• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     Alhana  



Dołączyła: 09 Cze 2008
Posty: 89
Skąd: inąd

Wysłany: 2008-08-11, 08:58   

Tynka88 napisał/a:
gdyz ludzie po przejsciach czasami potrafia byc cwaniakami

A to prawda, koleżanka trafiła na takiego jednego osobnika, który wymęczył ją z kasy, omotał dookoła paluszka, nakarmił bzdurami, a potem bez słowa zostawił, bo mu się znudziła.
Na pytanie dlaczego tak zrobił, dlaczego ją zostawił, odpowiedział że jednak za młoda jest dla niego. Teraz zostało jej pluć sobie w twarz, że dała się wykorzystać.
_________________
Ludzie dzielą się na dwie grupy : psychicznych i tych jeszcze nie zbadanych.
 
 

     ZoltaKredka  



Dołączyła: 13 Sie 2008
Posty: 13

Wysłany: 2008-08-14, 00:54   Re: Różnica 20 lat

***Natalia*** napisał/a:
Właśnie wchodze w zwiazek z facetem o 19 lat starszym ode mnie. Ja mam w tej chwili 19, on 38... swietnie sie dogadujemy, nie czujemy tej roznicy. jak sie okazalo, oboje cos w sobie widzielismy juz duzo, duzo wczesniej, ale dopiero niedawno przypadek sprawil, ze polaczylismy sie. on jest kilka lat po rozwodzie, ja nie mam zadnych zobowiazan.... wiem, co robie, zreszta oboje jestesmy rozsadni, ale tak nas do siebie niewyobrazalnie COS przyciaga, ze ppragniemy byc razem. co sadzicie o takim zwiazku?

Moim zdaniem 20 lat to jednak duzo.
Wiele osob nie potrafi sie dogadac. Maja calkiem inne zdania na jakis temat.
Piszesz ze sie dogadujecie a to jest najwazniejsze :)
Jesli jestes z nim szczesliwa i nie przeszkadza Ci ta roznica to pozostaje zyczyc szczescia :) .
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-08-14, 09:55   

ZoltaKredka napisał/a:
Wiele osob nie potrafi sie dogadac. Maja calkiem inne zdania na jakis temat.
przy czym różnica zdań i to, że dane osoby mają inne zdania na jakiś konkretny temat nie musi od razu oznaczać niedogadywania się.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
 
 

     Młoda  



Dołączyła: 16 Sie 2008
Posty: 17

Wysłany: 2008-08-16, 19:44   

***Natalia*** napisał/a:
Właśnie wchodze w zwiazek z facetem o 19 lat starszym ode mnie.

OMG :| Przecież ten facet może być ojcem, nie będziecie wyglądać jak para tylko jak ojciec i córką.
Jak dla mnie 19 lat różnicy to jest bardzo dużo i nie polecam takich związków, bo pomyśl co będzie za parę lat Ty będziesz wpełni sił a on będzie już schorowanym dziadziem.
_________________
En la vida como en cada paso de baile es importante
 
 

     Angel__ 


Dołączył: 19 Sie 2008
Posty: 5

Wysłany: 2008-08-19, 17:14   

Moja opinia jest taka: owszem moze jest to spora roznica, ale tak jak piszesz ze go kochasz to nie powinnas miec obawy do tego zwiazku,skoro ci i jemu to nie przeszkadza i jestes swiadoma tego co robisz to mozecie byc razem jezeli sie kochacie. Powodzenia! :)
 
 

     amelka 


Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 7

Wysłany: 2008-08-31, 16:34   

Moim zdaniem taka różnica jest za duża i prędzej czy później to zrozumiesz i tak go zostawisz. Teraz może ci się wydaje że będzie pięknie i cudownie. Ale nie. Ta różnica wieku z biegiem lat będzie coraz bardziej się pogłębiała, będzie zauważalna w waszym związku. Dlatego uważam nie marnuj sobie takich młodych fajnych lat, potem będziesz żałowała. to zakochanie jest chwilowe i minie.
 
 

     matrans 


Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 10

Wysłany: 2008-09-11, 13:21   

szczerze mówiac nie mam nic przeciwko takiej miłosci chodz patrze na znajomych i powiem ci ich zwiazek to pomyłka ona chce szalec bawic sie chodz sa małzenstwem po zabawach biega ciagłe awantury przeprowacki cyrki niesamowite nie dorosła tak mi sie wydaje szkoda dziecka bo maja szalona kobieta 24 lat on 40fajny facet ale nie w głowie mu balety itd.a ona wciaz gada ze jest atrakcyjna potrzebyje zabawic sie szok mam nadzieje ze wiesz co robisz osobiscie nic mi do tego jak jest ok miedzy wami to dobrze musisz dostosowac sie do niego z pewnymi sprawami ,sposobie bycia, zachowaniu itd.sama wiesz najlepiej co pasuje czego nie
 
 

     adela89  



Dołączyła: 21 Lip 2008
Posty: 75

Wysłany: 2008-09-17, 10:17   

***Natalia*** napisał/a:
Właśnie wchodze w zwiazek z facetem o 19 lat starszym ode mnie. Ja mam w tej chwili 19, on 38...

:szok: rzeczywiście do jest ogromna róznica
***Natalia*** napisał/a:
co sadzicie o takim zwiazku?

Trzeba przyznać że to raczej rzadka sytuacja. Nie można uogólniać twierdząc że się na pewno nie uda albo będzie wspaniale. Pomyśl tylko czy gdyby on był rzeczywiście idealnie to czy by rozwiódł ze swoją zoną :niepewny: Po prostu bądź ostrożna i tyle... :]
_________________
Studia=brak wolnego czasu
 
 

     ***Natalia***  


Dołączyła: 20 Lip 2008
Posty: 7
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-10-25, 20:40   

witam ponownie po dlugiej nieobecnosci!!
mowilam, ze bede pisac jak rozwija sie moja znajomosc, ale nie mialam ostatnio ani czasu ani ochoty.. teraz jest niec lepiej, moge pisac... mam nadzieje, ze znajdzie sie ktos kto to jeszcze przeczyta :)
otoz zwiazek rozwijal sie super, bylo naprawde pieknie miedzy nami.. niby nie oszukal mnie- zrobil cos co mi nie pasowalo, ale jak sie okazalo, dla mojego dobra... teraz w to uwierzylam... ale nie potrafie mu zaufac tak jak powinnam :kwasny: wiem, ze bardzo sie zakochal we mnie, mowil mi to wielokrotie, a ja nie wierzylam.. gdy powiedzialam mu ze chce zakonczyc zwiazek, ale nie znajomosc, nie mogl sobie z tym poradic.. :( zadzwonil nawet do mojej mamy i powiedzial o nas, o naszym zwiazku, o tym, ze chce byc ze mna, ze mu zalezy... kiedy ja chcialam wyjawic swiatu,ze jestesmy razem, on twierdzil, ze musimy jeszcze poczekac, poukladac wszystko itd... a teraz robi wszystko zebym do niego wrocila.... sam rozmawial z moja mama bez mojej wiedzy, wszystko wyszlo na jaw...
ehh, tak swoja droga, nikt z was pewnie sie nie spodziewal takiego obrotu sytuacji; wiekszosc nie dawal szans temu zwiazkowi bo on, bo starszy... a on szczerze kocha.
 
 

     solitary 



Dołączył: 25 Paź 2008
Posty: 56
Ostrzeżeń:
 1/3/5

Wysłany: 2008-10-25, 20:45   

dla mnie taki związek nie ma szans i tyle
 
 

     Shamayla  


Dołączyła: 25 Paź 2008
Posty: 10

Wysłany: 2008-10-26, 00:04   

hej :) no coz prawda jest taka, ze poczatek takiego zwiazku moze i jest pociagajacy i czujemy sie takie rozumiane a on taki inteligentny :kwasny: pisze na podstawie wlasnego doswiadczenia ale z biegiem czasu juz tak kolorowo nie jest :/ gdy opadna pierwsze emocje zauwazysz ze jestes obserwowana przez otoczenie ze nie jedni patrza na ciebie (sorki za uzycie takiego slowa) jak na dziw..ktora wiaze sie dla kasy !no coz ludzie maja takie proste myslenie :/ chocby prawda byla calkiem inna!zreszta co ci tu bede doradzac sama sie przekonasz niestety :looka: ps. a swoja droga oni tacy inteligentni nie sa sa po prostu starsi i maja wieksze doswiadczenie :P
_________________
Shamayla
 
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-10-26, 00:28   

Shamayla napisał/a:
gdy opadna pierwsze emocje zauwazysz ze jestes obserwowana przez otoczenie ze nie jedni patrza na ciebie (sorki za uzycie takiego slowa) jak na dziw..ktora wiaze sie dla kasy !no coz ludzie maja takie proste myslenie
i cóż z tego? Czy to ludzkie gadanie to ma być argument przeciw związkom, w których jeden z partnerów jest dużo starszy od drugiego?
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
 
 

     Katharsis  



Dołączył: 20 Sie 2006
Posty: 2450

Wysłany: 2008-10-26, 00:32   
   Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne


Dla niektorych to jest argumentem, szczegolnie ze ciagle uwagi definitywnie tarasuja droge do szczescia
_________________
بحث
http://www.metalstorm.ee/...p?user_id=35573 moja kolekcja
 
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-10-26, 00:38   

no tak, bo związek tworzy się tylko dla innych, by innym się podobało, by inni zaakceptowali, bo najważniejsze, by partnerzy do siebie pasowali wizualnie, estetycznie i takie tam

czy ja o czymś przypadkiem nie zapomniałam? :luka:
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 2273

Wysłany: 2008-10-26, 00:41   

Nie, związek tworzy się dla siebie. Ale jeśli ktoś dzień w dzień zatruwa Ci życie docinkami, uwagami, brzydko mówiąc - gnojeniem, to utrzymanie takiego związku może okazać się ponad siły psychiczne niektórych. Nie po każdym ludzkie gadanie spływa.
_________________
Dum spiro, spero

need a hug .
anyone?

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy


Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
cars | leasing komputerów | izolacja ścian | Program telewizyjny | eNWik | wroclaw | gabinet kosmetyczny wrocław | trwa pobierania linkow system wymiany linkow oczekiwanie na linki wymiana linkami proces pobierania linkow