"kij" z walentynkami Jak sie kochac to caly rok a nie 14 sobie przypominac ze mamy partnera ... (partnerke) ..... I ten kochany tekst "co ja zrobie jak sobie do walentynek kogos nie znajde"
wiadomo ze jak sie kochac to przez caly rok, ale kochanie sie w walentynki jest wyjatkowe... stedy zbierasz w sobie cala energie i dajesz z siebie tyle co dalbys(dalabys) lacznie przez caly rok:)
_________________ ---------------------
grunt to podstawa:D
ja też nie specjalnie lubię to święto, bo strasznie sztuczne się zrobiło i komercyjne.
ludzie pokazują uczucia czasem tylko na pokaz...to bez sensu. jak się kocha to nie myśli się o innych i całym świecie, tylko o tej osobie. jak jest inaczej...
..to znaczy, że wcale się nie kocha tylko może jest się zauroczonym? :roll:
tym prawdziwie zakochanym życzę szczęścia i radości z siebie :wink:
ja też nie specjalnie lubię to święto, bo strasznie sztuczne się zrobiło i komercyjne.
ludzie pokazują uczucia czasem tylko na pokaz
komercyjne, to fakt... a swieta bozego narodzenia nie sa dla ciebie komercyjne? zaczynaja sie pod koniec pazdziernika (w sklepach), wszyscy lataja za prezentami...malo kto pamieta ze boze narodzenie to chwile spedzone z rodzina, chwile refleksji i milosci... ja tez o tym nie pamietam... niestety dzisiaj wszystko staje sie komercja...prawie wszystko...bo wg mnie jedynie miłosc nie jest komercyjna
_________________ ---------------------
grunt to podstawa:D
a swieta bozego narodzenia nie sa dla ciebie komercyjne?
jak wszystko ostatnio, ale chyba jednak jeszcze ludzie inaczej podchodzą o Bożego Narodzenia i do Walentynek. Kocham święta Bożego Narodzenia i właśnie dlatego,że są takie piękne i w gronie bliskich..człowiek docenia takie rzeczy z czasem. kiedyś też myslałam tylko o prezentach, teraz sie to zmienilo calkowicie:)
moze zle sie wyrazilem...ja nie patrze tylko na prezenty:) dla mnie tez liczy sie atmosfera, rodzina i ta cala niepowtarzalna otoczka... ale jednak zadko kto obchodzi te swieto tak jak powinien (ta jak chcialby tego kosciol:]) czyli caly dzien spedzac na modlitwie, przemysleniach, caly wieczor spiewac koledy, a wszystko to zakonczyc pasterka na ktorej non stop sie modlisz i myslisz o bogu...
w pewnym wieku, atmosfera, rodzina itp rzeczywiscie staja sie dla czlowieka wazniejsze niz komercja tych swiat
i moim zdaniem podobnie jest na walentynki... w pewnym wieku licza sie dla czlowieka inne wartosci niz komercyjna otoczka...
_________________ ---------------------
grunt to podstawa:D
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 281 Skąd: zza zakrętu ;]
Wysłany: 2006-01-25, 12:11
Hej! Ale takie swieta, to czlowiek powinien sam dla siebie przezywac "z atmosfera". To my tworzymy ta specyficzna otoczke w naszych domach, wsrod znajomych. To my mamy wplyw na to, czy do naszego domu zapuka komercha, czy nie.
_________________ (\__/)
(O.o )
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!!!
michał Gość
Wysłany: 2006-01-29, 19:58
hmm ja poraz 24 spedze sam walentynki , ale nie jestem tym zalamany choc szkoda ze nie mam go ponownie z kim spedzic,ale tak bywa i zekl bym nawet !0ZYCIE!
ale swieto wydaje mi sie fajne choc kojazy sie bardziej z upominkiem od kochajacej osoby badz kupieniem go... ja szczerze mowiac wole od materialnych zeczy czyny wiec bardziej bymsie ucieszyl gdyby ukochana dala mi siebie jako prezent niz jakis upominek..
ale napewno milo nie odwrotnie gdy widac ze jednak ktos tam jest szczesliwy... 8)
hmm ja szczerze mowiac mam dosc tego zyciana slasku i wkrotce stad uciekam do olsztyna, mam nadzije ze tam niebede tak ograniczony jak tu...
pozdrawiam wszystkich zakochanychi zycze zeby ten dzien byl bardziej wyjatkowy niz jakikolwiek inny!
acha i do tych postow ktorych wlasciciele zekomo nieobchodza tego dnia...ja tez go nieobchodze bo nie mam z kim!(odpowiedz)
Ja obchodze,ale tak na prawde zle mi sie ten dzien kojarzy..W zeszlym roku w ten dzien moj byly chlopak ze mna zerwal i wyjechal do Staow Zjednoczonych.Potem juz go nie widzialam i pewnie nie zobacze..;( Bylam w ten dzien w miescie..Pelno zakochanych par tylko ja jedna-sama ;( Ale dzisiaj nie jestem sama i bardzo sie z tego ciesze:)
_________________ Ja i Ja - rozczochrany łeb,
Moja krew jak wino, moje ciało jest jak chleb.
Ja i Ja - rozczochrana banda,
Duchowa rewolucja, nie babilońska propaganda.
nie przepadam za tym swietem...Chociaz teraz jak kogos mam calkiem inaczej wygladalo to swieto......ale i tak jakos mnie denerwuje widok tych wszystkich par....
_________________ Pomóż mi
żyć dalej
Albo sam zgiń
od spojrzeń
bezlitosnych
Dających ból każdemu
słabemu człowiekowi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum