za późno się obudziło....
nie wiem co Ci powiedzieć. nie wiem po co ludzie bawią się w kotka i myszkę. albo chcemy być razem albo nie, a jak strach jest zbyt wielki to raczej razem być nie chcemy.... w każdym razie, ja nie widzę Twojej winy w tym, co między wami zaszło.
Miyako napisał/a:
manipuluje Tobą
to napewno
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Wlasnie to wiem ze chce mna manipulowac i udaje sie jej choc zaczalem na to lekko z dystansu... nie wiem co bedzie dalej
[ Dodano: 2008-03-23, 13:28 ]
wlasnie najgorsze bylo to ze ta druga dziewczyna odebrala telefon od mojej ex o 2 w nocy jak gadalismy (nic wiecej zeby nie bylo bo fajnie sie z nia gada i smieje) i to po 4 albo 5 dniach od naszego zerwania... to napewno jest tez istotny fakt ktorego nie mozna pominac bo napewno mial jakis wplyw na jej zachowanie...
a kto twierdził, że będzie łatwo.... chyba nie masz zamiaru dać wodzić się za nos tylko po to, by ona zechciała wrócić?? od razu mówię, marne szansę, że zechce. pokaż jej, że nie może się Toba dalej bawić i, co ważniejsze, trzymaj się tego. jeśli naprawdę jej zalezy to sama zacznie się starać. a jeśli nie.... \m/
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum