Nie wiem, czy to tak naprawdę miłość, to dojrzała, piękna, taka, jak np. opisana w Biblii, za którą oddałabym wszystko. Bo za szybko mi to stwierdzać. Pewność mieć będę za kilka lat, jeszcze nie teraz.
Poznałam Go w wieku 14 lat. Kiedy przyszło coś więcej, niż samo podobanie się? Nie wiem. Od początku bardzo mi się podobał, to fakt. Ale uroda nie ma znaczenia, wielu ładnych chłopców i mężczyzn na świecie. Ale... fascynowało mnie i okropnie podobało jego zachowanie - 2 tygodnie kolonii. Można powiedzieć, że nie zamieliśmy ani słowa. Bo... były wymienione dosłownie 2-3 słowa. Potem udało się Go znaleźć na GG. Bywało różnie. Kiedyś się dowiedział o uczuciu. W maju wyznał podobne. Chwilę coś było... teraz zniknęło jako związek. Cóż... wiem, że to nie jedyna przyczyna i jakąś można ją pokonać, ale w grę wchodzą kilometry i zajęcia.
Może jeszcze kiedyś coś z tego wyjdzie. Trwa już 3 rok... I chyba nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek mógł zająć jego miejsce.
_________________ 'To, co mam, to radość najpiękniejszych lat. To, co mam, to serce, które jeszcze na wszystko stać. To, co mam, to młodość, której nie potrafię kryć. To wiara, że naprawdę umiem żyć.'
Najtłisz od 3 lat leczy się ze swojej niespełnionej miłości, takiej pierwszej i prawdziwej, co tam, ze facet 7 lat starszy, fajny był no I taki kochany I do tej pory jest niby o mnie zazdrosny
_________________ Pogłaszcze mnie Pan po futerku...? Zamrucze, obiecuję...
Ja mam prawie 19ście lat i jeszcze niemiałem Ale właśnie się zakochałem Myślę że po feriach zacznę działać. Niemiałem potrzeby mieć dziewczyny co prawda spotykałem się parę razy ale dałem sobie z tym spokój i do tego miałem nacisk ze strony mamuśki. Teraz starsza mi gada znajdź sobie jakąś dziewczynę coś mi się zdaje że znajdę
niach. moja pierwsza miłość to Edward Nożycoręki (czyli Johnny Depp), a miałam wtedy lat 4, może 5 ^^ bo poraz pierwszy go zobaczyłam. Edwarda oczywisnie.
_________________ bo z karuzeli bliżej nam do gwiazd. chłopaku.
Coś w tym jest
Ja także Edwarda bardzo ciepło z dzieciństwa wspominam, kiedyś puścili ten film w telewizji, obejrzałam i chodziłam oczarowana i wzruszona przez tydzień. Chociaż pierwszą miłością raczej nie był.
hyhy to chyba tylko jak ja go zobaczyłam to sie pod stół chowałam ;p
ogólnie mi sie Terminator spodobał jesli już o pierwszych miłościach z tv rozmawiać ;>
Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 19 Skąd: Goworów City
Wysłany: 2007-01-28, 00:55
Polecający: Nori
Zakochałem się w bodajże 2 klasie podstawówki (ile to ja lat miałem? 12?). W lutym. Dwa lata później mi przeszło na rzecz siostry pierwszej miłości...
Pierwsza zawsze najlepsza...
_________________ Podpis - dozwolona ilość znaków: 255
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum