ja wierze w przeznaczenie, choć jeszcze nigdy tak naprawdę nie spotkało mnie cos takiego, ale wierze i ufam ze istnieje jakas magiczna siła która łączy ludzi
to sobie przeczytaj chociażby 'świat zofii'. ciekawa. i wciąga.
_________________ to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga
Dołączyła: 26 Sie 2005 Posty: 248 Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2005-11-12, 23:21
No ja sądzę, że nie musi dziewczyna czytać żadnych tam swiatów filozofii, bo ja nie czytałam a tez to wiem. Skąd? w pierwszej czy tam drugiej klasie liceum każdy to przerabia na polskim, żadne mi to wielkie osiągnięcie.
I właśnie empiryzm zakładał, że podstawą poznawania rzeczywistości jest doświadczenie i tu pora na nazwisko - John Locke
A sensualizm, że źródłem wiedzy są zmysły i tutaj prekursorem był Codillac.
Oczwyiście istnieje także racjonalizm, uzyskanie wiedzy mozliwe jest przez myślenie racjonalne - pogląd rozwinięty przez Kartezjusza.
I to by było na tyle
_________________ Każda kobieta jest aniołem, tylko po niektórych tego nie widać...
Lolale, ja tego jeszcze nie miałam. Sito, że nie jest w liceum, tym bardziej.
A książke tylko zaproponowałam, bo jest ciekawa.
Chyba za to nie biją?
_________________ to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga
hehe no nie biją Jak w najbliższy czasie będe przechodzić koło biblioteki może ją wyporzycze No tak w liceum jescze nie jestem
_________________ Jestem szczęściem, które szuka przyjemności w zadowoleniu drugiej
osoby. Pragnieniem, by dawać, a nie otrzymywać. Szacunkiem dla
uczuć drugiej osoby. Byciem blisko, ale bez chęci zawładnięcia drugą osobą.
Może odetne od tematu... Mam nadzieje że nie zostane zbanowana, ale zadam pytanie.
Wierzycie w to że wszystko w życiu może się zdazyć ?
_________________ Jestem szczęściem, które szuka przyjemności w zadowoleniu drugiej
osoby. Pragnieniem, by dawać, a nie otrzymywać. Szacunkiem dla
uczuć drugiej osoby. Byciem blisko, ale bez chęci zawładnięcia drugą osobą.
Wiara w takie "pierdołki" to kwestia dość indywidualna... zawsze jak ktoś mi mówił, że poznanie kogoś to nie kwestia przypadku/naszego wpływu tylko przeznaczenie zaczynałem drwić nieprzyjemnie... pozwólcie, że wam takich ekspresji z mojej strony oszczędzę =)))
Natomiast za pewne każdy z was miał taki epizod w swoim życiu, że spotkał kogoś na ulicy lub wyminął się z nim w obrotowych drzwiach gdzieś w supermarkecie i uznał - chcę poznać tę osobe, po czym usilnie do tego dążył (z większym lub mniejszym skutkiem).. ciężko w takich sytuacjach mówić o jakimkolwiek przeznaczeniu lub przypadku...
pozdrawiam.
_________________ :: sebastian.woźniak :: s.wozniak@mud.pl :: http://swozniak.pl ::
"Przestrzeń, w której żyjemy kurczy się i rozciąga." T. Kantor/1986r
A samo to, że spotkał tą osobę? To nie dzieło przeznaczenia?
_________________ to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga
Orange zawsze gdy np. Moja przyjaciółka zobaczy coś podobnego co łączy ją i jej chłopaka powtarza -"To jednak jest przeznaczenie"
_________________ Jestem szczęściem, które szuka przyjemności w zadowoleniu drugiej
osoby. Pragnieniem, by dawać, a nie otrzymywać. Szacunkiem dla
uczuć drugiej osoby. Byciem blisko, ale bez chęci zawładnięcia drugą osobą.
sito ja mam tak samo ze swoim facetem hie hie;] zawze jak odkrywamy u nas te same rzczy kóre nas łacza mówimy ze to pzrezznaczenie;) wiec zgadzam się z toba;D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum