Wysłany: 2008-06-25, 14:54 prosze o szczere komentarze...
Napisze w skrocie o pewnej sytuacji. nie wiem co zrobic. Poznalam Andrzeja 2007 roku w marcu. jest ukraincem. od poczatku po prostu bylam dla niego obojetna spotykal sie czasami, czasem przychodzil nawet z kumplem co czesto pije (to jest rosjanin)i razem z nim pil. uwaza Andrzej ze jest ten alkoholikiem ale i tak z nim gadal, spotykal sie.pozniej w czerwcu bylam z nim na przystanku poszlam do domy i od tej pory znalazl inna brzydka co spotykal sie z nia tylko dla sex moim zdaniem po pijaku tylko (bo niby dobrze @@@ala), pozniej bly z jakas z pracy mieszkal z nia.. wczesniej mial slub bo probowal zeby zostac tu. w polsce byl 3 lata od 18lat. pozniej od wrzesnai znowu kontakt pojawil sie bylam u niego na 2 imprezach nawet chcial mnie upic zeby sprawdzic jak bede sie zachowywala.i chcial jednego pozniej uwazal ze ja mysle ze ma HIV za to byl zly ze mu nie ufam i ja tego nie chce.w ukrainie byl poprawczaku tam nie ma tego wiec wiezieniu.bral kiedys narkotyki nawet heroine ale juz nie bierze od dluzszego czasy. nie wiem co zrobic bo jestem dziewica a chce sprawdzic czy ma??
pozniej to sie zmienilo przed wyjazdem nie chcial pic z kolega a on obrazal sie na niego.chcial andrzej to co slyszalam zebym byla jego sponsorka pomogla wykupic komorke z lombardu itd. jak wyjechal w listopadzie rozmaiwalismy przez tel krotko w lutym wyslalam jemu paczke od tego czasu zmienilo sie wszystko zobaczyl ze naprawde mi zalezy. nawet napisal ze tylko ja go nie zostawilam obchodzi mi jego zdrowie a inne zostawialy go.pozniej byla nastepna paczka. dlugo rozmawialismy przez tel. ja tylko dzwonilam pozniej on smsa.na gady zaczelismy rozmaiwac nawet 3 godz.wkurzalo mnie ze tam pije.nie przyznal sie tego ze rozmaiwal z moja kolez o mnie a slyszalam przez tel jak gadali.pozniej to skonczylo sie. powiedzialam ze klamie i sam sie zgodzil.mial wreszcie prace to dzwonil pisal zebym weszla na gg.ja dzwonilam.teraz zrezygnowal z tej pracy bo mu nie placili i nic.jak dostal wyplate nie zadzwonil. ostatnio byl u kolegi wszedl na gg napisal o 10 jak mnie nie bylo ja weszlam o 13 chwile pisal i znikl pojawil sie pozniej tez napisal chwila i znikl. pisalam na gg ze mi go brakuje itd a on nic.nie dzwoni teraz juz tydzien mija nic,2 dni temu byl na gg chwile napisal i znikl.nie wiem kiedys byl pijany i napisal czy chce wziasc z nim slub a pytal powaznie.a nie spalam z nim nawet.mowie ze to za wczesnie a on czemu. mowil mi kiedys wszystko a teraz coraz mniej.mowil ze tlyko do mnie ma zaufanie.nawet koledze mowil ze chce slub ze mna tylko ja i ja i ze mieszkac.ale czy mu nie chodzi teraz o wize.niby zmeinil sie i nie traktuje tak dziew.czekam az sie odezwie do mnie bo moze teraz na koncie nic nie ma.ale jak to sprawdzic czy mu zalezy?czy jeszcze tak jest?wroci za ok5 miesiecy do mojego miasta na zawsze.
przez tel mowi do mnie kicia a czasami kochanie.
ja jestem polka. jak zle sie czulam i tam jest to do mnie dzwonil. rpzez tel mowil kicia i kochenie. nie moge o nim zapomniec choc probowalam bylam z kims myslalam o nim. zalezy mi na nim.mowia ze zmienil sie nie traktuje tak dziew.mowil ze tlyko ja sie licze ale czy to juz sie zmienilo?czy chlopak tak moze sie zmienic na lepsze?co zrobic zeby sprawdzic czy mu zalezy..?wraca do polski za ok 5 miesiecy.
[ Dodano: 2008-06-25, 15:05 ]
on ma 21lat a ja prawie 20. jego kumpel nawet mowil ze zmienil sie na lepsze ze zalezy jemu na mnie ale.. czy znowu to zmienilo sie ze mu na mnie nie zalezy..?czy zmienic sie moze?
Nie byłam w stanie przedrzeć się przez więcej niż pierwszy akapit.
Ja się przedarłam, w bólach straszliwych. I niespecjalnie zrozumiałam, o co chodzi autorce, choć urzekła mnie jej historia, serio.
Ale niby w czym mamy tu pomóc? Może mi ktoś to przełożyć na bardziej zrozumiałe narzecze?
no to wtedy sobie porozmawiacie, zobaczysz wtedy jak się zachowuje i w ogóle - może nam to spotkanie zrelacjonujesz? Ja już czekam z niecierpliwością.
sis napisał/a:
Może mi ktoś to przełożyć na bardziej zrozumiałe narzecze?
może być dojczlandzkie?
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'Jeśli masz do siebie zaufanie i wierzysz w swe marzenia i podążasz za swoją gwiazdą...
...to i tak pobiją Cię ludzie, którzy ciężko pracują, uczą się i nie leniuchują. Do widzenia.'
Jakiekolwiek, chyba nawet dojczlandzkie byłoby bardziej zrozumiałe.
A co do zagmatwanego dylemtu zawartego w temacie, którego sens usiłuję wyczuć instynktownie (Cameronie, szacun!), mogę przychylić się do rady Color: skoro Ci zależy, to się z nim spotkaj, kiedy przyjedzie. I tyle. I w czym tu problem?
zmienić się może, ale nie musi, wszak to zależy od niego samego, a my o tym, czy się zmieni, czy chociaż ma chęci na zmiany nie wiemy
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'Jeśli masz do siebie zaufanie i wierzysz w swe marzenia i podążasz za swoją gwiazdą...
...to i tak pobiją Cię ludzie, którzy ciężko pracują, uczą się i nie leniuchują. Do widzenia.'
Wysłany: 2008-06-25, 21:04 Re: prosze o szczere komentarze...
patiii1 napisał/a:
Napiszę w skrócie o pewnej sytuacji. Nie wiem co zrobić. Poznałam Andrzeja w marcu 2007 roku. Pochodzi z Ukrainy. Od początku po prostu byłam dla niego obojętna, ale czasami spotykał się ze mną, a nawet od czasu do czasu przychodził nawet z kumplem, który dużo pije. Ten kumpel jest Rosjaninem. Wspólnie razem wtedy pili. Andrzej twierdził, że jego kumpel jest alkoholikiem, ale to mu nie przeszkadzało w konwersacji z nim. Spotkał się ze mną także w czerwcu. Wtedy byłam z nim na przystanku, do momentu powrotu do domu. Od tamtego zdarzenia znalazł inną kobietę, która była brzydka. Moim zdaniem spotykał się z nią tylko dla sexu, kiedy był pijany. Później był z inną z pracy, a nawet z nią mieszkał. Wcześniej, bo 3 lata od przeszło 18 lat, był żonaty i z tego powodu chciał zostać w Polsce.Od września ponownie skontaktował się ze mną. Byłam u niego wtedy na 2 imprezach i nawet chciał mnie spić, żeby sprawdzić jak się zachowam pijana. Chciał również (oprócz spicia) kochać się ze mną, ale mu odmówiłam. Odniósł wrażenie, że myślę, że on ma HIV. Z tego powodu był na mnie zły, że nie ufam mu na słowo, że nie ma HIV i twierdził, że po prostu nie chcę sexu. Na Ukrainie wychowywał się w poprawczaku, które de facto było więzieniem. Był kiedyś ćpunem, ale już nie bierze od dłuższego czasu. Nie wiem, co zrobić. Chcę sprawdzić czy ma HIV. Jestem dziewicą. Później to się zmieniło na krótko przed jego wjazdem. Nie chciał pić z kumplem, który na niego się obrażał. Andrzej chciał bym była jego sponsorką. Prosił mnie o pomoc w wykupieniu komórki z lombardu etc. Kiedy wyjechał w listopadzie mieliśmy kilka krótkich rozmów telefonicznych. W lutym wysłałam mu paczkę. To zdarzenie spowodowało raptowną zmianę. Odkrył, że mi naprawdę na nim zależy. Nawet napisał do mnie, że tylko ja go nie opuściłam i tylko ja interesuję się jego zdrowiem. Wszystkie inne kobiety go porzuciły. Później wysłałam kolejną paczkę. Mieliśmy długą rozmowę telefoniczną. Najpierw ja dzwoniłam, później wysyłał smsa, a wkrótce rozmawialiśmy na gg nawet do 3 godzin. Wkurzało mnie to, że tam pije. Przyznał się, że rozmawiał o mnie z moją koleżanką. A przez telefon słyszałam tę rozmowę. Wkrótce to się skończyło. Stwierdziłam, że kłamie i przyznał się do tego. Zdobył wreszcie pracę i od tego momentu dzwonił i pisał, żebym pojawiła się na gg. Ja dzwoniłam. Teraz zrezygnował z pracy, bo mu nie płacili. Kiedy dostał jednak wypłatę, to nie zadzwonił. Kiedy ostatnio był u kolegi wszedł na gg i napisał o 10 coś, kiedy mnie nie było. Ja weszłam dopiero o 13 i chwilę rozmawialiśmy, a potem zniknął. Potem pojawił się na chwilę i znowu zniknął. Pisałam na gg, że mi go brakuje etc, ale on nie odpowiadał. Teraz już od tygodnia nawet nie dzwoni. 2 dni temu był tylko na gg chwilę i zniknął. Dawno temu, kiedy był pijany, oświadczył mi się, był wtedy poważny. Nawet z nim nie spałam i tłumaczyłam mu, że to jest jeszcze za wcześnie, by brać w tym wieku ślub. On tylko zapytał się dlaczego za wcześnie. Dawniej mówił mi wszystko, ale teraz coraz mniej mówi. Powiedział, że tylko mi ufa i nawet koledze zdradził, że chce się ze mną ożenić. Tylko, że ja i ja, i że chce ze mną mieszkać. Zastanawiam się jednak czy mu nie chodzi teraz tylko o wizę? Niby, że zmienił się, nie traktuje tak dziewczyn, jak dawniej.. Czekam teraz, aż się odezwie do mnie, bo może nie mieć nic na koncie. Nie wiem jak to sprawdzić czy mu rzeczywiście na mnie zależy? Wróci do mojego miasta za ok. 5 miesięcy na zawsze. Przez telefon zwraca się do mnie "kicia", a czasami nawet szepnie "kochanie". Jestem Polką. Kiedy źle się czułam, to do mnie zadzwonił i przez telefon mówił do mnie "kicia" i "kochanie". Nie mogę o nim zapomnieć, choć próbowałam być z kimś innym, ale nawet wtedy myślałam o Andrzeju. Bardzo mi na nim zależy. Mówią, że podobno zmienił się i ma inny stosunek do kobiet, że dla niego tylko ja się liczę. A może to się już zmieniło? Czy chłopak może zmienić sie na lepsze? Co zrobić, żeby sprawdzić czy mu zależy? Wraca do Polski za ok. 5 miesięcy.
[ Dodano: 2008-06-25, 15:05 ]
On ma 21 lat, a ja prawie 20. Jego kumpel mówił mi, że zmienił się na lepsze i bardzo mu zależy na mnie, ale... czy znowu to zmieniło się, ze mu na mnie nie zależy czy że może się zmienić?
Tłum. i przekł. Narya. Uwaga! W niektórych frazach widać interpretację tłumacza, bo nie było sposób dojść znaczenia oryginalnego.
Ufff, ufff. Droga przez mękę. Czy ktoś doceni mój wysiłek translatorski na j. polski?
Czy ktoś doceni mój wysiłek translatorski na j. polski?
Aż tak Ci się nudziło??? ;]
Ale doceniamy, doceniamy
W sumie spokojnie mogę powtórzyć to, co już napisałam: skoro Ci zależy, to się z nim spotkaj, kiedy przyjedzie. Nikt Ci przecież nie każe od razu wychodzić za niego za mąż i mieć z nim gromadki dzieci. Jeśli tak Cię to dręczy, sprawdź, czy faktycznie się zmienił. I już.
skoro Ci zależy, to się z nim spotkaj, kiedy przyjedzie.
no właśnie, tylko nie dopisuj sobie teorii, że to spotkanie oznacza już 'na zawsze', spokojnie się z nim spotkaj, oceń co i jak i podejmij właściwą decyzję. Zresztą, gdy się spotkacie może się zachowywać inaczej, mówić inaczej niż przez telefon.
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'Jeśli masz do siebie zaufanie i wierzysz w swe marzenia i podążasz za swoją gwiazdą...
...to i tak pobiją Cię ludzie, którzy ciężko pracują, uczą się i nie leniuchują. Do widzenia.'
tak ale moim zdaniem on chyba sie przyzwyczail ze ja do niego dzwonie a on czasem...teraz juz dluzej niz tydzien nie odzywam sie do niego..on wszedl na gg w niedziele o 10 napisal do mnie jak mnie nie bylo pojawilam sie o 13 chwile rozmawial i znikl pozniej to samo.od tego czasu nic. wyslalam paczke jemu powina dojsc dzisiaj lub wczoraj. ale ze go olewam nie powinien pomyslec. moze nie ma nic na koncie ale juz nic nie wiem co robic. wiem ze moze nawet kontakt sie urwac. ale jak inaczej sprawdzic czy mu zalezy?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum