Wysłany: 2008-05-10, 23:34 Ślub i zaręczyny jak sobie je wyobrażacie?
Wasze wymarzone zaręczyny jakie powinny być i jak wyobrażacie sobie zaręczyny?
Wasz wymarzony ślub jaki powinien być i jak wyobrażacie sobie ślub?
Wasz wymarzony seks jaki powinien być i jak go sobie wyobrażacie?
Wasz wymarzony partner/partnerka jaki/jaka powinen być i jak sobie go wyobrażacie?
Wymarzony chłopak - taki, który naprawdę kocha i nie trzeba slow żeby to zauważyć.
Wymarzony seks (pierwszy raz)- Róże ( mogą być płatki róż), lampka szampana, albo wina i ten wymarzony
_________________ Idealnie, doskonale jak zawodowy balet,
Gdzie nawet najmniejszy palec wprawia w zachwyt całą sale.
wymarzone zaręczyny mam za sobą. idealne to te z odpowiednią osobą, a nie koniecznie te, gdzie facet klęka przy zachodzie słońca, z pierścionkiem wielkości głazu.....
to samo tyczy się seksu. to może być nawet szybki numerek w samochodzie. jesli to TA osoba to dla mnie jest to seks idealny, wymarzony
wymarzony ślub.... mam mieć śliczną suknię, koniecznie tą, którą już wybrałam.... masa czerwonych róż lub kalii..... ślub wzięty latem, jak jest cieplutko.... z ukochaną osobą, z dobrych powodów....
a wymarzonego partnera wyobrażać sobie już nie muszę....
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
ja zaręczyny też już mam za sobą w naszą piątą rocznicę. to było całkowite zaskoczenie, nie spodziewałam się tego mimo takiego "stażu". to był jeden z najszczęśliwszych dni w naszym życiu
wymarzony ślub - sierpień, słońce na niebie, ja w białej, zwiewnej sukni (też już zamówionej i nawet odebranej ), wpatrzeni w siebie na ślubnym kobiercu mówiący sobie "tak"
Zaręczyny to gdzieś może w restauracji, ślub na rajskiej wyspie i masa ludzi, facet taki który nie kłamie, nie zdradza, i kocha z całego serca, a sex to gdzieś w pokoju z płatkami róż na podłodze, świecami i biało czerwoną poszewką
Nie jestem wymagająca - może być plaża przy zachodzie słońca gdzieś w okolicach Bali. Facet na kolanach, z czołem nisko przy ziemi, z wiechciem kwiatów, najlepiej egzotycznych. Pierścionek z przynajmniej pięciokaratowym diamentem. Niechaj wiem, że mu na mnie zależy.
Ślubik skromny, na góra dwieście pięćdziesiąt osób. Ceremonia mogłaby się odbyć na przykład w Bazylice Św. Piotra. Dziesięć druhen w pistacjowych kreacjach i kapeluszach z ogromnymi rondami, kosze kwiatów, trzy dziewuszki niosące dwudziestometrowy tren mojej sukni, przypominającej bezę. Jeśli miałaby duży dekolt, mogłabym założyć do niej kolię ze szmaragdów i takież ogromne, wiszące kolczyki, pasowałyby mi do zieleni mych ócz.
No a potem wesele. Bez żadnego szału, standard: orkiestra symfoniczna, dwunastodaniowy obiad, fajerwerki o północy, francuski szampan, trzy siedmiopiętrowe torty. Taka tam niezbyt huczna impreza. Trzydniowa powiedzmy.
Wymarzony szczęśliwy małżonek - najlepiej dziewięćdziesięcioletni. Dobrze by było, aby posiadał aparycję Seana Conerry'ego, ale nie musi. Wystarczy niezbyt dopisujące zdrowie. I intercyza, w myśl której po jego śmierci zostanę obrzydliwie bogatą, wesołą wdówką. Rychłej, miejmy nadzieję.
wymarzone zareczyny mam jakis czas za soba. i byly raczej spontaniczne. kwiaty dostawalam potem przez tydzien a pierscionek nastepnego dnia i nie byl duzy.
wymarzony slub bedzie najprawdopodobniej pozbawiony pompy a na weselu nie bedzie zbyt wielu gosci, co wiecej odbedzie sie dopiero za jakis czas ze wzgledu na mocne postanowienie samodzielnego zbierania funduszy przynajmniej w sporej wiekszosci. miesiac miodowy okreslilabym jako koczowniczy bo ma to byc wyprawa piesza z obozowaniem na dziko. wymazonego mezczyzne juz posiadam.
_________________ yeah, I do like open windows
!UWAGA ZBIERAM CHĘTNYCH NA PIESZĄ WYPRAWĘ Z DUNIEKRKI DO NANTES WZDŁUŻ WYBRZEŻA, LIPIEC-SIERPIEŃ 2009; KONTAKT: PW, GG!
tak naprawdę sis opisała po części moje wymarzone zaręczyny, ślub, faceta... Jak to możliwe, że mamy podobne marzenia i wyobrażenia?
Zaręczyny? Hmm, najlepiej takie, by wszyscy je widzieli, i słyszeli, jak mój facet prosi mnie o rękę, mają być z pompą, mają mi wszyscy zazdrościć, mają wszyscy wiedzieć, że jestem kochana!! Restauracja pełna róż, świec, dostaję pierścionek obrzydliwie drogi i duży, z wielkim świecącym w nocy brylantem - i mój facet klęka przede mną, i nagle nie wiadomo skąd pojawia się kwartet smyczkowy, grają cudne melodie, obcy ludzie na nas się patrzą, płaczą, a on pyta się, czy zostanę jego małżonką, oczywiście - krzyczę, cała sala bije nam brawo i rzuca się nam w objęcia!!
Wymarzony ślub - do kościoła podjeżdżam limuzyną białą, długą na 25 metrów, mój książę otwiera mi drzwi, wychodzę, stawiam stopę na czerwonym dywanie, w pięknej białej sukni, mam tak długi welon, że potrzeba do trzymania go 15 druhen, które to ubrane są w brzoskwiniowe, falbaniaste sukieneczki, mają upiętego koka, a ponadto wpiętą różyczkę. Ach.
Mój wymarzony narzeczony - najlepiej bogaty, z rozwalającym się rozrusznikiem serca, grubo po 90, chcę go wspierać w chwilach na dobre i na złe, pomóc stworzyć testament, który pozwoli mi się jakoś otrząsnąć po jego stracie.
_________________ bo w życiu ważne jest poczucie koloru !!
'czy świat się wiele zmieni jeśli z młodych gniewnych wyrosną starzy wpannolekkichobyczajowieni?'
Nie cenię wysoko dóbr materialnych i dlatego chciałbym móc nie martwić się o nie w życiu, żeby oszczędzić sobie pogoni za karierą, pieniądzem, wyścigu szczurów i wynikającego z tych spraw cierpienia. Żeby mieć spokojne życie i głowę nie zadręczoną przyziemnymi, jakże ulotnymi sprawami życia doczesnego. Coś takiego może zapewnić bardzo bogata żona lubiąca sporty ekstremalne lub taka, która tuż po ślubie zostawiłaby mi sporą część majątku, wyjechała w poszukiwaniu egzotycznych kochanków i słuch by o niej na wieki zaginął. Dzięki spadkowi mógłbym się w reszcie mojego jakże nieważnego, ulotnego i kruchego żywota, skupić się na czymś ważniejszym. Czym? Coś wykombinuję.
_________________ Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally
Chciałabym by mój mężczyzna oświadczył się mi w jakiś niesamowity sposób - oświadczyny oryginalne i romantyczne ;-) nie jakaś denna kolacja przy świecach, (co gorsza przy rodzinie;/) Chłopaki podam Wam kilka pomysłów:
1. przy nurkowaniu w Egipcie, Australii itd. już będą pod wodą, nagle wyjmujesz pierścionek i napis na zafoliowanej kartce "wyjdziesz za mnie Kochanie?"
2. skacząc ze spadochronu - Lecicie, odległośc od ziemi 2tys metrów : P
3. piszecie książkę a bardziej taki album, przewodnik, mapę. Dajecie to swojej ukochanej. W nim znajdują mapa dojscia na jakieś miejsce. Aby się tam dostać dziewczyna musi wykazać się inteligencją, sprytem i znajomością waszego związku. W książce są pytania, zagadki dotyczące WAS... (najlepiej rozpocząć od początku waszej znajomości) powyklejane zdjęciami, rysunkami itd. Dziewczyna przechodzi z punktu do punktu. Najlepiej zeby te punkty były związane z Wami ;-) No i na końcu drogi znajduję Ciebie - i wtedy się jej oświadczasz. No najlepiej żeby Dziewczyna przechodząc tą drogę w końcowej fazie mogła się już domyslać o co biega(w jaki sposób? - wiersz, Twoje słowa mowiące o byciu ze sobą na zawsze). A no i ostatni punkt gdzie Ty się znajdujesz powinien być w jakiś romantycznym miejscu
NO to Tyle! to tylko przykłady, ale liczę na Waszą Pomysłowość CHłopaki
Lilianna ten 3 punkt mi się strasznie podoba, a;le tylko teoretycznie.
Ślub to ostatnia rzecz jakiej bym chciała, zaręczyny też są w takim wypadku zbędne, jeśli już by miały być (tu by sie pojawił problem jak powiedzieć że za niego nie wyjdę, ale nie znaczy to że nie chce z nim być) to na pewno nie w żadnym romantycznym stylu. Pierścionek najbardziej oryginalny jaki może być, robiony na zamówienie, z wkładem inwencji twórczej, a jeszcze lepiej jeśli było by to coś innego niż pierścionek.
Ślub jako sama uroczystość zawsze mi się podobał taki który jest całkowitym zaprzeczeniem tego co robią wszyscy. Wszystko w rockowym, metalowym stylu, przy ciężkiej muzyce, w czarno-białej lub czarno-czerwonej sukni, ale jak szaleć to szaleć w skórzanej, na motorach, totalne zero romantyzmu i tych bzdur. Tak tylko kto by na takie coś się zgodził i przyszedł?? a na drugi dzień rozwód, bo nie chce być żoną .
Wymarzony seks?? To raczej zależy od sytuacji i chwili, wiec nie ma określonego.
A partner?? Za dużo do pisania, ale najważniejsze żeby ubóstwiał we mnie oryginalność i to jaka jestem, a nie próbował zmieniać i żeby doceniał moje dobre serce a nie wykorzystywał to. Z ogromnie luźnym podejściem do związku i brakiem zazdrości, pozostawiający mi moja niezależność i indywidualność.
Dołączyła: 15 Paź 2006 Posty: 13 Skąd: ta ciekwość?
Wysłany: 2008-06-24, 19:56
komputronik napisał/a:
Wasze wymarzone zaręczyny jakie powinny być i jak wyobrażacie sobie zaręczyny?
Wasz wymarzony ślub jaki powinien być i jak wyobrażacie sobie ślub?
Wasz wymarzony seks jaki powinien być i jak go sobie wyobrażacie?
Wasz wymarzony partner/partnerka jaki/jaka powinen być i jak sobie go wyobrażacie?
Hmm... Wymarzone zaręczyny? Chyba nieoczekiwane. Oczywiście nie dosłownie, że partner niewiadomo skąd nagle się oświadcza... Chodzi o sam 'gest', samą sytuację. Na przykład przy spotkaniu wśród znajomych- tak przy znanych nam (najbliżej znanych) "świadkach".
Wymarzony ślub? Chyba takowego nie mam... nie jestem zbyt wierząca, więc nie przykładam wielkiej wagi do wzniosłego ceremoniału w kościele. Myślę że dość skromnie.
Wymarzony seks. Masz na myśli pierwszy raz z jakimś partnerem tak? Myślę że jeśli czulibyśmy oboje że 'to ta/ to ten'- to wymarzony seks byłby pełen uczucia. Nie nagły, szybki numerek, który kojarzy się z zaspokojeniem chuci lub rozładowaniem napięcia. No i być może spontaniczny?
Partner. Przedewszystkim podchodzący do wielu spraw z odpowiednim dystansem. Potrafiący się dobrze przystosować do sytuacji. By wiedział kiedy ma sie zachowywać jak partner/ mąż, a kiedy jak (powiedzmy) pracownik.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum