Wysłany: 2006-10-28, 22:04 Pytanie do KOBIET ! Polecający: Znalazlem w necie
Czy zdecydowalabys sie zalozyc rodzine z facetem ktory ma niebespieczna prace ... Czyli zyc z przekonaniem ze kiedys moze sie tak zdazyc ze jego zabraknie ?
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2385 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-10-28, 22:46
Polecający: bierdonka
Ciekawe pytanie , ale chyba jesli sie kogoś kocha to chce sie z nim być bez względu na okoliczności i choćby to miało być kilka dni. Trzeba miec świadomośc ze , warto było dla tych kilku dni z tą osoba być i ta osobe kochać. Bo oczywiscie warunkiem jest tutaj ogromne uczucie i przywiązanie.
OCZYWIŚCIE, ZE WARTO BYĆ Z KIMŚ KOGO SIE KOCHA POMIMO JEGO PRACY,ORAZ WARTO ZAŁOZYĆ RODZINĘ.jA JESTEM Z MĘZCZYZNĄ KTÓRY PŁYWA(MARYNARZ) ,I JESETM W 100% PEWNA ŻE ZAŁOZYŁĘ Z NIM RODZINĘ JEŚLI TYLKO BEDZIEMY TEGO PRAGNELI OBOJE.WIEM ZE MOZE ZGINĄC ,ALE NIE MYSLE O TYM.wAZNE JEST GDY JEST,A GDY GO NIE MA MODLE SIĘ I JESTEM DOBREJ MYSLI ŻE WRÓCI CAŁY I ZDROWY....NIEPOPRAWANA OPTYMISTKA
Wysłany: 2006-10-29, 22:44
Polecający: Sama znalazłam :D
Bez wzgledu na wszystko... tym bardziej starałabym spedzac z ta druga osoba jak najwiecej czasu ...Milosc,rodzina ... pewnie ze warto ... zawsze warto dla milosci wszytsko ....
Napewno to jest trudne, świadomość, że ukochana osoba może nie wrócić z pracy, ale tak samo i osoba nie mająca pracy zagrażającej życiu może nie wrócić. MOim zdaniem naprawde warto jak się kocha, wtedy to nie jest takie ważne.
Tak - ale tylko dlatego, że jestem chrześcijanką i wierzyłabym w takiej sytuacji w ponowne spotkanie. Oraz - uważam, że jestem dośc silna, być zająć się dzieckiem i domem.
Bardzo ważna jest ta siła psychiczna i samowystarczalność - na ile ewentualna taka kobieta byłaby w stanie dać sobie radę sama. To, i mocna, nieegoistyczna miłość.
_________________ małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz
--Ksiądz Twardowski
Jasne! Jeżeli bym go kochała i chciała z nim załozyć rodzine to praca nie byłaby problemem! Owsze bałabym sie o niego ale przeciez zycie można stracić nie tylko wtedy gdy ma sie niebezpieczna prace! Wystarczy bezmyślność kierowców...
_________________ Nikt nie bedzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!!!!!
Ja chyba też, chociaż namawiałabym go do zmiany pracy ... Ale jednak miłość jest najważniejsza, więc jakbym go kochała nie zważałabym na to, że ma niebezpieczną pracę...
Ale przeciez takie namawianie facet może odebrac jako: "albo ja albo praca"! Przeciez to sie mija z celem no bo jeżeli juz ma niebezpieczna prace to dlatego ze sam sobie wybrał taki zawód! wiec lubi to co robi i dla Ciebie ma z tego rezygnowac? Znając życie to zapewne wybrałby Ciebie (jezeli Cie naprawde kocha) ale do końca życia miałby do Ciebie żal!
Wiec chyba nie warto namawiać faceta na zmiane pracy... lepiej dwa razy pomyślec zanim sie powie "TAK" i zdecyduje sie na życie z nim i jego praca
_________________ Nikt nie bedzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!!!!!
Oczywiście że tak. Nawet gdyby miał nie wrócić z pracy, to miałabym coś, co zarówno on i ja kochalibyśmy tak samo przeogromnie mocno i czym chciałabym zająć się podwójnie mocno, skoro jego zabraknie- dzieci
_________________ A za zakrętem czekał... Kret!
+___+
Dobry Kret nie jest zły
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum