oho, Toten, cynik z ciebie
ale zastanów się - czy nie przyjemniej i łatwiej jest żyć z wiarą, że nie wszystko zależy od ciebie, że może się stać coś czego się zupełnie nie spodziewasz?
widziałeś to przeznaczenie jak ono wygląda? Nawet Kosciól nie uznaje czegoś takiego. Jansenizm chciał do Katolicyzmu wprowadzić naukę o predyspenencji, ale nie udało się mu.
Wysłany: 2007-07-31, 08:37
Polecający: Dzięki Google i Mojej Wyobraźni
Ja w takie cos wierze . Nawet czesto o tym gadamy ze swoim facetem . Czesto rowniez zdaza sie ze robimy takie same rzeczy w tym samym czasie , myslimy o sobie w tym samym monecie ... wypowiadamy słowa takie same w jednej chwili i jest duzo takich rzeczy ktore moga udowodnic ze jest to przeznaczenie . Albo hmm ... przypadek ?!
O przeznaczeniu będą mogła dopiero się wypowiedzieć, gdy będę z daną osobą przynajmniej 30 lat. Wtedy mogłabym stwierdzić, czy byliśmy/jesteśmy dla siebie stworzeni. Jeśli będę swojego parntera nadal kochać - pewnie inaczej niż na początku, ale nadal kochać - to stwierdzę, że to przeznaczenie , że jesteśmy razem.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
To,że ktos był z kims przez te 30 lat -to juz oznacza że byli sobie przeznaczeni.. Natomiast taki staż o niczym nie świadczy.. Mozna z kimś być 5, 6 ,7 lat i już wiedzieć że to było to przeznaczone ale przez niefortunną kłotnie, sprzeczkę i czy chwilowe zaślepienie się to traci .
jusia_like, chodziło mi raczej o to, by nie mówić zbyt pochopnie o tym, co jest przeznaczeniem, a co nie jest - do takich wniosków potrzeba czasu, długotrwałego, bezwarunkowego uczucia, a także sytuacji życiowych, które miały wpływ na związek.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
- do takich wniosków potrzeba czasu, długotrwałego, bezwarunkowego uczucia, a także sytuacji życiowych, które miały wpływ na związek.
owszem. Ale czasami związki kilku letnie, nawet kilku miesięczne- bywają gorzej doświadczone przez los niż takie z 30 letnim stażem. To z koleji weryfikuje czy rzeczywsicie byli sobie tak bardzo przeznaczeni...
Czasami ludzie niefortunnie nazywają jakieś koleje losu przeznaczeniem- z wygody. Każdemu lepiej ponarzekać że strata pracy, czy to że nie dostales/as sie na wymarzoną uczelnie- to wynik przeznaczenia.
Ale czasami związki kilku letnie, nawet kilku miesięczne- bywają gorzej doświadczone przez los niż takie z 30 letnim stażem
rozumiem, nie chodzi o to ile się było z kimś, ale raczej jak - podałam przykładową liczbę lat, jest ona pewnym symbolem.
Poza tym napisałam o sobie, kiedy ja będę mówić, co jest dla mnie, a co nie jest dla mnie przeznaczeniem.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
Hm... wierzę:) Ale tak na prawdę można powiedzieć o PRZEZNACZENIU sobie danej osoby, gdy jednak jest się z nią długooooooo i uczucie między nimi nie znika... Myślę, że ono istnieje:) Może nawet jestem tego przykładem z moim chłopakiem?? Wybraliśmy sobie tę samą gwiazdkę na niebie...Wypowiadamy te same słowa w tym samym momencie, nawet robimy to samo...Spotykamy się niespodziewanie, mamy ten sam "układ" pieprzyków na ręce... W tym musi być to COŚ.
wierze,ze niektore rzeczy dzieja sie za sprawa przeznaczenia,ale jednak nie wszystko...moim zdaniem da sie oszukac przeznaczenie ;] a zycie jest w koncu nieprzewidywalne ^^
_________________ bez najmniejszych szans w pijackim szale rujnując cały świat... ^^
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum