Wysłany: 2007-11-01, 20:09 sytuacja chyba bez wyjscia
Nie wiem od czego by tu zacząć...Otóż powiem krótko, kocham kogoś z kim wiem,że nie będę. Wcześniej sie z nim spotykałam, myślałam że coś z tego będzie, ale nic nie wyszło,poza przyjaznia nic nas nie łączy, tzn z jego strony nie ma nic wiecej. Nie powiem mu co jest z mojej strony, bo codziennie widze go w pracy i chyba tego nie zniosę, nie dam rady... Najgorsze ze zaczęłam sie spotykać z kimś innym i teraz ta druga osoba chyba cos do mnie czuje, a we mnie obudziło sie stare uczucie nie wiem juz co mam robic. co za beznadziejna sytuacja, wiem ze ten ktorego kocham tez chyba sie z kims spotyka, wiem ze miedzy nami nic nie bedzie i nie chce krzywdzic tego drugiego, bo wiem co znaczy nieozwzajemniona miłośc... :
Powiedzmy że ten pierwszy to pan X, a drugi Y - łatwiej bedzie pisać.
Jeżeli nie możesz zapomnieć o X, to nie powinnaś zwodzić Y - bo to nie w porządku. Powiedz mu jasno jak sprawy stoją, żeby go później nie zranić. Jeśli wiesz, że nic nie będzie miedzy Tobą i X, bo on nie odwzajemnia Twojego uczucia, to musisz zapomnieć i tyle. Wiem, że to niełatwe i może potrwać, ale taka jest prawda - przecież do niczego go nie zmusisz. Y ma prawo wiedzieć - mówiąc kolokwialnie - na czym stoi. A Ty musisz dojść do ładu sama z sobą. W tym życzę powodzenia.
To wolisz go zwodzić i udawać czy z góry powiedzieć jak sprawy stoją? Lepiej chyba, żeby nie robił sobie teraz zbytnich nadziei. Delikatnie mu o tym powiedz, tak bedzie najlepiej.
no cóż, nic nie poradzisz na nieodwzajemnioną miłość, cierpisz, ale to kiedyś minie - i na tym się skup. co do tego drugiego faceta, to ja na Twoim miejscu przestałabym się z nim spotykać i zaczęła go ignorować- jak sama napisałaś, nie chcesz by on przez Ciebie cierpiał, więc zrób tak, by nie cierpiał, postaraj się przynajmniej.
_________________ egzystuję więc myślę.
niestety to drugie nie wszystkim jest dane.
Nie powiem mu co jest z mojej strony, bo codziennie widze go w pracy i chyba tego nie zniosę, nie dam rady...
A co ma codzienne widzenie do szczerej rozmowy?
pooziomka napisał/a:
najgorsze jest to ze ja go na pewno zranie, bo mu bardzo zalezy, ale ja przeciez wiem ze nic z tego nie bedzie
Teraz go zranisz. Ale co będzie później? Kiedy się chłopak już zadłuży po uszy? Sama piszesz, że nic z tego nie będzie. Marnujesz tylko czas swój i tego chłopaka. I oszukujesz go.
Moja rada? Zakończ to co nie ma sensu i zmień pracę.
_________________ "Cóż najtrudniejsze z wszystkiego?
A prostym wydaje się zgoła:
Dojrzeć spojrzeniem własnym
To, co się przed nim nie chowa"
....podoba mi sie chlopak 4 lata starszy ode mnie...niby podobam mu sie.co tydzien na imprezach bawimy sie razem...slodko itp..tylko pozniej jest tak,ze srednio mamy o czym gadac...bo nie mamy ze soba takiego dobrego kontaktu.on na codzien jest na pracuje,a ja do pozna w szkole(treningi itd)..wiec pozniej nie ma jak sie spotkac..nie wiem jak zlapac z nim lepszy kontakt...poza tym on rozstal sie z laska...dosyc dawno ale wiem,ze jeszcze cos do niej,to niej jest cos duzego ale zaqwsze cos..ON interesuje sie mna,ale sadzi,ze 4 lata to spora roznica...jak udowodnic mu,ze z tego moze cos wyjsc?jak zlapac z nim lepszy kontakt?
[ Dodano: 2007-11-01, 22:00 ]
zwracam sie do was o prosby...
marrta, jeśli nie masz o czym gadać z facetem to z pewnością do siebie nie pasujecie. rozmowa to podstawa, jak nie macie o czym rozmawiać to od razu możesz go sobie darować, to że bawicie się razem na imprezach w opisanej przez Ciebie sytuacji, niewiele znaczy.
_________________ egzystuję więc myślę.
niestety to drugie nie wszystkim jest dane.
w normalnej sytuacji doradziłbym, żebyś z nim porozmawiała na ten temat. jeżeli on poznałby twoje zdanie a ty jego na pewno byście doszli do porozumienia i wszystko stałoby sie jasne. teraz tylko trzeba zastanowić się czym spowodowane jest to że nie macie wspólnych tematów do rozmowy. czy tym że na imprezach - nie ukrywajmy - jest łatwiej nawiązać kontakt - szczególnie po kilku piwach, natomiast w życiu codziennym jesteście sobą onieśmieleni czy po prostu nie macie wspólnych zainteresowań. jeśli to pierwsze to trzeba się przełamać:) i przynajmniej próbować porozmawiać. może po prostu umówić się podczas trwania imprezy (kiedy macie dobry kontakt) na jakąś kawę czy spacer następnego dnia?
thinker :najgorsze jest to,ze nie potrafie o nim zapomniec....b.czesto o nim mysle..chcialabym ta sytuacje jakos zmienic...mysle nad tym
[ Dodano: 2007-11-01, 22:46 ]
[quote="Falcon"]
Cytat:
trzeba zastanowić się czym spowodowane jest to że nie macie wspólnych tematów do rozmowy. czy tym że na imprezach - nie ukrywajmy - jest łatwiej nawiązać kontakt - szczególnie po kilku piwach,
to prawda...wtedy wszystko jest ok...w sumie z jednej str chcialabym to zakonczyc,bo na imprezach dlugo sie nie pociagnie...ale wlacza sie cos takiego,ze "cieszy mnie to,ze chociaz w tych dniach jest dobrze,nie potrafie oprzec sie temu,zeby z nim nie zatanczyc,zeby posiedziec z nim sam na sam,pogadac..."
ale....
na 2 dzien...piszemy ze saba na gg czy sms..ale nmie jest rewelacyjnie...
[ Dodano: 2007-11-01, 22:50 ]
[quote="Falcon"]
Cytat:
trzeba zastanowić się czym spowodowane jest to że nie macie wspólnych tematów do rozmowy. czy tym że na imprezach - nie ukrywajmy - jest łatwiej nawiązać kontakt - szczególnie po kilku piwach,
to prawda...wtedy wszystko jest ok...w sumie z jednej str chcialabym to zakonczyc,bo na imprezach dlugo sie nie pociagnie...ale wlacza sie cos takiego,ze "cieszy mnie to,ze chociaz w tych dniach jest dobrze,nie potrafie oprzec sie temu,zeby z nim nie zatanczyc,zeby posiedziec z nim sam na sam,pogadac..."
ale....
na 2 dzien...piszemy ze saba na gg czy sms..ale nmie jest rewelacyjnie...
[ Dodano: 2007-11-01, 22:50 ]
[quote="Falcon"]
Cytat:
trzeba zastanowić się czym spowodowane jest to że nie macie wspólnych tematów do rozmowy. czy tym że na imprezach - nie ukrywajmy - jest łatwiej nawiązać kontakt - szczególnie po kilku piwach,
to prawda...wtedy wszystko jest ok...w sumie z jednej str chcialabym to zakonczyc,bo na imprezach dlugo sie nie pociagnie...ale wlacza sie cos takiego,ze "cieszy mnie to,ze chociaz w tych dniach jest dobrze,nie potrafie oprzec sie temu,zeby z nim nie zatanczyc,zeby posiedziec z nim sam na sam,pogadac..."
ale....
na 2 dzien...piszemy ze saba na gg czy sms..ale nmie jest rewelacyjnie...
pooziomka , sądze że niepotrzebnie umowilas sie z facetem y ( jak go nazwala sol ) skoro kochasz x... tez sadze ze powinnas powiedziec y, ze nic z tego nie bedzie...
[ Dodano: 2007-11-25, 13:37 ]
marrta , zawsze powinien się jakiś temat znalezc... tez sadze, ze powinnas sie z nim umowic w jakies ciche, romantyczne miejsce... i postaraj się urozmaicić ten słaby kontakt na lepszy kontakt... moze cos z tego wyjdzie...
_________________ "Gdybym miał napisać książkę
o moralności, miałaby sto stron,
a dziewięćdziesiąt dziewięć z nich
byłoby pustych.
Na ostatniej napisałbym:
Znam tylko jeden obowiązek - kochać"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum