• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     Paulutka  



Dołączyła: 10 Kwi 2007
Posty: 64

Wysłany: 2007-04-11, 17:32   

Moim zdaniem. To chore i to totalnie. Ale to wychodzi "z domu" w sensie ze od małego rodzice powinni uczyć ze nie wolno na nikogo podnosic ręki. Jezeli od małego dziecko nie dostanie sygnału ze to jest złe, mało tego jeżeli jeszcze rodzice w domu "sie biją" to jak to dziecko ma sobie robic obraz który powinien byc- ze nie powinno sie robic nic złęgo innej osobie? A wręcz przeciwnie, mysli ze tak powinno byc. Rodzice są naszym wzroem do naśladowania, przynajmniej do pewnego wieku .. bo potem "uciekamy" troche z domu. Ale moim zdaniem rodzice mają naprawde duzy wpływ na nas.
_________________
"Dużo teorii - zero praktyki"
 
 
 

     Panna Nikt  



Dołączyła: 11 Kwi 2007
Posty: 111
Skąd: ulica sezamkowa

Wysłany: 2007-04-14, 13:25   

Dla mnie związek w którym stosuje się przemoc, wcale nie jest związkiem. To tylko para współuzależnionych od siebie ludzi, w którym jedno musi bić z byle powodu, a drugie nie potrafi się obronić, bo może nie chce np. ze względu na czas spędzony ze sobą, czy dzieci. Co jest ogromnym błędem. Zasłanianie miłością też dla mnie gówno znaczy, bo jak można kochać tyrana? Z czasem ta miłość zamienia się z zwyczajny strach.
_________________
http://4um4you.info - forum wielotematyczne, zapraszam! :)
 
 
 

     aleksandra89  



Dołączyła: 25 Sie 2005
Posty: 254
Skąd: D.G

Wysłany: 2007-04-28, 20:30   

Jak by mnie chłopak uderzył zrobiła bym to samo i zerwanie nastapiło by odrazu... nigdy nie bede z kims kto mnie bije...
_________________
buuuuuuu....:P
 
 
 

     Panna Nikt  



Dołączyła: 11 Kwi 2007
Posty: 111
Skąd: ulica sezamkowa

Wysłany: 2007-04-30, 13:01   

aleksandra89 napisał/a:
nigdy nie bede z kims kto mnie bije...

ja też, nigdy na to nie pozwolę, nawet jeśli będę kochała. nie chce żyć z tyranem. :|
_________________
http://4um4you.info - forum wielotematyczne, zapraszam! :)
 
 
 

     Grosz 


Dołączył: 13 Kwi 2007
Posty: 72
Skąd: brać pieniądze ?

Wysłany: 2007-04-30, 14:38   

Ja tez nie potrafiłbym życ z taką osoba co by mnei biła :D . Kobiety też takie się zdarzają :D
 
 

     Szlachcianka  



Dołączyła: 06 Wrz 2006
Posty: 449
Skąd: Konin

Wysłany: 2007-04-30, 18:46   
   Polecający: Google


Nie wyobrażam sobie aby mnie chłopak uderzył, nawet przy największej kłótni.
Jeżeli kiedykolwiek takie coś będzie miało miejsce (a mam nadzieje, że tak sie nie zdarzy) bez dwóch zdań zakończę związek.
NIE dla przemocy w związku.
_________________
One night and one more time
Thanks for the memories
Even though they weren't so great. ;]
_______

<33
 
 
 

     HeadShot  



Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 279
Skąd: Zawiercie

Wysłany: 2007-04-30, 18:47   
   Polecający: Google


Panna Nikt napisał/a:
Dla mnie związek w którym stosuje się przemoc, wcale nie jest związkiem. To tylko para współuzależnionych od siebie ludzi, w którym jedno musi bić z byle powodu, a drugie nie potrafi się obronić, bo może nie chce np. ze względu na czas spędzony ze sobą, czy dzieci. Co jest ogromnym błędem. Zasłanianie miłością też dla mnie gówno znaczy, bo jak można kochać tyrana? Z czasem ta miłość zamienia się z zwyczajny strach.


Zgadzam sie w 100%
_________________
I wtem rozległ się beep i z głębi cyfrowego piekła zapełnionego NULLami poczeły się wyłaniać tajemnicze znaki ASCII które zaczeły się układać w tego posta.....
 
 
 

     marlena_18  



Dołączyła: 08 Paź 2006
Posty: 141

Wysłany: 2007-05-22, 13:46   

piszecie ze od razu zakonczylibyście taki zwiazek! (ja zreszta pewnie tak samo bym postapiła)
jednak mam pytanie czy sa jakies okoliczności w których można wybaczyć?? dać drugą szanse? a kiedy jest to niemożliwe?
_________________
Nikt nie bedzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!!!!!
 
 
 

     Rebaten  



Dołączyła: 07 Kwi 2007
Posty: 96
Skąd: Niebiańska Plaża

Wysłany: 2007-05-22, 14:17   

Jak by mnie chłopak uderzył to chyba musiałby mieć jakiś cel prawda?? Może najpierw nim bym go rzuciła tak jak wy, postarałabym się o rozmowe. Zapytała po co to robi?? Jeżeli dla rozrywki no to sory pech ale postarałabym się mu jakoś przetłumaczyć że przestanie albo koniec z nami. Ale może w tym chodziło o coś więcej niż rodzaj przyjemności? Jakoś nie uśmiecha mi się przemoc w związkach ale niestety trzeba ten problem jakoś rozwiązywac. I wcale nie musi skończyć się to zerwaniem! A tak poza tym niekoniecznie chłopak musi się znęcać nad dziewczyną. Może być przeciez odwrotnie. W związku chyba chodzi o zaufanie i przede wszystkim rozmowy.. szczere rozmowy. Najpierw postarałabym się dotrzeć do tego chłopaka. Jeżeli nam na kimś zależy to co tak od razu mamy odpuścić sobie? Nawet jeżeli by mnie uderzył i z podbitym okiem miałabym chodzic po mieście to dałabym mu troche czasu. Zawiesiła związek na jakoś czas by chłopak poskromił temperament. Ale nie przekreślałabym tego wszystkiego co nas łączyło.. co było między nami. No bo jeżeli bym go zdradzała to takie spoliczkowanie to by mi się należało. Ale to jeszcze nic. Niektóre laski są po prostu przewrażliwione. Traktują kłutnie i "przepychanki" z partnerem jak koniec świata. Miłość to nie jest zawsze słoneczko i serduszka.. Tak było jest i będzie! Nikt nie powiedział że bycie w związku jest zawsze czymś przyjemnym!
_________________
Ga&Bi Rebaten Latin Lady

..wyobrazcie sobie te cisze, gdyby ludzie mowili tylko to co wiedza..
 
 
 

     badylek  



Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 100
Skąd: irlandia

Wysłany: 2007-06-05, 13:45   

~zychu napisał/a:
Gdyby mnie kobieta zdradzaiła nie ręcze za siebie

ty ciebie porabalo troche
no ale niestety jak ktos nie ma na tyle rozumu to pozostaje dla niego tylko pranie laski
 
 

     Asienka85  


Dołączyła: 24 Sty 2008
Posty: 1

Wysłany: 2008-01-24, 18:13   

A jezeli wasz chlopak uderzylby was np w reke-ale mocno bo byscie mu zrobili cos czego nie lubi to co wtedy?
Mnie to bardzo przeszkadza...a moj chlopak juz chyba 3 raz tak zrobil..mowilam,mu zeby tak ie robill ale zrobil...i nie wiem co teraz...
Czy ja przesadzam?
 
 

     nika30 


Dołączył: 21 Lut 2008
Posty: 1

Wysłany: 2008-02-21, 12:20   

witam ja powiem tak uderzy raz , uderzy drugi, i nie zmieni sie zawsze to będzie w nim tkwiło , wiem to bo z tej samej przyczyny się rozwiodłam.może gdybyb od razu powiedziała po pierwszym razie jakie sa tego konsekwencje byłoby inaczej, ale nie przebaczyłam, a potem próbowalam sie tego nauczy, niestety nie na długo!!wreszcie po siedmiu latach zmądrzałam!!!
_________________
nika
 
 

     Palla  



Dołączyła: 17 Lut 2008
Posty: 17
Skąd: Lublin

Wysłany: 2008-02-21, 14:15   
   Polecający: kamil.


Powiem tak, jezeli moj facet by mnie uderzyl, bylby dla mnie sklerlony!! Nie cierpie damskich bokserow. Tak jak pisala moja poprzedniczka, uderzyl raz, zrobi to i drugi, trzeci raz.
 
 
 

     kaha 


Dołączył: 17 Wrz 2008
Posty: 1

Wysłany: 2008-09-17, 00:25   

To nie jest takie proste jak wam się wydaje. Temat już dość stary, ale się wypowiem. Miałam bliską koleżankę, którą chłopak poniżał i wyzywał... nigdy jej nie bił, ale jak dla mnie to co robił było wystarczającym powodem żeby go rzucić. Nie rozumiałam jak ona mogła nadal być z nim. 3 lata upokorzeń. Myślałam, że ja sobie nigdy tak nie pozwole. Niestety spotkałam "księcia z bajki", uosobienie pomocy, dobra, moją bratnią duszę i przyjaciela zarazem. Niestety już po kilku miesiącach bycia razem okazało się, że nie posiada on żadnych hamulców, że jego postawa była pozorem. Byłam uzależniona od niego psychicznie, totalnie i beznadziejnie zakochana. Bił mnie przy każdej większej kłótni, a ja zawsze mu wybaczałam. Czułam się nikim, straciłam poczucie własnej wartości, mimo iż zawsze byłam uważana za osobę atrakcyjną. Bałam się, że gdy zabraknie jego, to już w nikim nie znajde wsparcia. Dramat trwał, a ja coraz bardziej winiłam siebie za to, że jestem do niczego. Brzydziłam się siebie za to, że zawsze mu wybaczałam każde, nawet najgorsze wyzwisko. Nie wiedział o tym nikt. Ani mama ani przyjaciółka. NIKT. Wstyd. To jest choroba, moje drogie Panie. Bardzo ciężko jest się wyrwać z toksycznego związku. Nie wiem po co to pisze, pewnie dlatego, że mogę być anonimowa i wreszcie powiedzieć co mi leży na sercu. Potrzeba dużo wsparcia i pomocy, gdyż tyrani w związku niszczą poczucie wartości partnera, uzależniają od siebie i nie dają odejść tak poprostu. Pozdrawiam Was serdecznie... Życzcie mi szczęścia... Kaha.
 
 

     adela89  



Dołączyła: 21 Lip 2008
Posty: 75

Wysłany: 2008-09-17, 10:11   

marlena_18 napisał/a:
Jeszcze jedno mnie ciekawi, a mianowicie dlaczgo dziewczyny decyduja sie na wybaczenie takiemu typkowi??? Bo byłam świedkiem takiej sytuacji i dziewczyna po paru dniach z podbitym okiem szła za rączke z... "bokserem"... chore... przynajmniej dla mnie...

Dla mnie też!
One chyba po prostu zapomniały że są wspaniałe i piękne i bez problemów mogą znaleźć kogoś kto ich je będzie szanował!Niestety to jest bardzo smutne stwierdzenie... :/
_________________
Studia=brak wolnego czasu
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy


Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
leasing wózków widłowych | Sosnowiec | centrum handlowe | science | education | auto honda | izolacja | Wiadomości ze świata Akustycznie Mała wojna repliki zegarkĂłw Mieszkania do wynajęcia krakow warehouse