ja powiem krotko... sa granice po przekroczeniu ktorych czlowiek staje sie zerem. jesli kogos 'ponosi' raz, poniesie i drugi i trzeci. dal mnie osobiscie takie cos jest nierzozumiale... jak mozna bic osobe ktora sie kocha? czy robic cokolwiek innego zeby tylko zatruc zwiazek... sa w ogole jakies sesowne argumenty 'za' przemoca w zwiazku czy innymi rzeczami podobnego kalibru?
znam jescze taka jedna pare w ktorej to kobieta bije faceta. tak sie dobrali . on jest typem ktory jakos na kobiete pdniesc reki nie umie, nawet w obronie wlasnej. juz pare razy widzialem jak zarobil od niej liscia i niezareagowal. znacie tez takie przypadki czy tylko ten jest taki nietypowy?
Ja tez znam taką parę dziewczyna leje chłopaka z byle powodu, bije gdzie popadnie, według mnie to jest chore, ale oni są ze sobą już ponad 2 lata.
Co do przemocy w związku, jak dla mnie jeżeli jest przemoc to nie ma prawdziwej miłości. Bo jeżeli ktoś naprawde kocha to raczej nie chce sprawiać bólu partnerowi. Oczywiście moze sie takie coś wydarzyć podczas jakies kłótni, kiedy jest to jakis nie przemyślany odruch, ale nie powinno sie tego tolerować.
A kobiety same się pogrążają w takich sytuacjach kiedy tłumacza sobie ze tak musi być.
Nie dla przemocy w związku!
_________________ "Nadzieja jest nieufnoscia czlowieka wobec przewidywan jego umslu"
Wszystko jest proste, kiedy można się rozstać bez problemu. Byłem kiedyś biernym świadkiem sytuacji w której mąż znęcał się nad żoną i dzieckiem. Mimo kilku interwencji za każdym razem nie składała na niego zgłoszenia, bojąc się, że kiedy policja odjedzie , on zrobi krzywdę jej i dziecku. Oczywiście za każdym razem obiecywał poprawę, a po pewnym czasie i tak wszystko wracało do normy. Zgłosiła dopiero, kiedy pobił ją tak dotkliwie, że znalazła się w szpitalu - i teraz najciekawsze, mimo rozwodu nadal z nim mieszka. Połowa domu nalezy do niego, a on nie ułatwia życia ani jej ani dziecku.
_________________ myśl wolno - działaj szybko - a po wszystkim analizuj błędy.
Powiem tak gdyby mój chłopak/mąż uderzył mnie pierwsz raz to był by ostatni raz. Odrazu wzieła bym z nim rozwód.
I to jest dla mnie oczywiste. Bóg dał nam mowę, abyśmy potrafili rozwiązywać każdy problem używając słów a nie pięści. Problem jednak polega na tym, że nawet rozwód może stanowić tylko formalność, bo z różnych przyczyn kobieta może być wciąż narażona na ataki swojego dawnego chłopaka lub męża. Niekiedy takich spraw nie da się rozwiązać bez wyroku skazującego dla agresywnego mężczyzny.
_________________ myśl wolno - działaj szybko - a po wszystkim analizuj błędy.
Dołączył: 22 Lip 2006 Posty: 185 Skąd: Z krainy chaosu
Wysłany: 2007-02-14, 15:20
jak dla mnie to przemoc w związku niema miejsca i nie będzie miało a tych co biją w związku to raczej mają jakiś problem ze sobą Np: Mała fujara, wygląd albo nie mogom zaspokoici swojej dziewczyny
_________________ Moje życzenia są piękne jak marzenia,lecz moje marzenia są nie do spełnienia.
___________________________________
przemoc w zwiazku ..nie ma mowy nie wiem jak facet ma odwage uderzyc kobiete..pewnie ma braki w dowarosciwaniu siebie i jest za przeproszeniem wielka ciotą... któfa boi sie wystartowac do faceta zeby wyłądowac swoją energie.... JEDNYM SŁOWEM NIE TOLERUJE TEGO i napewno zareagował bym na takie zachowanie
Zaczynajac czytac ten temat bylem prawie pewny ze wszyscy beda w 100% zgodni... no ale prosze...
Co do tematu:
NIGDY nie podnioslbym reki na kobiete - oczywiscie sa wyjatki: Samoobrona, lub inna wymagajaca tego sytuacja, ale tak czy siak, gdyby kobieta byla o wiele slabsza i chcialaby mnie uderzyc to przeciez nie musze ja od razu bic... Moge przytrzymac , unieruchomic/uspokoic.
Uderzyc kobiete no dajcie spokoj, jak dla mnie to jest uraz dla meskiej dumy.
_________________ PRAWIE zawsze są wyjątki - pamiętajcie ; )
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 937 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2007-04-02, 21:01
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
Dayrin Night napisał/a:
Moge przytrzymac , unieruchomic/uspokoic.
Można jeszcze unikać - kiedy chce się ją bardziej wkurzyć :p , albo dać sobie nabić (oczywiście nie piszę o wybijaniu zębów) - kiedy ona potrzebuje sobie powalić w coś/kogoś (różnie bywa ).
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Ostatnio zmieniony przez Zombwbij 2007-04-11, 17:38, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: 2007-04-11, 16:24
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
mała gosia napisał/a:
nie załatwiła bym to w troszke inny sposób, i nie lubie jak się ktos czepia jak pisze! wiec prosze!
To chociaz napisz jak bys to zalatwila... od tego jest ten temat. Slowniki nie sa drogie, internetowe sa bezplatne, nawet Mozilla ma wbudowany slownik.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum