Ja nie wierze w przeznaczenie. Uważam, że każdy sam kształtuje swoje życie.
Los/przeznaczenie jest rzeczą subiektywną i każdy odbiera je inaczej. A zastanawianie się czy istnieje czy nie nie ma większego sensu, bo to i tak jest jedno z pytań, na ktore nie ma odpowiedzi.
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 920 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2006-12-09, 12:07
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
Wydaje mi się, że jest coś zbliżonego do przeznaczenia, ale nie ma na nas wpływu (dużego), dopóki o tym nie wiemy.
Po ludzku: 'przeznaczenie' gdzieś tam sobie jest i może nam nieraz coś 'przekazywać' (np. przez sen), aczkolwiek my nie musimy się tym kierować i możemy robić, co chcemy. Tak więc w przeznaczenie jako takie nie wierzę, choć nie zdziwiłbym się, jeśli jest jakiś ustalony kierunek naszego życia, w którym (jakkolwiek krętą drogą) zmierzamy.
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Ja wierze w przeznaczenie,ale w sensie milosci.Wierze ze kazdemu czlowiekowi jest przeznaczona "jego druga polowka" i ze zyje sie tylko dla niej.Jak jest z zyciem,tego nie wiem,ale nie zdziwilabym sie gdyby bylo podobnie...Ze jest jakis tor po ktorym idziemy...
w pewnym sensie wierzę w to przeznaczenie, w to, że każdemu jest coś w życiu pisane, pozostaje tylko kwestia jak i kiedy do tego dojdzie.
_________________ "When one is in love, one always starts by deceiving oneself, and always ends by deceiving others. This is what the world calls a romance." -->O. Wilde
Ja wierze w przeznaczenie,ale w sensie milosci.Wierze ze kazdemu czlowiekowi jest przeznaczona "jego druga polowka" i ze zyje sie tylko dla niej.Jak jest z zyciem,tego nie wiem,ale nie zdziwilabym sie gdyby bylo podobnie...Ze jest jakis tor po ktorym idziemy...
W Arabii jest poligamia i tam jest mężczyxnie przeznaczone nawet kika drugich połówek.
Idea, ze istnieje jakiś wzór, jakas księga w której jest zapisane całe ludzkie życie jest absurdalna.
oho, Toten, cynik z ciebie
ale zastanów się - czy nie przyjemniej i łatwiej jest żyć z wiarą, że nie wszystko zależy od ciebie, że może się stać coś czego się zupełnie nie spodziewasz?
_________________ "When one is in love, one always starts by deceiving oneself, and always ends by deceiving others. This is what the world calls a romance." -->O. Wilde
że może się stać coś czego się zupełnie nie spodziewasz?
No to chyba jest najlepsze w tym wszystkim. Przeznaczenie w sumie nie zależy od nas, ale miłoby było, gdyby nas to spotkało. Ale czy wierzyć w przeznaczenie? Tą opcję już zostawiam Wam, do myślenia. (:
_________________ ,,Boję Się, Że Wasza Ignoracja Zniszczy To Co Dobre I Ludzkie".
(:
Dołączył: 20 Sie 2006 Posty: 2184 Skąd: Henstedt-Ulzburg
Wysłany: 2006-12-29, 15:49
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
dysonans napisał/a:
ale zastanów się - czy nie przyjemniej i łatwiej jest żyć z wiarą, że nie wszystko zależy od ciebie, że może się stać coś czego się zupełnie nie spodziewasz?
Ta, doprawdy ciesze sie, ze moje cierpienie bylo spisane z gory, doprawdy ciesze sie, ze byc moze i tak nie bede mogl zrobic nic przeciwko mojemu losowi, poniewaz jest on juz spisany
kazdy kot ma dwa konce
Dołączył: 20 Sie 2006 Posty: 2184 Skąd: Henstedt-Ulzburg
Wysłany: 2006-12-30, 21:11
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
anula napisał/a:
To,ze cierpisz moze oznaczac tyle,ze moze los chcial zebys pocierpial,a potem Ci wszystko wynagrodzi?Trzeba patrzec na to optymistycznie:)
I. Iiii, zebys mnie lepiej zrozumiala... Nie ma to jak usmiech gebie, kiedy Ci sie zycie rujnuje, co nie? Doprawdy patrze na moja przyszlosc optymistycznie... tak optymistycznie, ze nie wydaje mi sie, zebym zdal mature z niemca...
faster napisał/a:
Moim zdaniem może mamy wpływ na przeznaczenie może jakies 5%, a reszta zalezy od Pana Boga (bez urazy dla niechrześcijan)
bez uraz dla niechrzescijan.... nikogo nie obrazasz, ew. zanizasz sie ;p
Aicha napisał/a:
i uciekł daleko z tąd.
A nie stad przypadkiem?
Aicha napisał/a:
musze z tąd uciekać bo krąży nade mną śmierć"
Powiedzial "z tad" czy "stad"? Rozni ludzie sie zdarzaja ;p
Aicha napisał/a:
(chodzilo o to że wszyscy faceci umarli którzy byli jego sąsiadami)
krrr ;p
Aicha napisał/a:
czy przywołanie śmierci?
to z pewnoscia bylo przywolanie smierci. -2p. many dla nekromanty...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum