gdyz ludzie po przejsciach czasami potrafia byc cwaniakami
A to prawda, koleżanka trafiła na takiego jednego osobnika, który wymęczył ją z kasy, omotał dookoła paluszka, nakarmił bzdurami, a potem bez słowa zostawił, bo mu się znudziła.
Na pytanie dlaczego tak zrobił, dlaczego ją zostawił, odpowiedział że jednak za młoda jest dla niego. Teraz zostało jej pluć sobie w twarz, że dała się wykorzystać.
_________________ Ludzie dzielą się na dwie grupy : psychicznych i tych jeszcze nie zbadanych.
Właśnie wchodze w zwiazek z facetem o 19 lat starszym ode mnie. Ja mam w tej chwili 19, on 38... swietnie sie dogadujemy, nie czujemy tej roznicy. jak sie okazalo, oboje cos w sobie widzielismy juz duzo, duzo wczesniej, ale dopiero niedawno przypadek sprawil, ze polaczylismy sie. on jest kilka lat po rozwodzie, ja nie mam zadnych zobowiazan.... wiem, co robie, zreszta oboje jestesmy rozsadni, ale tak nas do siebie niewyobrazalnie COS przyciaga, ze ppragniemy byc razem. co sadzicie o takim zwiazku?
Moim zdaniem 20 lat to jednak duzo.
Wiele osob nie potrafi sie dogadac. Maja calkiem inne zdania na jakis temat.
Piszesz ze sie dogadujecie a to jest najwazniejsze
Jesli jestes z nim szczesliwa i nie przeszkadza Ci ta roznica to pozostaje zyczyc szczescia .
Właśnie wchodze w zwiazek z facetem o 19 lat starszym ode mnie.
OMG Przecież ten facet może być ojcem, nie będziecie wyglądać jak para tylko jak ojciec i córką.
Jak dla mnie 19 lat różnicy to jest bardzo dużo i nie polecam takich związków, bo pomyśl co będzie za parę lat Ty będziesz wpełni sił a on będzie już schorowanym dziadziem.
_________________ En la vida como en cada paso de baile es importante
Moja opinia jest taka: owszem moze jest to spora roznica, ale tak jak piszesz ze go kochasz to nie powinnas miec obawy do tego zwiazku,skoro ci i jemu to nie przeszkadza i jestes swiadoma tego co robisz to mozecie byc razem jezeli sie kochacie. Powodzenia!
Moim zdaniem taka różnica jest za duża i prędzej czy później to zrozumiesz i tak go zostawisz. Teraz może ci się wydaje że będzie pięknie i cudownie. Ale nie. Ta różnica wieku z biegiem lat będzie coraz bardziej się pogłębiała, będzie zauważalna w waszym związku. Dlatego uważam nie marnuj sobie takich młodych fajnych lat, potem będziesz żałowała. to zakochanie jest chwilowe i minie.
szczerze mówiac nie mam nic przeciwko takiej miłosci chodz patrze na znajomych i powiem ci ich zwiazek to pomyłka ona chce szalec bawic sie chodz sa małzenstwem po zabawach biega ciagłe awantury przeprowacki cyrki niesamowite nie dorosła tak mi sie wydaje szkoda dziecka bo maja szalona kobieta 24 lat on 40fajny facet ale nie w głowie mu balety itd.a ona wciaz gada ze jest atrakcyjna potrzebyje zabawic sie szok mam nadzieje ze wiesz co robisz osobiscie nic mi do tego jak jest ok miedzy wami to dobrze musisz dostosowac sie do niego z pewnymi sprawami ,sposobie bycia, zachowaniu itd.sama wiesz najlepiej co pasuje czego nie
Właśnie wchodze w zwiazek z facetem o 19 lat starszym ode mnie. Ja mam w tej chwili 19, on 38...
rzeczywiście do jest ogromna róznica
***Natalia*** napisał/a:
co sadzicie o takim zwiazku?
Trzeba przyznać że to raczej rzadka sytuacja. Nie można uogólniać twierdząc że się na pewno nie uda albo będzie wspaniale. Pomyśl tylko czy gdyby on był rzeczywiście idealnie to czy by rozwiódł ze swoją zoną Po prostu bądź ostrożna i tyle...
witam ponownie po dlugiej nieobecnosci!!
mowilam, ze bede pisac jak rozwija sie moja znajomosc, ale nie mialam ostatnio ani czasu ani ochoty.. teraz jest niec lepiej, moge pisac... mam nadzieje, ze znajdzie sie ktos kto to jeszcze przeczyta
otoz zwiazek rozwijal sie super, bylo naprawde pieknie miedzy nami.. niby nie oszukal mnie- zrobil cos co mi nie pasowalo, ale jak sie okazalo, dla mojego dobra... teraz w to uwierzylam... ale nie potrafie mu zaufac tak jak powinnam wiem, ze bardzo sie zakochal we mnie, mowil mi to wielokrotie, a ja nie wierzylam.. gdy powiedzialam mu ze chce zakonczyc zwiazek, ale nie znajomosc, nie mogl sobie z tym poradic.. zadzwonil nawet do mojej mamy i powiedzial o nas, o naszym zwiazku, o tym, ze chce byc ze mna, ze mu zalezy... kiedy ja chcialam wyjawic swiatu,ze jestesmy razem, on twierdzil, ze musimy jeszcze poczekac, poukladac wszystko itd... a teraz robi wszystko zebym do niego wrocila.... sam rozmawial z moja mama bez mojej wiedzy, wszystko wyszlo na jaw...
ehh, tak swoja droga, nikt z was pewnie sie nie spodziewal takiego obrotu sytuacji; wiekszosc nie dawal szans temu zwiazkowi bo on, bo starszy... a on szczerze kocha.
hej no coz prawda jest taka, ze poczatek takiego zwiazku moze i jest pociagajacy i czujemy sie takie rozumiane a on taki inteligentny pisze na podstawie wlasnego doswiadczenia ale z biegiem czasu juz tak kolorowo nie jest gdy opadna pierwsze emocje zauwazysz ze jestes obserwowana przez otoczenie ze nie jedni patrza na ciebie (sorki za uzycie takiego slowa) jak na dziw..ktora wiaze sie dla kasy !no coz ludzie maja takie proste myslenie chocby prawda byla calkiem inna!zreszta co ci tu bede doradzac sama sie przekonasz niestety ps. a swoja droga oni tacy inteligentni nie sa sa po prostu starsi i maja wieksze doswiadczenie
gdy opadna pierwsze emocje zauwazysz ze jestes obserwowana przez otoczenie ze nie jedni patrza na ciebie (sorki za uzycie takiego slowa) jak na dziw..ktora wiaze sie dla kasy !no coz ludzie maja takie proste myslenie
i cóż z tego? Czy to ludzkie gadanie to ma być argument przeciw związkom, w których jeden z partnerów jest dużo starszy od drugiego?
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
no tak, bo związek tworzy się tylko dla innych, by innym się podobało, by inni zaakceptowali, bo najważniejsze, by partnerzy do siebie pasowali wizualnie, estetycznie i takie tam
czy ja o czymś przypadkiem nie zapomniałam?
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
Nie, związek tworzy się dla siebie. Ale jeśli ktoś dzień w dzień zatruwa Ci życie docinkami, uwagami, brzydko mówiąc - gnojeniem, to utrzymanie takiego związku może okazać się ponad siły psychiczne niektórych. Nie po każdym ludzkie gadanie spływa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum