w sumie to ja bym walczyla ale tak z drugiej strony to on faktycznie dal co do zrozumienia zebys dala sobie spokoj! a jakby na to popatrzec z innej perspektywy to w tym momencie wiek 15 a 20 lat to dwa rozne swiaty!! co innego jak ty bys miala 20 a on 25 to juz jestescie w stanie sie dogadac bez slow! zrobisz jak uwazasz.... zwykle pierwsza reakcja jest sluszna!! powodzenia
_________________ kiedy noc odchodzi ... budze sie by z Toba byc.....
Ja miałam kiedyś podobny problem.Mając 15lat zakochałam sie z wzajemnościa w chłopaku 22letnim.Mieszkał jakieś 10km ode mnie,ale codziennie przyjezdzał.Wiedziałam,że jest dojrzały i ma swoje potrzeby a 10km to daleko,że może tam sobie kogoś ma,ale przysłonił mi pół świata,dlatego tak o tym niemyślałam.Ojciec kazał mi zakończyć tą znajomość z dwóch powodów:za duża różnica wieku i czego może chcieć dorosły facet od dziecka w tym wieku.
Cóż ja jak na swój wiek byłam dość dorosła,miałam inne poglądy na świat niż moje rówieśniczki,itp. Mimo zakazu spotykaliśmy sie w tajemnicy.Nietrwało to zbyt długo,byłam sprawdzana i bardzo ostro pilnowana.Rozstaliśmy sie bardzo boleśnie.Każde z nas przeżywało to na swój sposób.Spotykaliśmy sie jeszcze raz na jakiś czas tylko po to by sprawdzić czy u nas wszystko ok. Każde z nas ma teraz swoje życie.Ciesze sie,że niedziele go z nim,bo niema dobrej pracy.
Myślałam,że go kocham.Myliłam sie.Byłam zakochana a raczej zauroczona.Nigdy mu niepowiedziałam słowa kocham i nie żałuje tego.
Nasze myślenie zmienia sie z wiekiem.Chcemy więcej i na więcej szczegółów zwracamy uwage.
Teraz jestem ze wspaniałym mężczyzną i moge powiedzieć że go kocham nawet bardzo.
Zastanów sie nad tym co Ty chcesz.Czy naprawde go kochasz i czemu-za co,czy to tylko zauroczenie które minie (kiedy bedziesz już z nim).
Powiedział Ci,że też COŚ do Ciebie czuje (-ale co????)ale bedzie lepiej jak niebedziecie razem.Czemu?Pytałaś go o to?? Tłumaczenie że miedzy wami jest spora różnica wieku,to żadne tłumacznie!! Musi być inny powód-niech Ci go wyjawi.Trzymam kciuki ale wpierw Ty sie nad tym zastanów.Może powiedział,że coś do Ciebie czuje,żeby nie zrobić Ci przykrości??
_________________ "serce kobiety jest jak ocean - pełne tajemnic"
Mimo zakazu spotykaliśmy sie w tajemnicy.Nietrwało to zbyt długo,byłam sprawdzana i bardzo ostro pilnowana.Rozstaliśmy sie bardzo boleśnie.Każde z nas przeżywało to na swój sposób.Spotykaliśmy sie jeszcze raz na jakiś czas tylko po to by sprawdzić czy u nas wszystko ok. Każde z nas ma teraz swoje życie.Ciesze sie,że niedziele go z nim,bo niema dobrej pracy.
No normalnie mało co z krzesła nie spadłem.... . Najpierw piszesz taką uroczą historyjkę o miłości o zakazanych spotkaniach, niemal jak Romeo i Julia, a później walisz w łeb i beztrosko mówisz, że cieszysz się bo nie ma dobrej pracy.
Chyba prawdą jest, że dla części kobiet atrubytami mężczyzny jest mercedes, laptop, dom z basenem i garnitur od Armaniego. Zasmucę Was. Może i znajdziecie takiego kolesia, ale będzie dla niego tylko pojemnikiem na spermę.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Chyba prawdą jest, że dla części kobiet atrubytami mężczyzny jest mercedes, laptop, dom z basenem i garnitur od Armaniego.
Dla części napewno;) Nie wszystkie na "goły" romantyzm polecą;) Poprostu w pewnym momencie swojego życia, takie sprawy jak "miłość" zaczyna się chyba racjonalnie traktować... ale myślę, że to dopiero ok./po 30 tak powinno być, a nie wieku 14- 26. Wtedy jest czas na romantyzm... potem z tego nie da się wyżyć...
_________________ "Spadam
pomiędzy zdania
w niedorzeczności
bez wahania"
Chyba prawdą jest, że dla części kobiet atrubytami mężczyzny jest mercedes, laptop, dom z basenem i garnitur od Armaniego.
Nie miałam tego na myśli.Chyba każda kobieta chciałaby mieć mężczyzne,który ma dobrą prace.Niewyobrażam sobie,żeby mój mąż pracował jako np mechanik samochodowy i non stop był usmarowany a dodatku zarabiał grosze.
Podkreśle również,że rzadna praca nie hańbi!! Każdy wybiera ją wg swoich upodobań jak i wykształcenia.
Mój mężczyzna ma normalną prace biurową i przynajmniej nie jest ona ciężka.
laptop to rzecz normalna,chyba co drugi polak ma laptopa a każdy komputer.Dom z basenem-całkiem nie zły pomysł,natomiast garniutury od Armaniego jest dość drogi.Ale czy kobieta niechciałaby aby jej mężczyzna dobrze wyglądał?
[ Dodano: 2006-09-21, 12:11 ]
Cytat:
historyjkę o miłości o zakazanych spotkaniach, niemal jak Romeo i Julia, a później walisz w łeb i beztrosko mówisz, że cieszysz się bo nie ma dobrej pracy.
Napisze to dla Ciebie z innej strony.Jesteś z pewną dziewczyną jest wszystko ślicznie i fajnie.Niemyśli o swojej i jej przysłości bo jestes jeszcze młody.Aż nagle coś sie stało i rozstajecie sie.Dorastasz zmieniasz swoje poglądy na życie. Widzsz,że bardzo zmieniła sie wewnetrznie i zewnętrznie.Mimo swojego młodego wieku już niejest tak ładna jak kiedyś.Ma zniszczoną cere,itp Dowiadujesz sie,że np Twoja dziewczyna z lat młodości,którą tak bardzo kochałeś,pracuje jako pani sprzątająca,albo jest alkoholiczką albo mieszka na wsi wstaje codziennie o 5rano i zajmuje sie zwierzętmi.Co wtedy myślisz? Szkoda,że sie rozstaliśmy,ale niechciałbym aby moja żona miała taką prace,albo niechciałbym mieszkać na wsi i razem z nią robić to co ona. Czy żałowałbyś swojego wyboru?
Ja żałowałm że sie rozstaliśmy.Ale jak pomyśle,że mogłabym tak skończyć to ciesze sie,że mam to co mam.Że mogłam sie uczyć i mam dobre wykształcenie.Mam partnera który ma przyzwoitą prace i jest mi oddany.A nikt nie mówi o laptopach,garniturach od Armaniego itp
Zastanów sie!!
_________________ "serce kobiety jest jak ocean - pełne tajemnic"
Nie żałowałbym, ale nie dlatego, że ta dziewczyna doi krowy, tylko dlatego, że wcześniej coś się rozleciało. Że miłość prysnęła, że nie umieliśmy się dogadać, nie pasowaliśmy do siebie.
To tak jakbyś odeszła od kogoś, bo stracił pracę za biurkiem i musi sprzątać ulice, albo wywozić śmieci. Co z tego, że zmienił pracę, co z tego, że robi to co robi, skoro dalej jest tym samym człowiekiem? Dalej lubi komedie, dalej lubi Cię rozśmieszać i robić przytulaski?
marta20wawa napisał/a:
Szkoda,że sie rozstaliśmy,ale niechciałbym aby moja żona miała taką prace,albo niechciałbym mieszkać na wsi i razem z nią robić to co ona
Straszne jest to co mówisz, bo nie liczy się to jaki kto jest tylko co robi, ile ma pieniędzy w portfelu i jakim jeździ samochodem.
I to jest miłość? To jest gadka 40-letniej starej panny.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Nie żałowałbym, ale nie dlatego, że ta dziewczyna doi krowy, tylko dlatego, że wcześniej coś się rozleciało. Że miłość prysnęła, że nie umieliśmy się dogadać, nie pasowaliśmy do siebie.
hmmm,chyba jesteś niepoprawnym romantykiem. Każdy ma swoje podejście do życia. Jeśli wolałbyś siedzieć ze swoją miłością i doić krowy lub zbierać śmieci to powodzenia. To ty decydujesz o swojej przyszłości.Może dla ciebie to bez różnicy co robisz byle byś miał ukochaną u swojego boku-może masz z tym jakiś problem?
Ja mam swoją miłość i ciesze sie,że niema takiej pracy!! Bo raczej wyżyć sie z tego nieda. Nieinteresuje mnie jakim samochodem kto jeździ,tak samo jaką ma prace.Poprostu ciesze sie,że ja tego niemusze robić ani mój chłopak.
_________________ "serce kobiety jest jak ocean - pełne tajemnic"
Jeśli wolałbyś siedzieć ze swoją miłością i doić krowy lub zbierać śmieci to powodzenia
To, że moja dziewczyna zbierałaby śmieci, zamiatała ulice to jeszcze nie znaczy, że ja miałbym robić to samo. A mógłbym jej pomóc w załatwieniu lepszej roboty, choćby poprzez wsparcie, czy zachęte na pójść na studia lub do jakieś szkoły.
Bo co miałbym zrobić? Poznaję dziewczynę w liceum, jesteśmy ze sobą. Przychodzi czas, że idzie się na studia i mam ją zostawić dlatego, że poszła na filozofię, którą uważam za studia bezsensowne, po których nie będzie miała pracy?
marta20wawa napisał/a:
Może dla ciebie to bez różnicy co robisz byle byś miał ukochaną u swojego boku-może masz z tym jakiś problem?
Tak? Jaki jeżeli można wiedzieć?
marta20wawa napisał/a:
Ja mam swoją miłość i ciesze sie,że niema takiej pracy!! Bo raczej wyżyć sie z tego nieda. Nieinteresuje mnie jakim samochodem kto jeździ,tak samo jaką ma prace.Poprostu ciesze sie,że ja tego niemusze robić ani mój chłopak.
To są dwie rózne sprawy. Cieszyć się, że będzie się robiło w życiu coś innego niż zamiatanie ulic to rzecz normalna, ale nie być z kimś dlatego, że doi krowy to już lekko śmieszne jest.
Weź spójrz na to inaczej. Poznajesz faceta, zakochujesz się, ale wkrótce wychodzi na jaw, że jeździ śmieciarką. Co robisz? Stwierdzasz, że ten facet nie da Ci perspektyw i zrywasz, czy jesteś z nim, bo po prostu podoba Ci się z jakiegoś innego względu?
Wiem, że trzeba pomyśleć racjonalnie, że facet jeżdżący śmieciarką może mieć problem z zapewnieniem Ci odpowiedniego standartu życia, ale zastanów się, czy szukasz faceta, czy polisy na życie?
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
zastanów się, czy szukasz faceta, czy polisy na życie?
ja szukam jednego i drugiego :p
Swego czasu też zwracałam uwage na to kim są osoby, zktórymi sie zadawałam i wyszło z tego to że nie parzy się na ludzi i nie ocenia ich przez pryzmat portfela czy jest popularny.
Szukasz kogos z kim maz takie same mysli i z którym jest Ci dobrze- ani nie potrzebujesz kogos kto fajnie na zdj wychodzi czy kogos kto ma 'poukładane'- szukasz 'tego kogoś' - reszta to mniejszość
jestem zakochana w chlopaku ktory ma 20 lat ja mam 15 on wie o moich uczuciach i mowi ze tez do mnie cos czuje ale on twierdzi zebym lepiej abym o nim zapomniala bo onjest dla mnie za stary niewiem czymam walczyc o ta milosc czy dac sobie spokoj
dziecko zważ że chłopak się boi. Coś nie tak zrobi i będzie jak w kawałku Sarmatów "...nazajutrz przyszła z tatą a za nimi prokurator"
Dołączył: 31 Sie 2006 Posty: 95 Skąd: z domu ojca i matki
Wysłany: 2006-09-23, 13:08
Dishman napisał/a:
Będzie chciał od Ciebie seksu, seksu i jeszcze raz seksu. Ma 20 lat i swoje potrzeby
Całkowiecie się zgadzam ... no wybaczecie ale jaki oni mają wspólny temat? Powiedzmy 20letni student i gimnazjalistka? Toż to chore... mijajają się w każdym aspekcie życia.
Zgadzam się że może są wyjąki jak u trusiaka... ale na dłuższą metę to nie wypali.
Dishman o co ci chodzi... ja w wieku 12-13 lat marzylem o gwałcie
_________________ "Sialalala zrób mi dobrze w rytmie ska"
SKA RULEZ!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum