• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     Vira 


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 2

Wysłany: 2007-09-18, 11:01   The end bez happy end

Spotykałam się z jednym kolesiem. Niespecjalnie mnie pociągał ale dobrze mi się rozmawiało. Poza tym on miał dziewczyne. Potrafiliśmy gadać godzinami do wschodu sółońca nieraz. Nie było między nami żadnej fizyczności. Nic!!!
ON mi po 3 tygodniach powiedział, że mnie kocha, że nigdy czegoś takiego nie czuł, i że mogę myśleć co chce ale on mnie kocha. Przez 3 tygodnie dałam mu więcej niż jego laska przez 2 lata. Spotykałam się z nim dalej a on miał coraz większy mentlik bo nie potrafił zostawić tamtej a ze mnie nie potrafiłzrezygnować. Powiedziałam mu, że nie mogę obiecać iż w momencie keidy zerwie z tamtą ja z nim będę bo go nie kocham Zabierał mnie na spacery do lasu, zbierał maki na łące - było cudownie. W końcu zdecydował się, że zerwie z dziewczyną i zrobił to. Jednak to do niego pisała co chwila i nie potrafiła przełknąć tego, mimo że w ciągu tych 2 lat oni się z 6 razy rozchodzili i schodzili. Nie wiem czy to może świadczyć o silnym uczuciu. Ale potem powiedział, że potrzebuje czasu Spotkaliśmy się po tygodniu ale ja byłam przekonana, że on do niej wrócił. Poweidział, że nic się nie zmieniło, że kocha mnie nadal i nic nigdy nie zmieni jego uczuć. Ale chciał już wrócić do tamtej kiedy zoabczył jej łzy. Ale przemyślał to i powiedział, że nie mogł bo kocha mnie. Przez ostatnie miesiące jakie z nią był wogóle z nią nie sypiał bo myślał o mnie. Ja go okłamałam w pewnej błachej sprawie i mu się przyznałam. Było mi wstyd. On powiedział, że potrzeba mu czasu bo tamta cały czas do niego pisze a ja go okłamałam a on tego nienawidzi. On mi cały czas powtarzał żę chciałby ze mną być ale bałby się cały czas bo jestem za ładna. Dałam mu spokój skoro sobie życzył. Po kilku dniach się dowiedziałam, że wrócił do tamtej. Powiedział mi na gg, że tamta go kocha za nim szaleje i ze nigdy nie chciałaby dla niego źle dlatego wrócił a ja mu i tak powiedziałam, że go nie kocham. Trochę mi było przykro albo odpuściłam. Po 2 miesiącach milczenia on się odezwał co słychać itd. I nagle jakby przerwałą się jakaś tama. Uświadomiłam sobie jak bardzo za nim tęsknie, i że coś do niego czuję. Chciałam się z nim spotkać i nawet byliśmy umówieni ale nie wyszło bo on jednak nie mógł. I naposałam mu w sms ze cos do niego czuje ale ze chciałam to osbiście powiedziec. Cisza. Nie odezwał się. Ale postanowiłam się nie poddawać i walczyć. Bo ja go chyba kocham. Dopiero teraz to zrozumiałam ale chę walczyć o niego bo wiem, że warto. To co nas łączyło byłą wyjątkowe i chciałabym aby wróciło. Ja już chyba nie potrafię bez niego żyć. Bo życie bez niego to nie życie. To wegetacja. Nie umiam na niczym innym skupić myśli. Wiem jakiej wody toaletowej użyał, mam próbkę i codziennie wącham, zamykam oczy i wyobrażam sobie, że on jest blisko. Zawsze znajdę pretekst żeby przejechać obok jego domu a jak widzę taki sam samochód jakim on jeździ to serce mi staje w miejscu mimo, że wiele osób ma takie auto. Co ja mam robić ?? Pozstanowiułam walczyć. Pisałam do niego. jednego smsa dziennie. Czasami dzien czy dwa przerwy. Przypominałam mu o codownych chwilach, które spędziliśmy razem i zyczylam dobrej nocy czy milego dnia. Zareagował na jednego smsa. Tylko na jednego. Juz straciłam nadzieję i podjęłam ostatnią próbę błagania go o spotkanie , choćby ostatnie, choćby krótkie- Pozostał niewzruszony.
Muszę zapomnieć....
Ale jak ? Jak powiedzieć sercu żeby przestało kochać.
On odebrał mi nadzieje, radosć, uśmich, szczęście - odebrał mi siebie.
Co ja mam robić ?? Chciałabym walczyć ale to już chyba nie ma sensu....
 
 

     MissIndependent  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 964

Wysłany: 2007-09-18, 11:15   

zafundowałyście mu obie niezłą huśtawkę...
Vira napisał/a:
Chciałabym walczyć ale to już chyba nie ma sensu....

dobrze, że sama do tego doszłaś. daj mu spokój, jeśli będzie chciał się skontaktować - zrobi to. jeśli nie - będziesz musiała to przełknąć.
_________________
"wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" ..... :luka:
 
 
 

     Tynka88 



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 486

Wysłany: 2007-09-18, 18:21   

Vira napisał/a:
Przez 3 tygodnie dałam mu więcej niż jego laska przez 2 lata
ja kiedys przez jeden wieczor tak zamotalam chlopaka nie chcacy, ze na drugi dzien przerwal 3 letni zwiazek ... :znudzony:
Vira napisał/a:
bałby się cały czas bo jestem za ładna
smieszne a zarazem dziwne ...

Vira napisał/a:
I naposałam mu w sms
moze jego dziewczyna oderbala tego smsa ;)

Vira napisał/a:
Muszę zapomnieć....
niekoniecznie :) to zadzwonic do niego nie potrafisz ?? :)

bedac na twoim miejscu szczerze sama nie wiedzialabym co byloby lepszym rozwiazaniem ... z jednej strony to chamskie niszczyc komus zwiazek ... z drugiej strony to widac, ze on jest z tamta dziewczyna tylko dlatego iz ona poszlaby za nim w ogien... wystarczy, ze pojawi sie jakas inna kobieta i jest w stanie ja zostawic.... co to za zwiazek :/
co masz zrobic ?? poprostu zadzwon z prosba spotkania, jesli odmowi to powiedz mu to wszystko przez telefon. Wyjmij glupi pretekst z kieszeni, ze chcesz wiedziec czy on cos jeszcze czuje, bo moze to ma sens itp.
pozdrawiam
_________________
http://kobietamezczyzna.cba.pl
 
 

     Candida  



Dołączył: 03 Wrz 2007
Posty: 28

Wysłany: 2007-09-19, 00:38   

proszenie faceta o spotkanie jest rzecza fatalna w jego odbiorze, zakladajac ze nie uporzylas go przy kumplach, nie skrytykowalas jego staran kulinarnych etc. W innych okolicznosciach, blaganie o spotkanie, swiadczy o desperacji a takiej szuka tylko facet po 60-tce bedacy stanu cywilnego - wolnego. Kazdy mezczyzna to zdobywca, jesli dziewczyna jest zdobyta, lecz nie daje rokowan na cudowna przyszlosc to nic z tego nie bedzie i jest to wpisane w nasza nature.


Zachowaj wszyskie cudowne wspomnienia, lecz nie pozwol aby staly sie one czyms wiecej niz tylko przeszloscia. Uloz sobie zycie, badz dzielna, oddaj sie pasji a sama zobaczysz ze na swiecie jest 6 miliardow ludzi z ktorych kazdy moze dac Ci siebie( tak w przenosni ).
_________________
Prawda jest to, co we mnie nie zmienne.
 
 
 

     Beatrix21  



Dołączyła: 31 Lip 2007
Posty: 324
Skąd: Planet of Boredom

Wysłany: 2007-09-19, 09:25   
   Polecający: Google =D


Cytat:
Chciałabym walczyć ale to już chyba nie ma sensu....


To już nie ma sensu. Musisz przełknąć gorycz porażki i żyć dalej bez niego. Byłam w nieco podobnej sytuacji. Moja wegetacja trwała pół roku. Walczyłam, pisała sms-y i listy, dzwoniłam, dowiadywałam się przez znajomych. Wszystko bez odzewu i jakiejkolwiek odpowiedzi. Po dłużej walce następuję taki moment w którym (niestety) trzeba się poddać. Moim zdaniem dotarłaś do tego momentu. Wiem że kochasz, ale uwierz mi że z czasem to uczucie będzie blednąć. W końcu uda Ci się pokonać własne uczucie do tego chłopaka. Mam nadzieję że znajdziesz spokój i szczęście. Pamiętaj jednak o tym by zachować po Nim dobre wspomnienia. Nie traktuj tego jako porażki tylko jako nowe doświadczenie, jakieś stadium które każdy z nas musi przejść ;)
_________________
.:: In three words I can sum up everything I've learned about life: it goes on ::.
 
 

     Vira 


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 2

Wysłany: 2007-11-22, 13:40   

Ludzie potrafiaą zaskakiwać a ON est w tym specjalistą. Wczoraj po 8 dniach kompletnego milczenia ( z obu stron ) głuchnął. Postanowiłam pozostać niewzruszona. Po krótkim czasie kolejny głuchacz. Przetrzymałam go jeszcze troche i odgłuchnęłam ( jakeis 30 min po drugim głuchaczu). Momentalnie sms " Fajka?". Przyjechał po mnie do pracy którą aktualnie kończyłam. Pogadaliśmy ze 20 minut odwiózł mnie do domu i tyle co go widziałam. Ja już nie wiem o co chodzi temu człowiekowi. Tamtej nie ma ( bo studiuje dziennie daleko stąd ) więc siedzi sam ze swoimi myślami i powracam ja. O czymto świadczy ?? Bo nie bardzo wiem jak interpretować tę całą sytuację. Mój kumpel twierdzi, że chce mieć tzw plecy w postaci mojej osoby na wypadek gdyby związek z tamtą niewypalił. Nie chce tracić kontatku bo kto wie, jak życie się dalej potoczy. Albo chce przykryć nasz romans zwykłą znajomością. Zatęskni...hmm...no chyba zatęsknił skoro się odezwał. Ale też sama się w tym wszytskim gubię. Na początku bardzo się przejęłam, że podobno połowa miasta o tym gada no bo komu ja wystawiłam świadectwo ?? Poszłam do łóżka z zajętym facetem więc sadczy to o mnie. Pomijam fakt, że byłam na procentach ale wiedziałam co robię, tylko ze pusciły mi też wszystkie hamulce. teraz gadaniem ludzi się nie przejmuje. Jakby to nie moja broszka. On się boi, że wszytsko dojdzie do jego dziewczyny. Jemu się palu grunt pod nogami a nie mnie. To egoistyczne - nie. Egoizm to dbanie o własne interesy kosztem innych. Więc nie wchodząc dalej w sorawe "gada całe miasto" pomijam to bo mnie nie obchodzi. Wyda się to trudno - nic nie zmienie.
Ale teraz przyszła mi do głowy jedna rzecz. Może on się ze mną chce spotykać luźno na fajke czy kawke etc żeby mnie nie wqrzyć i żebym nie wygadała jego lasce. Jednak ja mu obiecałam, że nic nie powiem. Nie jestem do tego zdolna. Pozostaje mi tylko liczyć, że los sam się z tym upora. Ale nawet jeśli ona się dowie to czy uwierzy ? On się będzie tłumaczył a miłość jest ślepa, wieć ona mu uwierzy....
 
 

     karla  



Dołączyła: 15 Wrz 2007
Posty: 120

Wysłany: 2007-12-20, 12:29   

MIałaś na początku okazje, moglas ja wykorzystac, no ale truno stalo sie i sie nie odstanie...
Vira napisał/a:
Przez 3 tygodnie dałam mu więcej niż jego laska przez 2 lata.
czyli co?? Mysle ze powinnas o nim zapomniec... wiem ze nie bedzie latwo, ale chociaz sprobuj...
_________________
"Gdybym miał napisać książkę
o moralności, miałaby sto stron,
a dziewięćdziesiąt dziewięć z nich
byłoby pustych.
Na ostatniej napisałbym:
Znam tylko jeden obowiązek - kochać"

Albert Camus
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy


Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
bramy wjazdowe | biography | ściany zewnętrzne | Stacja kontroli pojazdów | Pozycjonowanie | Eksport lotniczy | leasing samochodów | gadĹźety reklamowe powierzchnie biurowe ogrodzenia Akustycznie Mała wojna repliki zegarkĂłw