wiec zacznijmy od poczatku mam 18lat moja dziewczyna tez nawet jest ode mnie 3miechy starsza.Jestesmy ze soba prawie rok i tu nasowa sie problem ktorym jest to ze nie wiem jak mam sie z nia rozstac tak zeby jej nie zranic bo niby jest wszystko wporzadku ale nie czuje do niej tego co czulem jeszcze pare miesiecy temu ehh zapewne nie mial bym tego problemu tylko zrobil bym to prosto z mostu gdyby nie jedna sprawa a mianowicie taka ze ona stracila ze mna dziewictwo dlatego teraz nie wiem jak mam to zrobic zeby jej calkowicie nie dobic.Pomozcie please
Wysłany: 2007-12-23, 15:16
Polecający: baba jaga ;P
Arladris napisał/a:
nie wiem jak mam sie z nia rozstac tak zeby jej nie zranic
rozstanie wiaze sie z tym, ze zawsze ktos cierpi. Chyba ze obydwie strony sie razem decyduja na ten krok, ale to zadkosc.
Tak czy inaczej jak ona Cie kocha to i tak i tak ja zranisz. Poprostu badz szczery im dluzej bedziesz to ciagnal tym gorzej i dla niej i dla Ciebie. Powiedz co czujesz, a raczej czego juz nie czujesz i tyle. Staraj sie nie utrzymywac z nia kontaktu bo to jeszcze gorzej
Fakt rozstanie zawsze wiaze sie z cierpieniem ale nie wiem jak ona na to zareaguje gdyz jak wspomnialem stracila ze mna dziewictwo:/ i niemam pojecia jak to zniesie
A ona tak naprawdę przywiązywała wagę do dziewictwa?? Bez przesady - to tylko błonka, gdyby jakoś specialnie to traktowała to chyba by zatrzymała cnotę do ślubu - mam nadzieję że nigo nie urażę, ale taka jest moje zdanie
wage do tego przywiazywala ale postanowila mi sie oddac bo "jeszcze nigdy nikogo tak nie kochala i wie ze to co do mnie czuje jest prawdziwe"(te slowa od niej uslyszalem gdy przyszlo co do czego) tylko kuzwa ten zwiazek stal sie dla mnie rutyna a nie miloscia.Ale ok never mind jakos to zakoncze tylko mam nadzieje ze w miare szybko.Pozdro for all i thx za odpowiedzi
uu no to jak rutyna jest a nie miłość to faktycznie nie masz na co czekać,powiedz jej co czujesz w miarę szybko, bo niepotrzebnie cierpisz, wiadome że ona też będzie cierpieć bo takie są kobitki no ale cóż takie jest życie, 3mam kciuki
_________________ Posłuchaj głosu serca...ono choć małe...prawde zawsze powie
Na pewno będzie cierpiała, i najlepiej powiedz jej jak najszybciej o tym... No co tutaj jeszcze pisać, skoro oni tutaj wszystko wymienili??
_________________ "Gdybym miał napisać książkę
o moralności, miałaby sto stron,
a dziewięćdziesiąt dziewięć z nich
byłoby pustych.
Na ostatniej napisałbym:
Znam tylko jeden obowiązek - kochać"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum