• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     pooziomka  



Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 206

Wysłany: 2007-11-01, 20:09   sytuacja chyba bez wyjscia

Nie wiem od czego by tu zacząć...Otóż powiem krótko, kocham kogoś z kim wiem,że nie będę. Wcześniej sie z nim spotykałam, myślałam że coś z tego będzie, ale nic nie wyszło,poza przyjaznia nic nas nie łączy, tzn z jego strony nie ma nic wiecej. Nie powiem mu co jest z mojej strony, bo codziennie widze go w pracy i chyba tego nie zniosę, nie dam rady... :( Najgorsze ze zaczęłam sie spotykać z kimś innym i teraz ta druga osoba chyba cos do mnie czuje, a we mnie obudziło sie stare uczucie :kwasny: nie wiem juz co mam robic. co za beznadziejna sytuacja, wiem ze ten ktorego kocham tez chyba sie z kims spotyka, wiem ze miedzy nami nic nie bedzie i nie chce krzywdzic tego drugiego, bo wiem co znaczy nieozwzajemniona miłośc... : :( :( :( :( :(

aniol_ciemny.jpg
Plik ściągnięto 415 raz(y) 30,29 KB

 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 2273

Wysłany: 2007-11-01, 20:53   

Powiedzmy że ten pierwszy to pan X, a drugi Y - łatwiej bedzie pisać.


Jeżeli nie możesz zapomnieć o X, to nie powinnaś zwodzić Y - bo to nie w porządku. Powiedz mu jasno jak sprawy stoją, żeby go później nie zranić. Jeśli wiesz, że nic nie będzie miedzy Tobą i X, bo on nie odwzajemnia Twojego uczucia, to musisz zapomnieć i tyle. Wiem, że to niełatwe i może potrwać, ale taka jest prawda - przecież do niczego go nie zmusisz. Y ma prawo wiedzieć - mówiąc kolokwialnie - na czym stoi. A Ty musisz dojść do ładu sama z sobą. W tym życzę powodzenia.
_________________
Dum spiro, spero

need a hug .
anyone?

 
 

     pooziomka  



Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 206

Wysłany: 2007-11-01, 21:08   

najgorsze jest to ze ja go na pewno zranie, bo mu bardzo zalezy, ale ja przeciez wiem ze nic z tego nie bedzie :(
_________________
"Baczność! Do góry ręce. Pan bierze udział w tej piosence!"
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 2273

Wysłany: 2007-11-01, 21:15   

To wolisz go zwodzić i udawać czy z góry powiedzieć jak sprawy stoją? Lepiej chyba, żeby nie robił sobie teraz zbytnich nadziei. Delikatnie mu o tym powiedz, tak bedzie najlepiej.
_________________
Dum spiro, spero

need a hug .
anyone?

 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3517
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2007-11-01, 21:21   

pooziomka napisał/a:
najgorsze jest to ze ja go na pewno zranie

Bardziej go zranisz, jak będziesz udawać, że coś do niego czujesz, lepiej od razu wyjaśnić jak sprawy wyglądają, niż oszukiwać siebie i tego faceta.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana. Zielono mi i spokojnie, zielono mi'
wszystko gra
 
 

     thinker  



Dołączyła: 23 Wrz 2007
Posty: 235

Wysłany: 2007-11-01, 21:26   

no cóż, nic nie poradzisz na nieodwzajemnioną miłość, cierpisz, ale to kiedyś minie - i na tym się skup. co do tego drugiego faceta, to ja na Twoim miejscu przestałabym się z nim spotykać i zaczęła go ignorować- jak sama napisałaś, nie chcesz by on przez Ciebie cierpiał, więc zrób tak, by nie cierpiał, postaraj się przynajmniej.
_________________
egzystuję więc myślę.
niestety to drugie nie wszystkim jest dane.
 
 

     zbych1112  



Dołączył: 29 Mar 2007
Posty: 661
Skąd: Poznań
Ostrzeżeń:
 1/3/5

Wysłany: 2007-11-01, 21:34   

pooziomka napisał/a:
Nie powiem mu co jest z mojej strony, bo codziennie widze go w pracy i chyba tego nie zniosę, nie dam rady... :(
A co ma codzienne widzenie do szczerej rozmowy?


pooziomka napisał/a:
najgorsze jest to ze ja go na pewno zranie, bo mu bardzo zalezy, ale ja przeciez wiem ze nic z tego nie bedzie :(
Teraz go zranisz. Ale co będzie później? Kiedy się chłopak już zadłuży po uszy? Sama piszesz, że nic z tego nie będzie. Marnujesz tylko czas swój i tego chłopaka. I oszukujesz go.

Moja rada? Zakończ to co nie ma sensu i zmień pracę.
_________________
"Cóż najtrudniejsze z wszystkiego?
A prostym wydaje się zgoła:
Dojrzeć spojrzeniem własnym
To, co się przed nim nie chowa"

J. W. Goethe
 
 

     marrta 


Dołączył: 01 Lis 2007
Posty: 2

Wysłany: 2007-11-01, 21:48   

....podoba mi sie chlopak 4 lata starszy ode mnie...niby podobam mu sie.co tydzien na imprezach bawimy sie razem...slodko itp..tylko pozniej jest tak,ze srednio mamy o czym gadac...bo nie mamy ze soba takiego dobrego kontaktu.on na codzien jest na pracuje,a ja do pozna w szkole(treningi itd)..wiec pozniej nie ma jak sie spotkac..nie wiem jak zlapac z nim lepszy kontakt...poza tym on rozstal sie z laska...dosyc dawno ale wiem,ze jeszcze cos do niej,to niej jest cos duzego ale zaqwsze cos..ON interesuje sie mna,ale sadzi,ze 4 lata to spora roznica...jak udowodnic mu,ze z tego moze cos wyjsc?jak zlapac z nim lepszy kontakt?

[ Dodano: 2007-11-01, 22:00 ]
zwracam sie do was o prosby...
 
 

     thinker  



Dołączyła: 23 Wrz 2007
Posty: 235

Wysłany: 2007-11-01, 22:00   

marrta, jeśli nie masz o czym gadać z facetem to z pewnością do siebie nie pasujecie. rozmowa to podstawa, jak nie macie o czym rozmawiać to od razu możesz go sobie darować, to że bawicie się razem na imprezach w opisanej przez Ciebie sytuacji, niewiele znaczy.
_________________
egzystuję więc myślę.
niestety to drugie nie wszystkim jest dane.
 
 

     Falcon  



Dołączył: 21 Paź 2007
Posty: 115
Skąd: Toruń

Wysłany: 2007-11-01, 22:08   

Cytat:
zwracam sie do was o prosby...

w normalnej sytuacji doradziłbym, żebyś z nim porozmawiała na ten temat. jeżeli on poznałby twoje zdanie a ty jego na pewno byście doszli do porozumienia i wszystko stałoby sie jasne. teraz tylko trzeba zastanowić się czym spowodowane jest to że nie macie wspólnych tematów do rozmowy. czy tym że na imprezach - nie ukrywajmy - jest łatwiej nawiązać kontakt - szczególnie po kilku piwach, natomiast w życiu codziennym jesteście sobą onieśmieleni czy po prostu nie macie wspólnych zainteresowań. jeśli to pierwsze to trzeba się przełamać:) i przynajmniej próbować porozmawiać. może po prostu umówić się podczas trwania imprezy (kiedy macie dobry kontakt) na jakąś kawę czy spacer następnego dnia? ;)
 
 

     marrta 


Dołączył: 01 Lis 2007
Posty: 2

Wysłany: 2007-11-01, 22:19   

thinker :najgorsze jest to,ze nie potrafie o nim zapomniec....b.czesto o nim mysle..chcialabym ta sytuacje jakos zmienic...mysle nad tym

[ Dodano: 2007-11-01, 22:46 ]
[quote="Falcon"]
Cytat:

trzeba zastanowić się czym spowodowane jest to że nie macie wspólnych tematów do rozmowy. czy tym że na imprezach - nie ukrywajmy - jest łatwiej nawiązać kontakt - szczególnie po kilku piwach,


to prawda...wtedy wszystko jest ok...w sumie z jednej str chcialabym to zakonczyc,bo na imprezach dlugo sie nie pociagnie...ale wlacza sie cos takiego,ze "cieszy mnie to,ze chociaz w tych dniach jest dobrze,nie potrafie oprzec sie temu,zeby z nim nie zatanczyc,zeby posiedziec z nim sam na sam,pogadac..."
ale....
na 2 dzien...piszemy ze saba na gg czy sms..ale nmie jest rewelacyjnie...

[ Dodano: 2007-11-01, 22:50 ]
[quote="Falcon"]
Cytat:

trzeba zastanowić się czym spowodowane jest to że nie macie wspólnych tematów do rozmowy. czy tym że na imprezach - nie ukrywajmy - jest łatwiej nawiązać kontakt - szczególnie po kilku piwach,


to prawda...wtedy wszystko jest ok...w sumie z jednej str chcialabym to zakonczyc,bo na imprezach dlugo sie nie pociagnie...ale wlacza sie cos takiego,ze "cieszy mnie to,ze chociaz w tych dniach jest dobrze,nie potrafie oprzec sie temu,zeby z nim nie zatanczyc,zeby posiedziec z nim sam na sam,pogadac..."
ale....
na 2 dzien...piszemy ze saba na gg czy sms..ale nmie jest rewelacyjnie...

[ Dodano: 2007-11-01, 22:50 ]
[quote="Falcon"]
Cytat:

trzeba zastanowić się czym spowodowane jest to że nie macie wspólnych tematów do rozmowy. czy tym że na imprezach - nie ukrywajmy - jest łatwiej nawiązać kontakt - szczególnie po kilku piwach,


to prawda...wtedy wszystko jest ok...w sumie z jednej str chcialabym to zakonczyc,bo na imprezach dlugo sie nie pociagnie...ale wlacza sie cos takiego,ze "cieszy mnie to,ze chociaz w tych dniach jest dobrze,nie potrafie oprzec sie temu,zeby z nim nie zatanczyc,zeby posiedziec z nim sam na sam,pogadac..."
ale....
na 2 dzien...piszemy ze saba na gg czy sms..ale nmie jest rewelacyjnie...
 
 

     karla  



Dołączyła: 15 Wrz 2007
Posty: 120

Wysłany: 2007-11-25, 13:35   

pooziomka , sądze że niepotrzebnie umowilas sie z facetem y ( jak go nazwala sol ;) ) skoro kochasz x... tez sadze ze powinnas powiedziec y, ze nic z tego nie bedzie...

[ Dodano: 2007-11-25, 13:37 ]
marrta , zawsze powinien się jakiś temat znalezc... tez sadze, ze powinnas sie z nim umowic w jakies ciche, romantyczne miejsce... i postaraj się urozmaicić ten słaby kontakt na lepszy kontakt... moze cos z tego wyjdzie... ;)
_________________
"Gdybym miał napisać książkę
o moralności, miałaby sto stron,
a dziewięćdziesiąt dziewięć z nich
byłoby pustych.
Na ostatniej napisałbym:
Znam tylko jeden obowiązek - kochać"

Albert Camus
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy


Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
zagrzeb | fantastyka | dachy skośne | Pizza Katowice | wikiru | ogrodzenia panelowe | kair | strony O co chodzi ? Koncert krakow warehouse Klaus Mitffoch (Reedycja)