Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 937 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2006-12-09, 20:04
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
Aicha napisał/a:
[BARDZO bardzo trudno znaleźć materiał na przyjaciela]
wiem. niestety. zwłaszcza jeśli mieszka sie na wsi.
Wydaje mi się, że właśnie na wsi prędzej można kogoś odpowiedniego znaleźć. Bez urazy dla miastowych oczywiście. Wszystko zależy od ludzi.
Aicha napisał/a:
niestety ja stracilam do wszystkich zaufanie
Wiem, że nie jest to najlepszy stan, ale ma też pewne zalety.
Ja kieruję się zasadą: kwestionuj wszystko, nie ufaj nikomu.
I jak dotąd, dość dobrze na tym wychodzę.
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Dla mnie jest to niedopuszczalne o czym zresztą wcześniej napisałem
w tym temacie
Są jeszcze inne formy przemocy np. psychiczna
Zombwbij napisał/a:
Ja kieruję się zasadą: kwestionuj wszystko, nie ufaj nikomu.
Może jednak lepsza jest zasada ograniczonego zaufania...
Aicha napisał/a:
niestety ja stracilam do wszystkich zaufanie
Chyba nie jest tak źle skoro o tym piszesz na forum a to - moim zdaniem - już jest jakieś zaufanie. I dobrze gdyż zamykanie się w sobie nie zawsze jest dobre.
Wydaje mi się, że właśnie na wsi prędzej można kogoś odpowiedniego znaleźć. Bez urazy dla miastowych oczywiście. Wszystko zależy od ludzi.
tak wlasnie jest. wkuza mnie jak ktos opowiada ze na wsi to sami wredni i wcipscy ludzie mieszkaja.
na wsi prawie wszyscy sie znaja i interesuja soba na wzajem. nie ma takiej amonimowosci i obojetnosci jak w duzym mniescie.
Aicha napisał/a:
niestety ja stracilam do wszystkich zaufanie.
u sumnie ma to swoje zalety bo jesli nikomu nie zaufasz to nikt Cie nie oszuka. ale czy zycie ma polegac na takiej wewnetrznej samoobronie? czy za duzo przez to w zyciu nie stracisz? czy twoje zycie nie stanie sie puste?
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Zombwbij napisał/a:
BARDZO bardzo trudno znaleźć materiał na przyjaciela
wiem. niestety. zwłaszcza jeśli mieszka sie na wsi.
chyba odwrotnie.... mi sie wydaje że przyajciela najlepije znależć na wsi niż w miescie dużym i przepastnym....
krzak ma sporo racji. Nie cierpi się z jednej strony ale z drugiej jest się prawie samym. zycie pustelnicze jest gorsze od zycia w którym otwierasz sie na ludzi. Gdy nikomu nie ufasz jesteś jak zranione zwierze- boisz sie ciągle ale odtrącasz wszystkich wkoło....
Zaufaj komus - nie kazdy jest taki jak twój krzywdziciel; nie każdy uderzy i oszuka.
czasami tak sie zastanawiam czy jedynym powodem w związku z przemocą jest tylko ten oklepany' bo zupa była za słona'. Czy moze partner tez miał jakąs skaze
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 937 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2006-12-10, 10:48
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
jusia_like napisał/a:
Zaufaj komus - nie kazdy jest taki jak twój krzywdziciel; nie każdy uderzy i oszuka.
Łatwo się pisze, trudniej wykonać; osoby nie raz oszukane/skrzywdzone mają b. duże opory przed kolejnym 'wystawieniem się' na ryzyko otrzymania ciosu.
Żeby zdobyć takich zaufanie, trzeba być tego godnym: to raz, i dwa: wykazać się dużą cierpliwością i zrozumieniem. A to i tak nie daje pewności, że taki "zraniony zwierz" zaufa. Najpierw muszą się zagoić rany zadane przez "krzywdzicieli".
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 937 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2006-12-10, 15:47
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
jusia_like napisał/a:
takie rany sie nigdy po prawdzie nie zagoją ... ale czy to znaczy ze ma sie odizolowac?
Zagoić się nie zagoją, ale mogą stać się na tyle zaleczone żeby umożliwić zaufanie komuś.
Nie trzeba stronić od ludzi, ale można przebywać wśród nich nie ufając im nazbyt.
PS. Coś mi się wydaje, że odeszliśmy nieco od tematu
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
mi sie wydaje że przyajciela najlepije znależć na wsi niż w miescie dużym
Zombwbij napisał/a:
Wszystko zależy od ludzi.
zależy jacy ludzie. kiedy przeprowadziłam sie do niej mialam 12 lat. cała historia mojej przeszłości rozeszła sie w mgnieniu oka. Pamietam jak dziewczyna na wf-ie (taka cwaniara) podeszła do mnie i powiedziała (VI klasa podstawówki) :"taa a ty jesteś bogata bo twój tatuś płaci ci alimenty" . Wyglądałam tak:
i jeszcze pare innych dziewczyn (trafiłam do wrednej klasy) naśmiewało sie ze mnie .
teraz to mi sie z tego śmiać chce jak sobie to przypomne. teraz to tez inaczej bym zareagowała, ale wtedy byłam przestraszona tym co będzie i było.
i moze macie racje, z tym zaufaniem to przesadziłam, ale cięzko mi bedzie zaufać płci przeciwnej,
krzak napisał/a:
zy twoje zycie nie stanie sie puste?
długo było puste ale powoli zaczyna sie zapełniać w liceum są całkiem inni ludzie, inne środowisko.
Tak, kazdy tak mówił. Dawno, dawno temu w trawie, gdy piłam spirytus z moją ciocią o 3 nad ranem przy okazji wyrywając sobie brwi rozmawiałam o tym. I wiesz co mi powiedziała. Że mówiła dokłądnie to samo, ze nie mogła patrzec na swoje bite koleżaki, ze ona była mądrzejsza od nich, a jak trafił się pan Kowalski, to jakoś nagle zgłupiała nagle. To przykre, ale niestety brak asertyności i slepa miłość nie pomaga kobietom, ja osobiście słynę z niezłego charakterku wobec mężczyzn, a jednak jak mnie jeden paker zlapał za tyłek na 18 mojej przyjaciółki i chciał uderzyć nie umiałam się nawet obronić, ale z czasem ludź madrzeje i odchodzi. Pogrążony w smutku.
Polecam ksiązkę z Amnesty Inernational - Prawa człowieka prawem kobiet, tam można znaleźć wszelkie przypadki fizycznego łamania praw wobec kobiet nawet takie:
Uwaga brutalne napisał/a:
Zupełnie nagą dziewczynkę unieruchamiają w pozycji siedzącej, na niskim stołku, co najmniej trzy kobiety.(...) dwie pozostałe siłą rozwierają dziecku uda. Dziecko ma ręce związane z tyłu lub unieruchomione(...).
Teraz akuszerka bierze nóż i usuwa łechtaczkę. Następuje ifibrylacja warg sromowych: operująca odcina nożem wargę małą i zeskrobuje skórę z wewnętrznych częsci ciała. Następuje wycięcie warg sromowych(...).
Dziecko jęczy i zwija się z bólu(...). Operująca ociera ranę ze krwi, a matka oraz obecni goście "sprawdzają jej dzieło, czasem poprzez włożenie palca do sromu (...) Pozostawiony otwórotwór na mocz i krewa miesiaczkową jest niezwykle mały. (...)
Następnie operująca nakłada klej oraz łączy wargi sromowe duże kolcem akacji, który przebija na wylot jedną wargę i tkwi w drugiej w taki sposób aby ściśle do siebie przylegały. Wbija się od trzech do 4 kolcóe. Jeszcze raz nakładany jest klej na ranę.(...) Potem unieruchamia się poprzez związanie materiałem od pasa w dół na całą noc.
_________________ Pogłaszcze mnie Pan po futerku...? Zamrucze, obiecuję...
Night Wish, bardzo brutalny tekst.
Każda dziewczyna mówi, że jakby ją facet walnął - odeszłaby.
Ale tak nie jest. To jest tylko mówienie, ale miłość często zasłania oczy na prawdę.
Załóżmy, że taki p. Nowak uderzył p. Kaśkę w twarz. Kaśka wcześniej mówiła, że jak ją uderzy - odejdzie.
Ale co robi Kaśka? Boryka się kilka dni, Nowak ją przeprasza obiecuje zmianę i tak w kółko!
Według stereotypu powiedziałabym, że odeszłabym od takiego kogoś. Ale nie jestem przekonana. Uderzył - to źle. Możliwe, że bym oddała. I odeszła. Ale w takim wieku - nie wiem co by było.
Kurde no, mężczyzna ma byc podpora dla kobiety - a nie jej bokserem. laski które wracaja do swoich "bokserków" bo ten przyszedł z kwiatami i powiedział "przepraszam kochanie, poniosło mnie, byłem pijany" zrobi to ponownie.
Warto też spojrzec jaki stosunek ma Twój facet do swojej matki - bo taki sam bedzie miał wobec Ciebie
Kobieta jak i mężczyzna to człowiek.... jeżeli dziewczyna potrafi płaskiego wywinąć facetowi to i facet dziewczynie... Tylko że no przyszła głównie taka tradycja że na kobiety wara wiara z ręką precz czyli przemocą wobec kobiet.... Jeśli facetowi naprawdę żal... i żałuje można wybaczyć ale jeśli postąpi tak drugi raz to bym go posłała gdzie buraki sadzą... pozdrawiam
_________________ Angelina
***
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem." - Albert Comus
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum