No cóż w gimnazjum były zauroczenia, ale nic poważnego, nie to co teraz... Zakochałam się, czuję to, bo jeszcze nigdy się tak nie czułam Jeszcze z nim nie jestem, ale staram się Mam 16 lat i pewnie ktos powie ze co ja mogę wiedziec skoro nie miałam konkretnego chłopaka, ale ja wiem że to musi być ON i nikt więcej
Wysłany: 2006-09-28, 15:19
Polecający: ...ciekawość ciągnie mnie w rózne miejsca...
mam 18 lat... własnie sie zakochałam, chyba drugi raz tak na poważnie... pierwszy okazał sie pomyłką którą opłaciłam duża ilością słonych łez... wszystko działo sie za szybko i chyba za bardzo sie zaangażowałam( jak sie okazało, tylko ja...) wreszcie sie otrząsnęłam i zaczynam wszystko od nowa.. bogata w tamte doświadczenia mam nadzieje nie popełnić drugi raz bledu a tak poza tym... to uwielbiam te motylki w żoładku i wyczekiwanie na wiadomość... oraz nocne smsowanie:D:D uwielbiam być zakochana:D:D:D a wy???
Mam 22lata jestem z moim chłopakiem od 3 latek.Poznałam go w wieku 15lat i od tamtej pory zawsze do niego coś czułam to było wyjątkowe(i nadal jest) uczucie którego nigdy nie doznałam(choc kilka razy w kimś się tam podkochiwałam),moim marzeniem było aby został moim chłopakiem nigdy nie miałam odwagi aby choc troszkę pokazac mu że mi na min zależy.Aż w końcu sie odważyłam(miałam wtedy 19lat) no i dopiełam swego!!! spełniło się moje marzenie.Myślę że to jest miłośc bo nigdy do nikogo nie czułam czegoś podobnego.
Moim zdaniem człowiek przeżywa tylko jedną taką prawdziwą miłość w życiu.Reszta to tylko zakochania,zauroczenia.Ja zaczęłam naprawdę kochać 15 sierpnia 2001 roku i kocham do dziś-BARDZO KOCHAM i zawsze będę kochała-tylko szkoda,że z moim chłopakiem-w sumie narzyczonym- rozstałam sie po 5 latach wspólnego życia... jego nie ma-miłość została.można by o tym pisać i pisać...-ale co mi po tym?
PIERWSZĄ MOJĄ MIŁOŚĆ POZNAŁAM MAJĄC 17 LAT I PO 7 LATACH WZIELIŚMY SLUB W TEJ CHWILI JESTEM JUŻ Z MOIM MĘŻCZYNĄ 10 LAT.UWAŻAM ŻE ZA SZYBKO POZNAŁAM TEGO JEDYNEGO PONIEWAŻ SIĘ NIE WYSZALAŁMA I NIE POZNAŁAM JAK TO JEST Z INNYM.
Moim zdaniem człowiek przeżywa tylko jedną taką prawdziwą miłość w życiu.Reszta to tylko zakochania,zauroczenia.
Zgadzam sie w 100% niestety/na szczęście jeszcze nie spotkałam takiej prawdziwej miłości!! A jeżeli chodzi o zakochania to.... duuużo tego było heheh zaczełam jak miałam hmmm chyba 5 lat
_________________ Nikt nie bedzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!!!!!
Ja jestem włśnie zakochana, ale bez wzajemności (chyba). Traktuje mnie tylko jak kumpele chociasz dwa razy mnie pocałował! Naprawde go kocham, czekam na jego jakąkolwiek wiadomość, gdy go widze kolana mi sie uginają. Miłośc to bardzo fajne uczucie ale gdy jest odwzajemnione!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum