Sądzę, że wygląd zewnętrzny człowieka tez czasem ma duzy wpływ....
Niestety... Piękno duszy nie zawsze zaspokaja wszystkie nasze oczekiwania... Wię c miłość przez internet to trudna sprawa..
Przede wsztskim sprawa wielkiego zaufania...:) :wink:
_________________ Bo Widzisz Są Tacy, Którzy Się Kochają I Muszą Się Ominąć, Żeby Się Odnaleźć...
hm... w sumie mozna się zakochac ja tak samo miałam ale na poczatku spotykałam się z tym chłopakiem bo był kumpem kolegi prawie nic nie gadaliśmy ale jak zdobylismy swój nr gg i gadallismy codziennie polubilismy sie... stwierdzilismy ze pasujemy do siebie i moze czas na coś wiecej i tak zostalismy para ale niestety ta miłosć sie skońcxyła pzrez odległosc ale wierze ze można się zakochac pzrez kable;) pewnie jak ktos nie zaznał takiego czegos to nie wierzy...:P taka jest prawda;P
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 281 Skąd: zza zakrętu ;]
Wysłany: 2006-02-07, 17:03
Zaznalam kiedys "zauroczenia" przez net, ale w milosc przez net i tak nie wierze.
Chociaz wierze w to, ze zdarzaja sie coraz czesciej takie przypadki. Ale taka milosc duzo traci (tak mi sie wydaje).
_________________ (\__/)
(O.o )
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!!!
Eh to wy macie fajnych znajomych moi naszczescie nie szukaja znajomych przez neta wybieraja bardziej lub mniej odpowiednich kandydatow ale znanych "zaufanych" tylko jedna znam co szuka znajomego przez neta :oops:
_________________ Posty poniżej 5 słów i z dużą ilością emotikonek będą kasowane!!!
Jestem doskonałym przykładem na milosc przez net. Ze swoja miloscia jestem juz ponad pol roku i nadal jest nam dobrze. Spotykamy sie co miesiac i przynajmniej doceniamy wlasne towarzystwo. Ludzie poznani w necie wcale nie musza steorytypowo byc nie godnymi zaufania i podejrzani, bo przeciez sami w nim siedzimy. Mialam to szczescie ze spotkalam kogos kogo na pewno nie spotkalabym w swoiim najblizszym otoczeniu. Jest to dla mnie wielki dar od losu.
Dołączył: 09 Lut 2006 Posty: 136 Skąd: Z klawiatury ;P
Wysłany: 2006-03-03, 23:43
A dla mnie to lekki banal nie zrozumcie mnie zle.. ale jakos nie jestem przekonany do sieciowych zwiazkow przez klikanie glupich literek na klawiaturze kompa czy koma jest znacznie prostrze niz powiedzenie komus w oczy tej samej sprawy.. ponadto raczje nie zufalbym owej osobie do konca nigdy..
nom, ja mam podobnie. poza tym boli mnie, że tyle emocjonalnych niedorozwojów, kiedy dostaną do ręki klawiaturę i monitor, nagle stają się :pimp: :pimp: plejbojami :pimp: :pimp: . popatrzeć tylko na epuls, to po prostu ręce opadają...
_________________ pewnego dnia postanowiłem zmienić swoje życie. przestać pić, rzucić palenie, zacząć chodzić na siłownię i zdrowo się odżywiać.
Przez internet można być kim się tylko chce... jeśli zechcę być niebieskooką, długonogą blondynką, to nią będę, bo przecież mogę tak o sobie napisać. Ale miłość w sieci jest bardzo intrygująca. Każdą nowopoznaną osobę możesz przyrównać do swego ideału, interpretujesz jej wysukane literki na swój sposób, tak jak się wydaje... idealnie. Perfekcyjna osoba, bez wad... Wyidealizowanych literek zbiór, bez znaczenia... Zazwyczaj tak właśnie jest w sieci... Nie można patrzeć w oczy, nie można zobaczyć mimiki twarzy, usłyszeć głosi, zakochać się w uśmiechu...
_________________ "... Jestem jak taki malutki kwiatek wyciągnięty z obojętności i wsadzony w skałę. Nie przyjmę się tutaj. Ale czeka mnie jeszcze słońce, deszcz i gradobicie. A może jakiś cudowny ptak osłoni mnie swoim skrzydłem..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum