"Ten koleś", który jest w związku z moją koleżanką bynajmniej nie ma w głowie tyle, co piętnastolatek. Są ze sobą już trzeci rok i jakoś na koniec się nie zanosi. Więc jeżeli Natalia i jej partner mają wystarczająco dużo chęci i determinacji, to może im coś z tego wyjść.
glosny88 napisał/a:
Chodzilo mi o to, ze taki zwiazek ma takie same szanse przetrwania jak kazdy jeden inny.
Znasz prefera? Jeżeli twierdzisz, że on nie ma w głowie tylko co 15latka to może nie ma, ale sądząc po tym co napisał na forum to nie chce mi się w to wierzyć.
_________________ Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
Jak już pisałem, jeżeli koleś ma w głowie tylko co 15latka to taki związek ma szanse.
Jak dla mnie to jeszcze gorzej, bo jeśli w tym wieku ma nadal mentalność 15-latka to może już nigdy nie wyrosnąć.
Ale ja i tak sądze, że facet po prostu przechodzi drugą młodość i stąd ten związek.
Wnioski me wyciągam z obserwacji polskich seriali, w tym głownie M jak Miłość
Koleś ma pewnie radochę że ma nastoletnią dziewczynę, mueheh
Taki związek ma o wiele więcej przeszkód niż miłość rówieśników, ale da się to przeżyć. Tylko wiesz, to już jest dojrzały facet (shit, w wieku mojej matki) a Ty to młoda dziewczyna...
Ja się obawiam że gościowi chodzi tylko (albo w znacznym stopniu) o seks. Bo nie wydaje mi się żeby chciał tworzyć poważny związek z dziewczyną, która pasuje na jego córkę.
Być może przemawia teraz przeze mnie szablonowość, ale ja tak to widzę.
_________________ Zgaduj zgadula a trafisz do ula, za pszczelim przewodem pójdziemy za miodem.
Wnioski me wyciągam z obserwacji polskich seriali, w tym głownie M jak Miłość
co mają seriale do rzeczywistosci? ;] no moze troche mają, ale sprawy sercowe w takich serialikach są poprostu dziwne.
ontopic: mysle, ze ten związek nie przetrwa długo, po czasie zaczna wychodzic na jaw ogromne róznice, nie tyle co wiekowe, ale poglądowe etc. Wg. mnie to nie ma przyszłosci, ale rób jak uwazasz.
_________________ "Seks bez miłości to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z najlepszych."
Również spotykałam sie z facetem mniej wiecej 20 lat starszym i mimo, że już sie to skończyło to bardzo miło Go wspominam.
Mój obecny partner ma 33 lata, ja mam 21 i świetnie się dogadujemy, wiadomo że czasem się kłócimy, ale tak samo kłócą sie rówieśnicy.
Część z Was pisze tutaj, że teraz moze być fajnie, ale za 20 lat moze już nie być -co to za argument? a czy jeśli ma sie za chłopaka rówieśnika jest to pewnik że za 10 lat bedzie nam z nim dobrze?
Ja uważam że róznica wieku w związku nie jest żadną przeszkodą , ważne aby dwojgu ludzi było ze sobą dobrze.
Natalia.... mnie tez to spotkalo jeszcze cakliem nie dawno... bylam w tzw " zwiazku" z 38 letnim facetem a ja mam 21lat.... z tym ze on ma zone.. (jak twierdzil nie zyje z nia od lilku dobrych lat. i zapewnial ze niedlugo sie z nia rozwiedzie.. bo nie ma to sensu...- i jak myslisz roziwodl sie?! heh glupie gadanie),,,,,..(czyt. post. pt. "ROMANS")-DOWIESZ SIE WIECEJ....
teraz patrzac z perspektywy czasu widze ze bylam tylko glupia gówniara ktora slepo wierzyla facetowi ktory pociagal mnie tylko swoja fizycznościa...;/
I UWIERZ OSOBIE KTORA NIESTEY TEZ TO PRZezyla... ze nie warto pakowac sie w takie zwiazki... bo ON najwyrazniej szuka dziewczyny z ktora mogłby sie pzespac jak mu sie tylko bedzie chcialo.... jak wiadomo na poczatku bedzie cudownie ale pozniej zacznal sie schody... on bedzie Cie obarczal swoimi problemami a jak Ty powiesz cos o swoich problemach to bedzie uwazal je za blachostki choc ty wiesz ze tak wcale nie jest..... mozna by tu wymieniac jeszcze duzo sytuacji.. ale ...
UWIERZ MI daj sobie spokoj!!!!!!!!!
- wiem ze latwo mowic ale WIEM CO MOWIE BO JA PRZEZ TO PRZECHODZILAM.....
pzdr. i 3 mam kciuki... - jakomkoliwek podejmiesz decyzje......
KOCIAK20, Uwazam, ze w moim przypadku jest duzo łatwiej, gdyz z zona rozwiodl sie juz bardzo dawno temu... a poza tym to jeden z najlepszych przyjaciol mojego wuja ;/ a to znowu oznacza, ze nie jest w stanie mnie skrzywdzic, bo zna (zreszta) cala moja rodzine-ojca, matke, wszystkich. on zdaje sobie sprawe z tego, ze nie moze mi nic zrobic... za bardzo ich szanuje. nie mowil mi o tym, ale ja tak twierdze. A jezeli chodzi o kwestie seksu- nie o to chodzi. spotykamy sie jakis czas i nic nie bylo. napewno do tego dojdzie- rozmawialismy o tym itd... ja normalnie pewnie nie uwierzylabym takiem facetowi, ale to jest taki inny przypadek....
Ja uważam że róznica wieku w związku nie jest żadną przeszkodą , ważne aby dwojgu ludzi było ze sobą dobrze.
Bertie napisał/a:
Ja się obawiam że gościowi chodzi tylko (albo w znacznym stopniu) o seks. Bo nie wydaje mi się żeby chciał tworzyć poważny związek z dziewczyną, która pasuje na jego córkę
Pieprz*** kotka za pomocą młotka. A facetom w wieku 21- 28 lat nie może chodzic tylko ( albo w znacznym stopniu ) o seks?
Między mna a moim partnerem jest różnica 13 lat, jesli o mnie chodzi, wolę mojego 38 latka, niż jakiegos niedojrzałego emocjonalnie gówniarza, któremu znudzi sie za 2 - 3 lata "zabawa w dom" jak to określają.
Osobiście nie mogę pozwolic sobie na zmienianie partnerów, więc staram się raz a dobrze.
Każdy związek ma szansę na przetrwanie. Nie znam par, które myślą co bedzię za 15 lat.
Ja sama nie myślę co będzie za rok, życie potrafi sie diametralnie zmienic, nie informując nas wcześniej o tym listem poleconym.
_________________ Ludzie dzielą się na dwie grupy : psychicznych i tych jeszcze nie zbadanych.
skoro wiesz, co robisz, i zdajesz sobie sprawę z tego, że oboje jesteście rozsądni to po co Ci opinia innych? Wszak znajdą się i przeciwnicy, którzy będą na Wasz związek spod byka patrzeć i tacy, którym będzie nic do tego, będzie im pasować - najważniejsze jest to, czy Wy chcecie tego związku i jesteście gotowi na niego
***Natalia*** napisał/a:
czytalam na tym forum o problmie dziewczyny 15-letniej i chlopaka o 7 lat starszego i przerazily mnie wypowiedzi niektorych osob
a ja napiszę tylko tyle, że większości osób nie chodziło o tę różnicę siedmiu lat samą w sobie, tylko faktyczny wiek partnerów i wynikające z tego różnice.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
Ja myśle, że jeśli ty sie naprawde dobrze a nawet bardzo dobrze dogadujesz ze swoim partnerem to nawet wiek nie gra tu minimalnej roli. Kochacie się i chcecie być ze soba to świetnie. Wiem, że dla was to nie problem stanowi wiek, tylko dla innych ludzi, którzy na to patrza. Ludzie wtykają nos dość częto w nie swoje sprawy i nie stawiaja sie w miejscu drugiej osoby i to jest błąd, bo gdyby ta osoba była na twoim miejscu to pewnie było by inaczej
Co mamy sadzić ??
Każdy ma prawo do miłości i tyle Przeciez wiek się nie liczy .... jedyne co to bym na twoim miejscu uwazala na kolesia, gdyz ludzie po przejsciach czasami potrafia byc cwaniakami
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum