Wysłany: 2008-10-26, 00:42
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
nie, nie dlatego. W zwiazku jest sie dla szczescia, ale gdy wlasnie zwiazek posrednio je hamuje...? Osoba, ktora zalozyla ten temat, ciekawi sie opinia innych, inaczej by tego tematu nie bylo.
o jej jaki atak a mi o to nie chodzilo ze patrzy sie na innych zauwazcie ze napisalm ze jak opadna emocje a prawda jest taka ze predzeij czy pozniej tak sie dzieje relacje miedzyludzkie maja rozne etaoy nigdy nie istnieja w jednej jakby to sprecyzowac fazie:
)no i badzmy realistami gdy wszyscy wokol sa na NIE trudno jest dlugo z tm walczyc a dla tych co sadza inaczej nie maja pojecia o zyciu:)mozna pieknie pisac gdy sytuacja nas niedotyczy ja zycze im jaknajlepiej wbrew pozorom ale chcialabym sie spotjkac na tym forum za 10 lat z ta dziewczyna i uslyszec jak wyglada jej zwazek zakladajac ze jeszcze bedzie istnial
widze, ze nie wszyscy uwaznie przeczytali moja ostatnia wypowiedz...
probuje rozstac sie z nim... ale rozstanie nie ma nic wspolnego z roznica wieku itd, chodzi o zupelnie inne sprawy.. on chce byc nadal, bardzo cierpi, prosi o zastanowienie... dlaczego to takie trudne,, dlaczwego jest tak ciezko powiedziec komus kto cie kocha, ze nic nie chcesz... dlaczego ludzkie mysli i uczucia potrafia tak szybko sie zmieniac... jadnak baby to baby, nikt ich nie zro\zumie, nawet one same siebie ;P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum