Mam takie pytanko: co myślicie o przemocy w zwiazku np. gdy chłopak bije dziewczyne, zneca sie nad nia etc.
Gdyby chłopak mnie uderzył to uznałabym ze jest nienormalny, skierowałabym go na leczenie i nie chciałabym go wiecej znać...
Jeszcze jedno mnie ciekawi, a mianowicie dlaczgo dziewczyny decyduja sie na wybaczenie takiemu typkowi??? Bo byłam świedkiem takiej sytuacji i dziewczyna po paru dniach z podbitym okiem szła za rączke z... "bokserem"... chore... przynajmniej dla mnie...
_________________ Nikt nie bedzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!!!!!
co myślicie o przemocy w zwiazku np. gdy chłopak bije dziewczyne, zneca sie nad nia etc
Co ja sądzę? Świetny obiekt ćwiczeń. Wiecie dziewczyny, że nas w szkołach potajemnie uczą jak lać dziewczyny? Później każdy się żeni i praktykuje: bo zupa za słona, bo niepoodkurzane, bo syf, bo szef nas zbluzgał i musimy odreagować.
Dlaczego dziewczyny są świetnym obiektem do ćwiczeń? Bo niemal każda jest od nas lżejsza o niemal połowę, gabarytowo, w ogóle nie są w stanie nic nam zrobić. Dlatego jak Was trzepniemy, to i tak nie jesteście nam w stanie oddać. Na dodatek dajecie się przekonać, że to miłość... bolesna, ale miłość.
Głupi temat.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Dołączyła: 13 Lis 2005 Posty: 1994 Skąd: z nienacka
Wysłany: 2006-10-17, 14:59
Polecający: baba jaga ;P
Pytanie:
marlena_18 napisał/a:
Jeszcze jedno mnie ciekawi, a mianowicie dlaczgo dziewczyny decyduja sie na wybaczenie takiemu typkowi???
Odpowiedz:
Dishman napisał/a:
Na dodatek dajecie się przekonać, że to miłość... bolesna, ale miłość.
Najbardziej przeraza mnie to ze kobiety wierza, ze dostaly dlatego ze im sie nalezalo. Zazwyczaj na taka sytuacje ma wplyw matka czy tesciowa, ktore utwierdzaja kobiete w tym ze jej sie nalezalo, ucza i daja rady co i jak robic zeby maz bil mniej itp itd.
A kobiety sie boja, boja sie samotnosci, ze sobie nie poradza, co zrobia bez meza itd itp sa uzaleznione, a mezczyzni o tym wiedza i wiedza jak to wykorzystac, wiedza w jaki sposob sprowokowac u kobiety poczucie winy.
To nei jest glupota to jest niewiedza i brak wiary w siebie i swoje mozliwosci, to jest strach " Jak odejde to i tak mnie znajdzie i skoncze na OIOMie albo pod ziemia".
EDIT:
~zychu napisał/a:
Gdyby mnie kobieta zdradzaiła nie ręcze za siebie ż liścia bym nie wyciął - dla takiego czegoś nie ma litości,
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 936 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2006-12-04, 00:01
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
marlena_18 napisał/a:
Mam takie pytanko: co myślicie o przemocy w zwiazku np. gdy chłopak bije dziewczyne
Dla mnie związek = porozumienie+przywiązanie+BRAK przemocy.
Jakby uderzył, postawiłbym go na torach na trasie jakiegoś ekspresu na chwilę przed przejazdem (żeby się nie spóźnił )
marlena_18 napisał/a:
zneca sie nad nia
Już się nie poznęca - ekspres go zabrał.
Może to i brutalne z mojej strony, ale takich męd nie toleruję, dla mnie to poniżej dna...
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
gdyby mnie mąż uderzył popłakałabym chwile no i cóż. pierwszy raz bym wybaczyła. drugi tez. za trzecim razem szukałabym depresyjnie pomocy . uciekłabym. chyba. pewnie minelo by pare lat zanim bym to zrobila , ale coz. tak zostalam wychowana.
gdyby mnie mąż uderzył popłakałabym chwile no i cóż. pierwszy raz bym wybaczyła
wlasnie najwazniejsze jest aby odrazu pokazac facetowi ze to jest granica ktorej nie moze przekrakraczac. moja kolezanka odeszla od meza potym jak raz w nerwach ja uderzyl. on z poczatku to zignorowal ale jak zlozyla papiery o rozwod zrozumial powage sytuacji i zaczol ja desperacko blagac o wybaczenie i oto aby do niego wrocila. od tej pory sa szczesliwym malzenstwem. gdyby wtedy nie zareagowala tak ostro utwierdzila by go w przekonaniu ze takie jego zachowanie jest wlasciwe i pewnie byl by to poczatek jej problemow. nistety bardzo czesto kobiety boja sie podejmowac jakie kolwik kroki tlumaczac wszysko miloscia do partnera. i niestety przez to same skazuja sie na takie traktowanie.
znam jescze taka jedna pare w ktorej to kobieta bije faceta. tak sie dobrali . on jest typem ktory jakos na kobiete pdniesc reki nie umie, nawet w obronie wlasnej. juz pare razy widzialem jak zarobil od niej liscia i niezareagowal. znacie tez takie przypadki czy tylko ten jest taki nietypowy?
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Nie wiem co bym w takiej sytuacji zrobiła... chyba musiałabym byc slepa z miłości żeby zostać...
jak raz uderzy nie ma gwarancji ze potem przestanie...
juz pare razy widzialem jak zarobil od niej liscia i niezareagowal
Idiota. Nie tyle chodzi tu o ból co o sprawę psychiczną. Po co mu taka baba? Wolałbym stracić połowę majątku, oddać nawet cały, ale nie dać się zeszmacić.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Jak raz uderzy, to potem nie przestanie.
Widziałam na własne oczy przez jakieś 7 lat.
Nie dość, że bije żonę, to jeszcze czasami dzieci.
Niestety ja pochodze z takiej rodziny.
Musiałam się z mamą i bratem wyprowadzić od ojca, bo w pewnym momencie to było nie do wytrzymania - prawie codzienne awantury, trzaskanie szkłem i wszystkim co podeszło pod rękę, i oczywiście podnoszenie ręki na nas.
Teraz wróciliśmy, i póki co jest dobrze...
_________________ One night and one more time
Thanks for the memories
Even though they weren't so great. ;]
_______
Idiota. Nie tyle chodzi tu o ból co o sprawę psychiczną. Po co mu taka baba?
to jest wlasnie milosc - kompletny brak logiki. ludzie z milisci robia rzeczy dla innych niezrozumiale. i skoro taka "baba" mu pasuje to jego sprawa. najwyrazniej cos takiego w niej widzi za co daje saba tak pomiatac.
Szlachcianka napisał/a:
Niestety ja pochodze z takiej rodziny.
takie problemy ma wilele osob i niewile sie do nich przyznaje.
takie problemy chyba zawsze staramy sie ukryc i udajemy ze wsystko jest w porzadku. przynajmniej do puki daje sie udawac.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
zawsze staramy sie ukryc i udajemy ze wsystko jest w porzadk
bo nam wstyd? moja mama zwiała od ojca po 13 latach. mogła wcześniej ale .... bała sie (?) sama nie wie czego. nie chciala zabierać ojca dzieciom(?) za takiego ojca to ja dziekuje. procz lania nic od niego nie dostałam. na szczescie to juz minelo. tylko teraz zyje na wsi i tu ludzie nie ulatwiają zycia. raz taka babka podeszla do mamy i powiedziala jej ze jest ku*** bo ma dziecko z innym a nie z męzem... to byl istny lol. (mama znalazla sobie innego faceta i ma 2letnie dziecko). no ale co zrobic, ludzie potrafią być okrutni.
A ja faceta nigdy miec nie bede. Bo sie boje i nie ufam juz nikomu.
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 936 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2006-12-09, 10:58
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
Aicha napisał/a:
A ja faceta nigdy miec nie bede. Bo sie boje i nie ufam juz nikomu.
Ja bym uważał ze słowem nigdy. Jest taka opcja, że możesz mieć w mężczyźnie przyjaciela/oparcie, ale się z nim nie wiązać. Jestem zwolennikiem takiego rozwiązania, bo nauczyłem się nie ufać kobietom.
Niestety BARDZO bardzo trudno znaleźć materiał na przyjaciela (zarówno faceta jak i kobietę)
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum