• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     kwiatek1987  


Dołączyła: 27 Paź 2008
Posty: 6
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2008-10-27, 12:20   Problemy w związku

Trudno to wszystko ująć w jednej wiadomości, ale postaram się przedstawić wam tak mniej więcej o co chodzi. Mam chłopaka (25 lat), który jest ode mnie 4,5 roku starszy i nie miał przede mną innej dziewczyny. Dodam jeszcze, że jest jedynakiem. Przez pierwsze półtora miesiąca, tzn dopóki nie zaczeliśmy się kochać, wszystko było pięknie i cacy tzn. okazywał mi bardzo dużo czułości i zainteresowania. Po tym jak zrobiliśmy to pierwszy raz, automatycznie przestał już być dla mnie taki czuły, jak kiedyś (tzn. po francusku całowaliśmy się tylko w łóżku i już mnie nie przytulał nigdzie poza łóżkiem). Wiele razy obwiniałam za to siebie, sądząc, że może trzeba było jeszcze jakiś czas z tym zaczekać. No ale co się stało, to się już niestety nie odstanie. Jesteśmy razem już od półtora roku i myślę, że to dlatego, że ja go kocham. A on... wydaje się tylko przyjmować tę miłość. W łózku jest nam dobrze razem, ale częstotliwośc jest tak rzadka (tzn raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie), że zaczynam nabierać podejrzeń, że on ma jakieś problemy i powinien iść z tym do lekarza. Ale niestety, jak wiadomo, większość mężczyzn nie słucha tego typu rad. A poza łóżkiem jest średnio, tzn chciałabym, żeby okazywał mi więcej czułości, zainteresowania, spędzał ze mną więcej czasu (najczęściej na weekendy jeździ do mamusi) i nie wymawiał mi ciągle, że musi mi coś kupować (od niedawna sam na siebie zarabia i dlatego zrobił się strasznie skąpy). Nic się jednak nie zmienia, a jeśli już jest milszy, to tylko przez krótki czas.
Poradźcie mi proszę co mam zrobić...
 
 

     Zombwbij  



Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 937
Skąd: inąd się znamy...

Wysłany: 2008-10-27, 14:18   
   Polecający: myszka mi poleci(a)ła...


Rozmawiacie czasem ze sobą? Mówiłaś mu o tym, co myślisz? Co on na to?
_________________
"Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."

Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem ;)
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
 
 
 

     kwiatek1987  


Dołączyła: 27 Paź 2008
Posty: 6
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2008-10-27, 14:45   

No oczywiście, że z nim rozmawiałam. Mówił, że chciałby jakis "urozmaiceń" w naszym życiu seksulanym, ale przecież my jesteśmy ze sobą raptem 1,5 roku, więc nie możliwe, żebyśmy znudzili się tym, co robimy w łóżku. Zwłaszcza, że jesteśmy jeszcze młodzi (ja mam 21, a on 25). A poza tym ja jestem trochę nieśmiała, więc np striptizu bym dla niego nie zrobiła. Ale to chyba nie jest mój problem, że on ma za niskie potrzeby seksualne, albo, że woli zaspokajać je w inny sposób.
Najgorsze jest to, że on wogóle nie widzi w tym żadnego problemu...
 
 

     sis  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 3203
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-10-27, 15:12   

Mam wrażenie, że to nie życie seksualne jest tu głównym problemem, ale brak czułości, zainteresowania i to "przyjmowanie" miłości przez Twojego chłopaka. I o tym powinnaś z nim porozmawiać, bo to w tej sferze coś się powinno zmienić.
kwiatek1987 napisał/a:
W łózku jest nam dobrze razem, ale częstotliwośc jest tak rzadka (tzn raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie), że zaczynam nabierać podejrzeń, że on ma jakieś problemy i powinien iść z tym do lekarza
Seks raz w tygodniu to już powód do niepokoju? 0.o Najwidoczniej się zatem nie znam, bo jak dla mnie to pod tym względem facet jest całkowicie zdrowy.
_________________
nad wyraz przeżuwam każdy wyraz

grlało, matulu
 
 
 

     kwiatek1987  


Dołączyła: 27 Paź 2008
Posty: 6
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2008-10-27, 15:16   

A może to ze mną jest coś nie tak. Za bardzo się staram, jestem za dobra, nie potrafię od niego wymagac... Miłość czyni mnie słabą...
 
 

     sis  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 3203
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-10-27, 15:26   

kwiatek1987 napisał/a:
Za bardzo się staram, jestem za dobra, nie potrafię od niego wymagac...
Ale tu nie chodzi o to, abyś czegokolwiek od niego wymagała, tylko abyś potrafiła mówić o tym, czego potrzebujesz.
Ponowię pytanie Zombwbija: rozmawiałaś z nim? Mówiłaś mu o tym:
kwiatek1987 napisał/a:
chciałabym, żeby okazywał mi więcej czułości, zainteresowania, spędzał ze mną więcej czasu (najczęściej na weekendy jeździ do mamusi) i nie wymawiał mi ciągle, że musi mi coś kupować (od niedawna sam na siebie zarabia i dlatego zrobił się strasznie skąpy).
? I najważniejsza sprawa: jak Ty zachowujesz się wobec niego? Czy faktycznie ciągle musi Ci coś kupować? Okazujesz mu czułość i zainteresowanie?
_________________
nad wyraz przeżuwam każdy wyraz

grlało, matulu
 
 
 

     kwiatek1987  


Dołączyła: 27 Paź 2008
Posty: 6
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2008-10-27, 15:41   

No mówiłam, że chciałabym, żeby mnie częściej przytulał i całował, ale sama stosunkowo rzadko to robię, bo zawsze mi się wydawało, że to mężczyzna powinien wychodzić z inicjatywą. Choć, jakby tak się zastanowić, to okazuję mu jednak więcej czułości, niż on mnie... A jeśli chodzi o kupowanie, to raczej on wpada na pomysł, żeby mi coś kupić jak idziemy razem do sklepu. Problem w tym, że później mi to wypomina... Ja oczekuję tylko prezentów z okazji różnych świąt, typu dzień kobiet, czy moje urodziny.
 
 

     grzesio 


Dołączył: 27 Paź 2008
Posty: 4

Wysłany: 2008-10-27, 22:07   

fajnego masz kolesia najpierw ci kupuje prezent a pozniej ci wypomina CO ZA IDIOTA :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
 
 

     Backspace  



Dołączył: 08 Gru 2006
Posty: 181
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2008-10-27, 22:30   

My faceci czasem tacy jesteśmy... i tyle do tego tematu moge powiedzieć. Jeśli sie z nim źle czujesz i nie możesz sie dogadać to zerwij.
_________________
"w naszych źrenicach jest za mało Boga, a droga jest prosta, czy jest kręta droga?"
 
 
 

     lolinka  



Dołączyła: 11 Mar 2006
Posty: 2453
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2008-10-27, 23:34   
   Polecający: religia tv


kwiatek1987 napisał/a:
przecież my jesteśmy ze sobą raptem 1,5 roku, więc nie możliwe, żebyśmy znudzili się tym, co robimy w łóżku.

złudzenia , faceci zawsze wymagaja czegos innego , nowego , nowa pozycja , nowa bielizna albo chociaz włączone światło ;p Więc nie łudz sie ze znudzenie pojawia sie po 20 latach małzenstwa ;]

kwiatek1987 napisał/a:
Ale to chyba nie jest mój problem, że on ma za niskie potrzeby seksualne, albo, że woli zaspokajać je w inny sposób.


weź spojrz co Ty piszesz ... Jak mozesz pisac ze to nie Twoj problem ? Jesteście parą , problemy wymagaja wspolnego wspierania się a nie mówienia " to nie moja sprawa". Nie widzisz ze moze ta Twoja wstydliwośc zmusza go do tego zeby obnizyc swoje oczekiwania względem Ciebie ? On pewnie obnizył je do minimum zebyś Ty sie czuła swobodnie i sie nie wstydziła , ale Ty kochana zapomniałas o nim i jego potrzebach i facet sie odsunął. Ty myslisz ze jest cudownie i fajnie a moze dla niego nie jest tak super , nie pomyslałas ?
Myśle ze jestes troche egoistką , jego wysyłasz do lekarza a tymczasem to Ty masz problem ;] Sama wstydzisz sie go rozpalać , podkręcac atmosfere w waszym łozku więc nie dziw sie ze i on "przygasł" ;]
 
 
 

     pringles 


Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 1

Wysłany: 2008-11-19, 22:51   

Ja i Olivier. Wszystko zaczelo sie wspaniale . Poznalismy sie ponad dwa lata temu. Bardzo spodobalo mi sie to ze byl spontaniczny cieply czuly delikatny uroczy slodki kochany zabawny mily zywiolowy rozrywkowy po pewnym czasie bylismy juz razem wszytko bylo piekne i cudowne duzo spacerowaliśmy rozmawialismy zartowalismy opowiadalismy sobie jak am minol dzien opowiadalismy sobie o marzeniach i planach wychodzilismy do kina na imprezy chodzilismy grac w bilard kręle itd. zawsze i wszedzie potrafilismy się swietnie bawić gdy byliśmy gdzieś razem jednak po pol roku zaczelo sie wszystko stopniowo zmieniac....Olivier stał sie bardzo zazdrosny ... jakiś czas po tym jak zaczelismy sie kochac ...jest nam cudownie w lozku ...chociaz teraz gdy niewiadomo dlaczego ubzdural sobie ze nie daje mi wystarczajaco przyjemnosci(a daje jej baaaaardzzzooo dużo) kochamy sie czesto... ale wszystko zaczelo sie wlaić stal sie bardzo zazdorsny o moich znajomych ze szkoly szczegolnie o plec meska...tlumaczy to tak z ejest tak powniewaz oni moga mnie widziec non stop a pon nie ...widzial w nich swoich konkurrentow pomimo moich zapewnien i dowodow...poglebialo sie to....zaczely sie coraz czestsze nieporozumienia sprzeczki klotnie ...poniewaz strasznie mnie to denerwowalo i bolalo to że tak sie dzieje odbieralam to jako brak zaufania....coraz zadziej potafilismy spokojnie ze soba rozmawiac bo prawie zawsze wynikla z tego klotnnia...pozniej bylo ozstanie ale wróciliśmy do siebie ....przez piewnien czas znow bylo cudownie ale tylko na chwile poniewaz pozniej bylo jescze gorzej zaczely sie z jego strony kontrole pytal co ubralam jakia bluzke jaki swetr jakie spodnie jakie byuty jaka toba jaka kurtke czy sie pomalowalam czy ubralam jakas bizuteie.... co dla mnie bylo bardzo przykre....dla swietego spokoju zgodzilam sie na obietnice nie noszenia obcasow i bluzek z dekoltami i njest badzo zazdrosny o biżuterie itd. .. wielokrotnie z nim o tym rozmawialam ale konczylo sie to kloytnia on zawsze podsumowywuje że peniwe chce sie stroic do innych kolesi.... a ze do niego sie nie strtoje ale gdy poponuje mu wyjscie np na spacer czy do kina to on zawsze mowi ze nie chce bo to bo tamto... ponad ok nie bylismy w kinie jakkiś czas temu bylismy na pizzy w ramach przeprosin..... zawsze siedzimy u mnie w mieszkaniu .... Olivie jest bardzo uczuciowy i łatwo go zaanic ja stalam sie z czasem nerwowa i rozdrazniona .... poniewaz ciagle doprowadza mnie do nerwosci poniewaz w skzole na kazdej pzerwie pisze i dzwoni na zajeciach tez gdy nie napisze mu smsa na jakiejs przerwie to odazu ma pretensje ... i żada wyjasnien... i pisze sms-uy np ze napewno gadams obie z jakims kolesiem i dlatego nie pisze ... ze sie napewno z jakims umowie i ze napewno jakis mi sie podoba i go zostawie dla innego ... a ja go nigdy nie zdradziłam mowie mu ze go kocham bo kocham i ze tylko z nim chce byc bo tak jest.... ale jest mi coraz trudniej.. ostatniom stwierdzil ze ja to caly dzien nic nie robie ze to on jets zmeczony bo on praca w tygodniu w weekend co drugi szkola ... owszem rozumiem to ale kazdy ma obowiazki i kazdy jest zmeczony ... sa chwile w ktoych jest kochany cudowny i wspanialy jak dawniej jednak kazdego dnia histoia w skzole sie powtarza troche sie zmienil na lepsze ale to wciaz nie to co bylo ... chialabym zeby przestal byc taki zazdrosny i zeby tak nie kontrolowal bo ja tego nie lubie nwieleazy z nim o tym rozmawialam ale bez wiekszych efektow.... nadal pyta czy jakis koles cos gadal ...itd. to jets przykre bardzo go kocham i chce byc z nim ale taka sytuacja coraz bardziej mi sie nie podoba i zwyczajnie nie mam juz sil....i nie wiem co dalej wiem ze z mojej strony tez jest wina i staram sie zmienic i zmieniam ale wystarrczy ze mam jakis gorszy dzien i np. nie pisze non stop w tej glupiej szkole to on ma pretensje do mnie i moiw ze nic nsie nie poprawilam....e h......njie mam juz znajomych i pzyjaciol bo byl zazdrosny... a ja nie chcialam sie z nim klocic...pozniej pzeprasza ale to boli ... ..chcialabymz eby te momety w ktorych jest taki wspanialy taki jakim go poznalam zeby wrocily... ale coraz bardziej w to watpie...
Ostatnio zmieniony przez pringles 2008-11-19, 22:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     kwiatek1987  


Dołączyła: 27 Paź 2008
Posty: 6
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2008-11-20, 20:53   

No widzisz pringels, mój chłopak jest zupełnym przeciwieństwem twojego... Choć to pewnie po części z mojej winy... Absolutnie zgadzam się z lolinką w tym, że muszę zmienić swoje podejście do kochania się z nim, bo jeśli to faktycznie ma być wyraz miłości nie tylko z jego ale również z mojej strony, to nie mogę myśle tylko o tym, że to mi powinno być dobrze.
 
 

     Alhana  



Dołączyła: 09 Cze 2008
Posty: 89
Skąd: inąd

Wysłany: 2008-11-21, 15:31   

pringles twój facet chce Cię zamknąć w klatce. Masz absolutne prawo do spotykania się z innymi, czy to przyjaciele, koledzy,koleżanki, rodzina. Nikt nie może zabronić Ci tego. Pamiętaj że nie jesteś jego własnością, a jak mu się zachciewa musztry to niech się w wojsku spełnia.
_________________
Ludzie dzielą się na dwie grupy : psychicznych i tych jeszcze nie zbadanych.
 
 

     Shimizu  



Dołączył: 21 Lis 2008
Posty: 21

Wysłany: 2008-11-21, 21:41   

Czemu z nim o tym nie rozmawiasz ?
Nie mówisz mu o swoich problemach ?
Nie ufasz mu ?
A może to ty mu mało czułości okazujesz ?
Zastanów się po której stronie stoi wina i nie obwiniaj od razu siebie .
Po prostu się zastanów !
_________________
~~*Emin3m*~~

-Today
-Tomorrow
-On always
 
 
 

     michiru 



Dołączył: 01 Gru 2008
Posty: 26

Wysłany: 2008-12-04, 20:56   

Kwiatek Nie zawsze się przecież można przytulać i całować nie na tym miłość polega moim zdaniem. To jest ważne ale rozmowa i zrozumienie ważniejsze. A może on czeka aż ty sama zaczniesz robić pierwszy krok. On tez by się na pewno ucieszył gdybyś to ty pierwsza się do niego przytulała. Ciesz się ze w łóżku jest dobrze ze Cie przytula i całuje to znak ze jeszcze mu na tobie zależy . Gorzej by było gdyby i tego nie chciał. a częstotliwość zależy od was jeśli się postarasz to możesz to zmienić.

pringles Zgadzam się z tym że twój facet zamyka Cie w klatce. Nie możesz tak tego zostawić jeśli się nie zmieni to zastanów się czy warto to ciągnąc ile można żyć w takim stanie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy


Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
Katalog | Sofia | Tychy | arts | Projektowanie www Katowice | Bosn2a | Portal | Filmy przygodowe Beata Królowie życia Akustycznie Mała wojna Bajeczki