• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     dwudziestolatka  


Dołączyła: 22 Wrz 2008
Posty: 2

Wysłany: 2008-09-22, 15:11   proszę doradźcie

Mam za sobą dwa nieudane związki. Były to przykre historie... Zostałam oszukana, zdradzona... Doszłam do wniosku, że żaden z tych facetów mnie nie kochał, że byłam dla nich tylko zabawką, że może nie nadaję się do związków i to co się wydarzyło to moja wina. Bardzo mnie to zraniło i bardzo się zraziłam do związków... Skończyło się to dla mnie nerwicą... Postanowiłam zrezygnować z miłości... Przestałam wierzyć, że może mnie jeszcze coś dobrego spotkać, że znajdę tą jedyną osobę, którą pokocham z całego serca. Poświęciłam się studiom, a że są bardzo ciężkie to udawało mi się przez jakiś czas żyć bez miłości. Ale... Ostatnio znów w moim sercu coś zaiskrzyło. Bardzo się tego boję. To kolega z grupy... Zawsze wydawał mi się sympatyczny, ale w moim sercu zrodziło się coś gdy wysłuchałam piosenek, które mi polecił... Chwilami wydaje mi się to śmieszne, bo czy można się zakochać po czymś takim? Może tylko mi się wydaje i wszystko dlatego, że w głębi serca potrzebuje uczucia i mam dość samotności. Ale fakt jest taki, że nie potrafię przestać o nim myśleć... Z drugiej strony boję się, bo nie chcę sobie dawać nadziei, że coś z tego będzie i znów się zawieść. Tym bardziej, że wiem że sama nie podejmę pierwszego kroku, wiem że się na to nie zdobędę, boję się ośmieszenia, odrzucenia, w konsekwencji tego nie potrafiłabym się potem swobodnie w jego towarzystwie zachowywać. Nie pomaga mi też fakt, że on jest w mojej grupie na studiach, bo zdaję sobie sprawę z tego, że będę go widywać przez następne 5 lat. Więc ogólnie czuję się totalnie zagubiona w swoich uczuciach, mam mętlik w głowie. Potrzebowałam to z siebie wyrzucić...nie potafię sobie z tym poradzić
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-09-22, 18:33   

Może na początek powinnaś dać sobie trochę czasu, poczekaj na rozwój sytuacji, nie dmuchaj na gorące i nie chuchaj na zimne - nie rozmyślaj, co byś mogła znieść, a czego nie, jak może coś się skończyć, nie twórz niepotrzebnych scenariuszy, tylko poczekaj - może wynikną jakieś konkrety, może poznasz lepiej kolegę z grupy, i wtedy dojdziesz do wniosku, że warto mu zaufać. Na razie niepotrzebnie się wg mnie zamartwiasz.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
 
 

     dwudziestolatka  


Dołączyła: 22 Wrz 2008
Posty: 2

Wysłany: 2008-09-23, 09:39   

Może faktycznie trochę zbytnio się przejmuję... Mam ostatnio dużo wolnego czasu i tak dumam ciągle o tym... Zresztą już mam tak zjechaną psychikę, że się wszystkim przejmuję, tym co będzie, co inni o mnie myślą...Niebawem zacznie się rok akademicki i może coś się w tej sprawie wyjaśni... A mam takie pytanko... Jak uważacie czy istnieje prawdziwa miłość? tzn. taka która trwa całe życie, że ta druga osoba staje się najważniejsza, można dla niej poświęcić wszystko i nic innego się nie liczy... I to tylka ta jedna pisana nam osoba... czy taka miłość jest pisana wszystkim... czy może to zależy od osobowości i pisana jest tylko tym którzy potrafią tak pokochać, że własne potrzeby odchodzą na drugi plan...
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-09-23, 16:34   

dwudziestolatka napisał/a:
Mam ostatnio dużo wolnego czasu i tak dumam ciągle o tym.
więc zamiast dumać, działaj, obserwuj, czekaj na konkrety, które przynieść może życie ;]
dwudziestolatka napisał/a:
A mam takie pytanko
nie rozpoczynaj wątku, który wielokrotnie był poruszany, zaprasza do tych tematów: http://www.forumnasze.net...losc-vt4607.htm
http://www.forumnasze.net...ht=mi%B3o%B6%E6
http://www.forumnasze.net...wac-vt11959.htm
http://www.forumnasze.net...trwa-vt2653.htm
http://www.forumnasze.net...losc-vt2541.htm
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
 
 

     Niezdecydowana 


Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 19

Wysłany: 2008-09-25, 11:06   

Wiem co czujesz bo przechodziłam coś podobnego. Jesli masz troche czasu znajdz sobie jakieś zajecie zacznij biegac, zapisz sie na aerobik czy cos podobnego byle za duzo nie myslec bo mozesz cierpiec ale sama przez siebie bo bedziesz robic sobie nadzieje a jej moze wogole nie byc. 15 miesiecy jestem sama wiec wiem cos o tym. Poznalam faceta starszego ode mnieo 7 lat. ale chyba za duzo rzeczy mi nie odpowieda zeby go zaakceptowac sama juz nie wiem co mam robic :(
 
 

     Pele  


Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 19

Wysłany: 2008-09-25, 12:42   

Wiesz co...mam taką historie hmm..no moze nie do konca podobną ale napisze o niej co tam :) Byłem ostatnio na pewnym szkoleniu,to był pierwszy dzien.Spozniłem sie i przyszedłem na zajecia troche pozniej..Gdy usiadłem do ławki zauwazyłem spojrzenie dziewczyny z naprzeciwka. Podczas wykładu spoglądałem na nią a ona na mnie..i tak przez całe zajecia,był moment że patrzylismy sie sobie w oczy przez kilka sekund bez przerwy..poczułem cos dziwnego,niesamowitego :) niedługo mamy kolejne zajecia i planuje z nią porozmawiac,nie udało sie ostatnio bo przebywała cały czas z kolezanką.Chyba sie zakochałem w jej spojrzeniu,i fantastycznym usmiechu ;) Sorry ze odbiegłem troche od tematu..ale wiesz co Ci powiem..sproboj z tym chłopakiem mozliwe ze On nie bedzie taki jak ci poprzedni,ja wierze w taką miłosc na całe życie ,sam chciałbym taką spotkac ;)
Ostatnio zmieniony przez Pele 2008-09-25, 12:51, w całości zmieniany 5 razy  
 
 

     Niezdecydowana 


Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 19

Wysłany: 2008-09-25, 15:30   

Łatwo wszystkim mowic jesli sami nie przyzyli rozczarowania. Nie jest miło jesli ktos traktuje Cie jak zabawke. Bol zostaje bardzo dlugo a kazdy podobny ruch Ci o tym przypomina. A niestety prawda jest taka ze wszyscy sa do siebie podobni.
 
 

     Pele  


Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 19

Wysłany: 2008-09-25, 15:37   

Wiesz co "niezdecydowana"?? Nie powinnas w ten sposob mowic..masz negatywne nastawienie.Myslisz ze ja nie przezyłem rozczarowan miłosnych?? chyba z 10 pod rząd,całe moje zycie to były rozczarowania ale jakos udało mi sie wyjsc z tego załamania,widze nową nadzieje..i po przeczytaniu poprzedniego Twojego postu wydaje mi sie ze odradzasz dziewczynie aby byla szczesliwa..
Ostatnio zmieniony przez Pele 2008-09-25, 15:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Niezdecydowana 


Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 19

Wysłany: 2008-09-25, 15:58   

nie tylko po co ma sobie robic nadzieje. jesli ma byc szczesliwa to bedzie. poprostu ma zyc dniem codziennym a nie myslec co moze byc czy o niej mysli czy na nia spojrzy itp. jak nie ten to nastepny a ona niech bedzie niedostepna.
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-09-25, 16:01   

Niezdecydowana napisał/a:
a ona niech bedzie niedostepna.
co to znaczy niedostępna? Jeśli będzie cały czas niedostępna to jak będzie ktoś mógł się do niej zbliżyć, czy będzie miał szansę ją poznać?
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
 
 

     Pele  


Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 19

Wysłany: 2008-09-25, 16:10   

Faktycznie..chyba troche za dużo sie zastanawiasz nad tym ..ale ja też mam cos takiego :)
 
 

     Niezdecydowana 


Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 19

Wysłany: 2008-09-25, 16:19   

niedostepna czyli troche tajemnicz i by nie pokazywala ze jej w jakims stopniu zalezy bo to nie ma sensu.
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-09-25, 16:31   

Cytat:
by nie pokazywala ze jej w jakims stopniu zalezy bo to nie ma sensu.
dlaczego to akurat nie ma sensu?
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
 
 

     Niezdecydowana 


Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 19

Wysłany: 2008-09-25, 16:37   

bo facet na za wiele sobie pozwala wtedy. a tak to przynajmniej sie stara i mozna sprawdzic w jakim stopniu mu zalezy
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-09-25, 17:06   

Cytat:
bo facet na za wiele sobie pozwala wtedy. a tak to przynajmniej sie stara i mozna sprawdzic w jakim stopniu mu zalezy
ale to jest tylko założenie i nie musi okazać się ono trafne ;]
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy


Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
leasing wózków widłowych | Sosnowiec | science | centrum handlowe | education | auto honda | izolacja | trwa pobierania linkow oczekiwanie na linki wymiana linkami system wymiany linkow wymiana linkow