Wys³any: 2008-01-13, 16:50 Usycham z tej mi³o¶ci...
Najpierw znali¶my siê tylko z widzenia, ale od pocz±tku przyci±ga³ moj± uwagê. Mia³ w sobie to co¶... Widzia³am go w szkole, ko¶ciele, na mie¶cie... Ale nie mieli¶my wspólnych znajomych, by siê zapoznaæ. Pokocha³am GO, wiedzia³am o nim wiele. To trwa³o od pa¼dziernika 2005 r.
P. jest w naszej szkole do¶æ znan± osob±. Nale¿y do szkolnego kabaretu, to naprawdê warto¶ciowy ch³opak: m±dry, zabawny, sympatyczny. Nawet kiedy go nie widzia³am ca³e lato to uczucie nie os³ab³o.
We wrze¶niu zaczêli¶my chodziæ na te same fakultety, poznali¶my siê lepiej, wpadamy na siebie w ró¿nych miejscach. W wielu tematach mamy podobne pogl±dy.
Nikomu nie mówi³am do tej pory co czujê. Nale¿ê raczej do osób spokojnych, troch ê nie¶mia³a chodzê swoimi ¶cie¿kami na przekór wszystkim. On za¶ to towarzyski ch³opak, przy ludziach zabawny, ale czêsto mo¿na go spotkaæ w zaciszu z ksi±¿k± w rêku. I ka¿demu pomaga...
Kilka dni temu byli¶my razem na konkursie z tego przedmiotu. Ca³y dzieñ spêdzili¶my razem. Czujê siê przy nim ¶wietnie, jakby by³ "mój". przez kilka miesiêcy on mia³ dziewczynê, ale teraz od pewnego czasu nie s± razem. Wiem, ¿e na studniówkê idzie z m³odsz± siostr± kolegi. A ja? Bojê siê, ¿e dla niego jestem, tylko jedn± z kole¿anek... Ze nigdy nie bêdzie mnie kocha³. A ja tak d³ugo go kocham, ¿e chyba nigdy nie pokocham ¿adnego innego ch³opaka... Próbowa³am zapomnieæ.
Chocia¿ gdybym zna³a jego uczucia... Zrobi³abym dla P. prawie wszystko. Nie wiem, jak on bêdzie siê zachowywa³ jutro, kiedy spotkamy sie po tym wspólnym dniu.
Za cztery miesi±ce koñczymy nasz± szko³ê i mo¿liwe, ¿e bêdê go widzia³a tylko przelotnie (w ko¶ciele, na mie¶cie) albo wcale. Nie umiem przestaæ go kochaæ. Usycham z tej mi³o¶ci, ju¿ nie mogê.. Porad¼cie mi co¶. Sama sobie nie dam z tym rady.
_________________ "¦niada cera, kocie oczy z têczówkami w kolorze gorzkiej czekolady, niedu¿e, pe³ne usta i burza czarnych w³osów. [...] Na dodatek szczê¶ciara chrzani odchudzanie. Bezczelnie wcina wszystko, na co ma tylko ochotê..." Taka ju¿ jestem...
W trakcie jak go pozna³am lepiej to siê zakocha³am... Pêdzi? Ja od ponad 2 lat kocham tylko Jego!
_________________ "¦niada cera, kocie oczy z têczówkami w kolorze gorzkiej czekolady, niedu¿e, pe³ne usta i burza czarnych w³osów. [...] Na dodatek szczê¶ciara chrzani odchudzanie. Bezczelnie wcina wszystko, na co ma tylko ochotê..." Taka ju¿ jestem...
nie mo¿esz sie do niego jako¶ zbli¿yæ... skoro macie wspólne pogl±dy i zainteresowania to w rozmowie zawsze mo¿na przej¶æ na temat dotycz±cy Waszych relacji. czy co¶, niekoniecznie dos³ownie mówi±c mu co czujesz, staraæ sie poznaæ jego uczucia...
mo¿e on po prostu nie widzi (bo sk±d ma wiedzieæ), ¿e Ty do niego co¶ czujesz, dlatego traktuje Ciê jak kole¿ankê, bo jeste¶ dla niego kole¿ank± ! Je¶li on nie pozna Twoich uczuæ to raczej nic sie nie wydarzy. chyba, ¿e on nagle zapa³a do Ciebie tak± sam± mi³o¶ci± jak Ty do niego... ale tego mo¿esz sie nie do czekaæ.
_________________ "Szukam abstrakcyjnych sposobów na wyra¿enie rzeczywisto¶ci, abstrakcyjnych form, które o¶wiec± moj± w³asn± tajemnicê" Eric Cantona
Zaproszone osoby: 1
Do³±czy³a: 21 Sie 2007 Posty: 553
Wys³any: 2008-01-13, 19:41
magda123 napisa³/a:
Porad¼cie mi co¶. Sama sobie nie dam z tym rady.
moze po prostu mu to powiedz? skad on ma wiedziec ze Ty cos do niego jesli mu tego nie powiesz...jesli tak swietnie sie Wam rozmawia to pogadajcie tez o tym...zapytaj kim dla niego jestes i sie dowiesz wszytskiego....
bro ma racje, takich tematow tu jest mnostwo, wystarczy poszukac....
_________________ Jaki cel ma ¿ycie kiedy sensu brak...?
Niech p³ynie krew w ¿y³ach Twych, rozcieñczona nadziej± przysz³ych dni...
Oczy zalane ³zami ukazuj±, jak ludzie siê traktuj±...
najprostrzym rozwiazaniem jest mu to powiedziec w sensie co czujesz, bo swiecie gdybania i mazen wspolnej przyszlosci niczego nie osoagniesz. kolezanka ktora sie we mnie kochala tak z rok temu powiedziala mi ze sie we mnie zakochala nie wiedzac o tym ze ja w niej tez i bylismy przez pewien czas razem ale bylo minelo. jak nie sprawdzisz to sie nie przekonasz.
zdob±d¿ jego numer tel. je¶li jeszcze nie masz i postaraj siê nawi±zaæ z nim jaki¶ bli¿szy kontakt..poka¿ mu ¿e ciê interesuje ale nie wchod¿ mu na g³owe nie narzucaj siê...wyczaj gdzie imprezuje odstaw siê na cacy i zjaw siê na tej imprezie....byli¶cie razem na konkursie mo¿e to bêdzie swietny temat do rozmowy?zacznij krêciæ siê delikatnie ko³o niego zaskocz go czym¶ poczuciem humoru, inteligencj±, wygl±dem...to dzia³a
Wys³any: 2008-01-15, 00:46 Re: Usycham z tej mi³o¶ci...
magda123 napisa³/a:
Najpierw znali¶my siê tylko z widzenia, ale od pocz±tku przyci±ga³ moj± uwagê. Mia³ w sobie to co¶... Widzia³am go w szkole, ko¶ciele, na mie¶cie... Ale nie mieli¶my wspólnych znajomych, by siê zapoznaæ. Pokocha³am GO, wiedzia³am o nim wiele. To trwa³o od pa¼dziernika 2005 r.
P. jest w naszej szkole do¶æ znan± osob±. Nale¿y do szkolnego kabaretu, to naprawdê warto¶ciowy ch³opak: m±dry, zabawny, sympatyczny. Nawet kiedy go nie widzia³am ca³e lato to uczucie nie os³ab³o.
We wrze¶niu zaczêli¶my chodziæ na te same fakultety, poznali¶my siê lepiej, wpadamy na siebie w ró¿nych miejscach. W wielu tematach mamy podobne pogl±dy.
Nikomu nie mówi³am do tej pory co czujê. Nale¿ê raczej do osób spokojnych, troch ê nie¶mia³a chodzê swoimi ¶cie¿kami na przekór wszystkim. On za¶ to towarzyski ch³opak, przy ludziach zabawny, ale czêsto mo¿na go spotkaæ w zaciszu z ksi±¿k± w rêku. I ka¿demu pomaga...
Kilka dni temu byli¶my razem na konkursie z tego przedmiotu. Ca³y dzieñ spêdzili¶my razem. Czujê siê przy nim ¶wietnie, jakby by³ "mój". przez kilka miesiêcy on mia³ dziewczynê, ale teraz od pewnego czasu nie s± razem. Wiem, ¿e na studniówkê idzie z m³odsz± siostr± kolegi. A ja? Bojê siê, ¿e dla niego jestem, tylko jedn± z kole¿anek... Ze nigdy nie bêdzie mnie kocha³. A ja tak d³ugo go kocham, ¿e chyba nigdy nie pokocham ¿adnego innego ch³opaka... Próbowa³am zapomnieæ.
Chocia¿ gdybym zna³a jego uczucia... Zrobi³abym dla P. prawie wszystko. Nie wiem, jak on bêdzie siê zachowywa³ jutro, kiedy spotkamy sie po tym wspólnym dniu.
Za cztery miesi±ce koñczymy nasz± szko³ê i mo¿liwe, ¿e bêdê go widzia³a tylko przelotnie (w ko¶ciele, na mie¶cie) albo wcale. Nie umiem przestaæ go kochaæ. Usycham z tej mi³o¶ci, ju¿ nie mogê.. Porad¼cie mi co¶. Sama sobie nie dam z tym rady.
Ten czlowiek to niemalze ja... Powiedz mu co czujesz.....
_________________ Ludzi nale¿y albo zjednywaæ sobie pieszczot±, albo niszczyæ, bo za drobne krzywdy bêd± siê m¶cili, a doznawszy wielkich nie bêd± ju¿ w stanie.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum