• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     misia2507 


Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1

Wysłany: 2008-04-20, 18:53   Proszę o wasze opinie

Jestem prawie 3 lata z Chłopakiem. Jesteśmy zareczenie już. W sierpniu urodze nasze dziecko Kocham go naprawde mocno, ale przed nim miałam jeszcze innego chłopaka którego bardzo mocno Kochałam i nasze rozstanie nie należalo do miłych wogole.
Bardzo często jestem ciekawa co u niego słychać, chciałabym się z nim spotkać porozmawiać mimo tego co sobie nawzajem zrobiliśmy.
Gdy go widze, przypadkiem- serce bardzo mocno mi zaczyna bić, czuje się jak bym się czegoś bała i po jakimś czasie mija gdy juz go nie widze. Niewiem jak to zmienić.
 
 

     bro  



Dołączył: 08 Wrz 2007
Posty: 1639
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-04-20, 19:51   

Ale co chcesz zmieniać? By serce nie biło szybciej jak widzisz, czy żeby biło szybciej jak go nie widzisz?
_________________
"Ja kudłaty durnowaty reperuję stare graty!!"
Piszczałka
 
 

     Hegemon 



Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 139

Wysłany: 2008-04-20, 20:06   

Najlatwiej bedzie przestac go widywac. Ze zmiana rytmu bicia serca w ktorakolwiek strone bedzie juz trudniej.
_________________
I nie za szybko tylko powoli
szybko nie wolno bo lapa boli
 
 

     sis  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 2962
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-04-21, 15:21   

Polecałabym wizytę u kardiologa, może on poradzi coś na to bicie serca.
_________________
Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką


grlało, matulu
 
 
 

     Leilah  



Dołączyła: 21 Kwi 2008
Posty: 341

Wysłany: 2008-04-22, 08:25   

Powiem tak.Miałam podobną niedawno sytuacje.Byłam z pewnym chłopakiem niecały rok.W tamtym wieku było to niezwykle długo,też nawet myślałam,że to może miłość,ale jakoś się rozeszliśmy.Po prostu.Potem zeszłam się z innym. Również jestem z nim 3 lata. Ale co do tamtego.Po zerwaniu utrzymywaliśmy bardzo dobry kontakt(tyle,że mu chodziło raczej o coś innego),do czasu kiedy zeswatałam go ze swoją koleżanką.Od tamtej pory po prostu totalnie mnie olał.Nie miał już czasu na spotkania a i owa koleżanka zaczęła ładnie mnie obgadywać w towarzystwie innych.Nawiązała się pomiędzy nami cicha wojna.Po jakimś roku ich związku już w ogóle nie rozmawialiśmy ze sobą. Mijaliśmy się na przystanku autobusowym i żaden nie mógł z nas wykrztusić chociażby "Cześć".A i ja cały czas o nim myślałam.O tym,że kiedyś byliśmy ze sobą tak blisko,a teraz nie potrafimy na siebie patrzeć.Że to wszystko tak marnie wygląda.Nie umiałam tego przeboleć.I nie raz próbowałam podjąć jakiś pierwszy krok,by pogodzić się.Ale to nie miało sensu,bo jego dziewczyna chyba nawet zabraniała mu ze mną rozmawiać.Wiesz,dręczyło mnie to dobre dwa lata.I też zaczęłam się zastanawiać o co tu tak właściwie naprawdę chodzi.I czemu tyle czasu nie mogę tego przeboleć i zapomnieć.Mieszkamy dosyć blisko siebie,więc za każdym razem gdy wsiadałam do autobusu rozglądałam się z nadzieją,że tam będzie.A jeśli już był odwracałam się w drugą stronę i też-tak strasznie mi serce biło i też czułam się,jakbym się czegoś bała.To było chore.A ile ja łez przez to wylałam!I dręczyło mnie straszne poczucie winy,że byłam wobec niego okropna,kiedy byliśmy razem.Tak bardzo chciałam wiedzieć,że on nie ma do mnie żadnego żalu.I czekałam,że może się coś zmieni.Że może się pogodzimy w końcu.Czas mijał,a ja chyba traciłam nadziejęAle..Jakiś czas temu,z dwa miesiące wcześniej nawiązaliśmy kontakt.Najpierw wirtualny,potem spotkaliśmy się parę razy,porozmawialiśmy,pożartowaliśmy.Kiedy wiem,że teraz jest między nami okej,że nie ma już dawnych żalów,że możemy po prostu od czasu do czasu pogadać,że nie mam związanej drogi i wiem,że on też mimo tego jak było źle między nami nie ma do mnie żadnych pretensji-to wszystko zniknęło.Ani nie cieszę się zbytnio na jego widok,ani nie bije mi serce.Żadnych większych emocji.Może to jest trochę gówniarski przykład,bo ani nie jestem z nikim zaręczona,ani nie mam z nikim dziecka, ani też nie mam ponad 20 lat.Ale przykład w pewnym stopniu jest podobny.Myślę,że i w Twoim przypadku,jeśli pogodzisz się ze swoim byłym i będziesz wiedziała,że między wami nie ma dawnych żalów to po prostu wszystko zniknie.Wszystko.Także żeby coś zmienić ja bym radziła zakopać topór wojenny i przejść na dobre stosunki.To nie będzie łatwe,ale może się udać.Mnie się udało :oczami:
_________________
człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce

kochanica Karczocha^^
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy

Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
motorower | izolacja ścian | hawana | biography | Tallinn | wikiro | matematyka | yerba mate odszkodowanie wood flooring Los Angeles Karaoke Bizuteria jubiler zegarki